• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Edyta
kciuki i modlitwa,żeby było dobrze,boli Cię brzuch?

Ja dziś rano robiłam test ciążowy Pepino,po chwili pojwiła się druga kreska,już raz mialam takie zwidy,ale to wyszło po długim czasie,więc to było przebarwienie.Ale tym razem dziś wynik wyszedł szybciej.Teraz pytanie czy to zwiastun ciąży,brak @ od 18 kwietnia,cykl sie przesunął wraz z owulacją i stąd te reakcje ,że coś mogło pyknąć?objawów oprócz bóli brzucha od czasu do czasu to innych objawów nie mam,czasem boli jak na @ czasem inaczej,ale nie chciałam cudować,że to na ciążę.No a teraz?dziś mnie trochę mocniej boli brzuch no i jakoś powiem szczerze...marwti mnie to,tak kuje po jednej stronie,ale to nie jajnik..nie wiem,boje się chc nic nie wiadomo.Najlepiej jak w poniedziałek zrobię bete a w niedzielę test drugi.No i tak dziwna sprawa z tym jest :( jeśli nie będę w ciąży i te bóle brzucha.....martwi mnie to już :(
 
reklama
edytka: kciuki &&&&&&&&&&&&&&&&&&&, fluidy~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~, modlitwy +++++++++++++++++ Wszystko, co potrzebne dla Ciebie. Będzie dobrze!

nisiao: ale byłoby super, gdyby beta potwierdziła test. :tak:Widzę, że jesteś ostrożna z entuzjazmem. :sorry:Czekamy na wyniki?:tak:
 
anilek​ jestem ostrożna ,bo jednak tyle razy na forum dawałam znać że coś,tyle tylko że @ tyle nie miałam z opóźnieniem.Dobrze by było gdyby to była ciąża a nie jakieś powiklania,że ten brzuch boli i boli.Jak dzwonilam do gina wczesniej to kazał mi czekać,ale wtedy testy miałam negatywne.Mimo wszystko i tak się zapisałam,ciekawe co z tego wyjdzie......w poniedziałek na 13.30 mam wizytę,w niedzielę zrobię inny test.
No a tak w Twoim temacie,to widzę po suwaczku jak to zleciało!już 32 tydzień?wooow to juz końcówa niebawem ,no a jak się czujesz :)
 
Ostatnia edycja:
Dziewczynki, myślicie, że plemniki rzeczywiście dadzą radę przeżyć 72h i zachować zdolność do zapłodnienia w tym czasie? Zastanawiam się, czy niechcący nie przegapimy jajeczka w tym cyklu...
 
nisiao: trzymam kciuki, żeby Wam się tym razem udało. Czekam na wieści...:tak:
Ja czuję się ogólnie ok: wiesz czuję się gruba i ociężała, mam cukrzycę ciążową, ale już bliżej do końca niż dalej... :tak: Oby te ostatnie tygodnie szybko zleciały i żebym urodziła przed terminem bezpiecznie i szybko. Takie jest moje marzenie.:sorry:
 
katherinne dadzą radę, nawet dłużej, w poprzednią ciążę tak zaszłam, stosunek był 4 dni przed owulacją. Teoretycznie uczyli nas, że plemnik w dobrych warunkach może przetrwać 7-10 dni. Tak się ponoć celuje w dziewczynkę, bo najpierw giną męskie plemniki, a najdłużej żyją dziewczęce :)

nisiao a ta kreska ciążowa wyszła ci słaba, czy mocna?
 
anilek tego Tobie życzę,jej zleciało to,dopiero co pisalaś o teście a tu już tak blisko.
Juchu
druga kreska jest słabsza,ale widoczna i wystąpiła szybko,w ciągu 2 min od aplikacji,poprzednie odbarwiały się,na to wychodzi,że tak było,ale sporo po czasie...ten tak mi się wydaje jest bardziej wyraźny,na potwierdzenie zrbię test jutro rano z innej firmy,,gdyby ta seria którą robiłam,okazała się wadliwa.

Brzuch czułam całą noc a najbardziej na wieczór,że coś się dzieje,chyba że to zwiastun @,tylko ten test mi teraz namieszał w głowie,staram sobie mówić,żeby nie panikować itp nie nastawiać się,ale jednak ta uporczywa nadzieja,że jest ok nachodzi...

Katherinne podobno mają taką zdolność,ja nie wiem czy nasza zjola nie była tego przykładem,że żołnierzyki dały wtedy radę
 
czesc
Edytka kciuki za ciebie trzymam i za dzidziusia!!!!!!!!

Nisiao ja tam jestem dobrej mysli i uwazam, ze Ci sie udalo!!!!! z gratulacjami poczekam na potwierdzenie!!!!!

katherinne podobno 5 dni plemniki daja rade poczekać!!!


U mnie dziś pojawił sie ladny śluz, wczoraj wieczorem działaliśmy a teraz ogarneło mnie przerazenie ze co bedzie jak sie uda i jak znow strace ciażę :-(:-(:-(:-(:-(:-( ehhhhh

za to dzis u nas w koncu lepsza pogoda bo ostatnie dni to dramat ciagle lało :-( dzis może uda mi sie z Kurczatkiem chociaż na krotki spacer w kaloszach isc :-)
 
Dzieki, troche mnie uspokoilyscie, bo juz myslalam, ze bede sobie plula w brode, ze w najwazniejszym momencie 'zaspalismy'. No, to zobaczymy, czy tamten oddzial byl dobrze wyszkolony i dal rade, zanim doslalismy posilki - a dowodztwo zawiodlo, posilki wyslane zbyt pozno, zanim sie uzbroily i dotarly na miejsce to juz bylo pewnie po calej akcji bojowej.

A myslicie, ze jak powcinam sobie duphaston do czasu testu, tak dla spokojnej glowy, bedzie w porzadku, czy lepiej nie kombinowac? Niby w zeszlym cyklu progesteron wyszedl mi w normie dla fazy lutealnej, ale nizej niz wyzej, wiec nie wiem
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry