Enya, strasznie Ci współczuję, ale nie trać nadziei. Nawet jeśli teraz się nie uda, a jeszcze jakaś szansa jest - wiesz że wszystko jest możliwe i cuda się zdarzają. Jesli nie teraz to na musi się kiedyś udać. Masz jedno dziecko, czyli możesz je mieć. Może za bardzo chcemy i dlatego nam się to wszystko przydarza? Bądź dobrej myśli. Wiem, że straszni Ci teraz ciężko. Najgorsze to to oczekiwanie, wiem jakie to uczucie. Ale musisz to jakoś przetrwać.
Tak to tu jest - radość jednych , nadzieja i oczekiwanie drugich i w tym samym czasie łzy innych. Ale jesteśmy razem, wspieramy się i w tych dobrych chwilach cieszymy razem a w tych złych pomagamy się sobie podnieść. Dobrze, że jesteście Dziewczynki. To forum , nie forum tylko WY bardzo pomagacie. Musimy się razem trzymac, bo tylko my wiemy co każda przeżywa. Osoby, które nie przeżyły koszmaru poronienia nie zrozumieją. Mogą współczuć, mogą próbować pocieszyć, ale nie wiedzą jak to jest. I oby nigdy nie doświadczyły .Dziękuję, ze jesteście.
Dziękuję, że cieszycie się ze mną dobrymi wynikami genetycznymi, to takie miłe, że ktoś pamięta i jest ze mną. WIem, że nieprawidłowe kariotypy rzadko się zdarzają, ale gdyby coś było nie tak - od razu byłoby pozamiatane. A tak - jest dla mnie nadzieja. Dzisiaj w końcu byłam na pobraniu krwi - jutro wyniki. Zrobiłam: pciała p/toxoplazmozie, p/cytomegalii, p/chlamydiom, p/ciała ANA , z tarczycowych : TSH, FT3, FT4, p/ciała anty TPO, antyTG, kontrolę ASO i CRP, p/ciała antykardiolipinowe. Pozostałe p/ciała dla zespołu antyfosfolipidowego mam z poprzedniej ciąży. Jesli będzie OK- nic więcej robić mi nie kazali.