Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Jeśli będziesz się źle czuła w piątek, to lekarka może Ci przedłużyć izolacje. Też pomyślałam o tym co napisała Destino, że może przepisany lek wykrztuśny rozrzedzi wydzielinę w zatokach a niekoniecznie spowoduje zbędne zakaslywanie się?Tak wiem, ale wiesz chodzi o to że może by było mniej zakażeń gdyby odbierali telefony. Moja lekarka też nic mi nie przepisała na te zatoki, choc od początku mówiłam że mam zapalenie zatok (bo często je kiedyś miewałam ), dopiero teraz jak dosłownie ropa z nosa leci, głowy nie idzie podnieść stwierdziła że to już założenie bakteryjne a nie sprawa covid. Aha przepisała mi lek na kaszel wykrztuśny gdzie kaszlu nie miałam prawie w ogóle.
Nie mam pulsoksymetru ale też nie miałam jakiś trudności w oddychaniu ani tego kaszlu.
Myślę że już wszystko będzie ok choć z tym to różnie bo jeden dzień jest dobrze a następnego zdycham. Do piątku włącznie mam izolacje ale szczerze nie czuje się na siłach iść w sobotę do pracy.
Życzę Ci Kochana duuuuzo zdrówkaDziękuję że pytasz. Dziś jako tako, wczoraj już mąż chciał mnie na pogotowie zawozić bo od soboty mam zawroty głowy, wymioty, mdlałam, głowa tak mnie bolała że nie szło jej z poduszki podnieść. Oczywiście moja lekarka zlewała mnie i nie odbierala. Wczoraj wieczorem odebrała i przepisała mi antybiotyk bo stwierdzila że mam zapalenie wszystkich możliwych zatok. Mam dość dziewczyny. Dziś sobie tak myślałam że dokładnie 26 stycznia będzie rok jak to całe ***** się zaczęło(wyrostek, powikłania, strata ciąży, zaś ciąża zaś strata ) i końca nie widać. Śmiałam się że cud że jeszcze covid nie mam....no to już mam. Co będzie następne ? Nie wiem i ku*** strasznie się boje.
Mój mąż i mała negatywni, nie wiem jakim cudem. Były buziaki, mała jadła moim widelcem jak już byłam zainfekowanaa moi rodzice i moja siostra nie mieli praktycznie ze mną kontaktu a prawdopodobnie też przechodzą covid. Pisze prawdopodobnie bo ani do lekarza ani do sanepidu nie szło się dodzwonić więc skierowana na test nie dostali, ani pomocy. A czują się fatalnie
Trzymaj się !!Na oddziale jestem. Jutro zabieg.
Ale wiecie co jest zabawne jak chodziłam z tą CP przez miesiąc to luzik. A teraz położne tutaj na oddziale trzęsą się o mnie jak o jajko. Najlepiej żebym w ogóle nie wstawała a jakikolwiek ból mam zgłaszać dzwonkiem![]()
Ja dziewczyny chyba mam owulke. Nie mierzyłam temp. Ale testy pozytywne i mokro... Prawy jajnik boli
Czy to możliwe 2 tyg po poronieniu?
Tez się nad tym zastanawiam. W poniedziałek na wieczor miałam mega skurcz, bolał mnie prawy jajnik, wkoncu wzielam nospe i przeszło. Śluz również się pojawił. A dzisiaj rano znowu pojawiła się krew… tzn bardziej plamienie… tydzień temu skonczylam krwawić. W poniedziałek minął mi 2 tydzień od poronienia… no ale dopóki więcej nie leci to daje na luz…Ja dziewczyny chyba mam owulke. Nie mierzyłam temp. Ale testy pozytywne i mokro... Prawy jajnik boli
Czy to możliwe 2 tyg po poronieniu?
Tak.Ja dziewczyny chyba mam owulke. Nie mierzyłam temp. Ale testy pozytywne i mokro... Prawy jajnik boli
Czy to możliwe 2 tyg po poronieniu?
Tak.
Mi po łyżeczkowaniu kazali liczyć jako 1dc i faktycznie po ok 13 dniach owu była