bett chodzę jak na razie do gina na nfz, tego co mnie leczy od 2011 roku, ale wolę kogoś kto pracuje w naszym szpitalu i jest komunikatywny czyli odpowiada na pytania, dlatego zapisałam się na przyszły wtorek do gina prywatnie, zobaczymy. W pracy jak beta potwierdziła to powiedziałam kilku osobom, którym musiałam (wiedziałam, że to rozniosą , ale i że szef się nie dowie), pomagały mi troche, zero dźwigania, wiekszych nerwów itd, dopiero jak dostałam zaświadczenie to poszłam do szefa.. oczywiście gratulował itd, ale to taki wyćwiczony szablon. powiedziałam, że jeszcze nie idę na l4, że na początku stycznia mam wizytę a do tej pory podszkolę ludzi ze swojej ekipy, nauczę czego nie potrafią żeby jakoś sobie wszyscy poradzili. to był gest z mojej strony bo powiedziałam, że nawet podczas audytu wiedziałam, ale starałam się być i pracować tak żeby było dobrze. szef chyba pojął, że to był gest z mojej strony bo mogłam wszystko rzucić w kąt i iść (tak zrobiła koleżanka dwa miesiące przede mną) i róbcie sobie co chcecie. mimo, że byłam numerem jeden do psychicznego wykańczania to mam swoją godność i potrafię zachować się jak człowiek. zrobiłam co mogłam i na co było mnie stać, nie mam się czego wstydzić, zachowałam się fair wobec pracodawcy.
edytko rób ten test nawet za dwa dni, może już coś zobaczysz, kłucie jajnika może być na @ ale wcale nie musi, tempka w miarę wysoko, trzymam kciuki za test &&&&, wklej w sygnaturkę link do Twojego wykresu to będzie łatwiej razem interpretować.
asta gratulki, oby wszystko było dobrze &&&&
izka czy masz już brzucholek?