• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Witam :-D

Znowu mnie nie było kilka dnia, ale obiecuję, że to nie moja wina ;-);-)
Niestety mam taki internet, który raz jest, a raz go nie ma.

Nadrabiam zaległości, ale jeszcze daleko daleko jestem :baffled::baffled:

No i muszę się pochwalić :-) wczoraj obroniłam pracę licencjacką :-)
 
reklama
daa gratuluję! Ja pewnie nie dam rady w tym roku z moją cholerną magisterką!
Mamo Grzesia bardzo mi przykro...
Elfka tulę i trzymam kciuki, oby zdarzył się cud
 
Wróciłam -jestem!!!

Musze ochłonąć ale po kolei... byłam u dentysty -mało ważne - ale nie posypały mi sie zęby i są jak nigdy całe. POźniej przy okazji odwiedziłam lekarza pierwszego kontaktu -powiedział że cebula i czosnek zrobiły swoje i po tej dziwnej grypie prawie już nie ma śladu

A ginek -DAŁ MI ZIELONE ŚWIATŁO!!! byłam w szoku!!! pęcherzyk zmierzył -powiedział że jest piękny i działać działać bo może pęknąć w każdej chwili!!! Ja w radości ale i szoku -pytam "a co z tym pół roku, z badaniami"... A on mi na to że macica i szyjka odbudowały się tak że nigdy takiego czegoś nie wiedział -nie ma najmniejszego śladu! że badania -jakbym nie zauważyła, na te wirusy i dziwne rzeczy kazał zrobić w szpitalu i nic tam nie było. I że mam 23 zrobić test i życzy mi z całego serca II bo przykro mu było strasznie po tej tragedii i myślał często że bardzo mu szkoda... i czeka na ten poród który będzie odbierał!!!
Poryczę się chyba....
 
Dziękuje za gratulacje ;-)

Doczytałam wszystko z tych ostatnich dni i jakoś tak smutno...
Tyle pożegnań :-(

Mamusiagrzesia
[*]
[*] dla Twoich aniołków. Jestem w szoku po Twojej wiadomości... A tak wierzyłam, że się uda ... :-(
 
Witam :-D

Znowu mnie nie było kilka dnia, ale obiecuję, że to nie moja wina ;-);-)
Niestety mam taki internet, który raz jest, a raz go nie ma.

Nadrabiam zaległości, ale jeszcze daleko daleko jestem :baffled::baffled:

No i muszę się pochwalić :-) wczoraj obroniłam pracę licencjacką :-)

Gratulacje!!

Wróciłam -jestem!!!

Musze ochłonąć ale po kolei... byłam u dentysty -mało ważne - ale nie posypały mi sie zęby i są jak nigdy całe. POźniej przy okazji odwiedziłam lekarza pierwszego kontaktu -powiedział że cebula i czosnek zrobiły swoje i po tej dziwnej grypie prawie już nie ma śladu

A ginek -DAŁ MI ZIELONE ŚWIATŁO!!! byłam w szoku!!! pęcherzyk zmierzył -powiedział że jest piękny i działać działać bo może pęknąć w każdej chwili!!! Ja w radości ale i szoku -pytam "a co z tym pół roku, z badaniami"... A on mi na to że macica i szyjka odbudowały się tak że nigdy takiego czegoś nie wiedział -nie ma najmniejszego śladu! że badania -jakbym nie zauważyła, na te wirusy i dziwne rzeczy kazał zrobić w szpitalu i nic tam nie było. I że mam 23 zrobić test i życzy mi z całego serca II bo przykro mu było strasznie po tej tragedii i myślał często że bardzo mu szkoda... i czeka na ten poród który będzie odbierał!!!
Poryczę się chyba....


Agatko, super!! To wspaniałe wiadomości!! Tylko, żebym Cie na forum wieczorem nie widziała, tylko do roboty się bierzcie!!;-)
 
reklama
Wiecie co a ja zaczynam się zamartwiać... Może zacznę od początku... razem z mężem korzystamy z NPR (Naturalne Planowanie Rodziny - metoda objawowo - termiczna). Stosujemy ja już w miarę długo i jak do tej pory wszystko jest po naszej myśli.
Myślałam już, że znam swój organizm - cykle mam regularne, a owulację przeważnie 16-17 dnia (najwcześniej miałam 14 dnia, a najpóźniej 19). Dlatego w tym miesiącu wbrew trochę wbrew zasadom współżyliśmy 7 dnia cyklu (stwierdziłam, że do owulacji jeszcze daleko daleko). A tu niespodzianka - owulka przyszła 10 dnia :eek::eek:

Tak bardzo chciałabym być już w ciąży, ale jeszcze nie czas... mam nadzieję, że nic się nie stało... Wraz z odłożeniem decyzji o starankach zawiesiliśmy tez badania i wszystko inne... Tak więc jeszcze nie czas... Teraz wszystko musi być idealnie...

Wiem, że to trochę takie bezsensowne marudzenie, bo może nic nie będzie, ale jednak trochę się obawiam (nigdy nie mieliśmy problemów z zajściem).
Tylko Wam o tym moim niepokoju napisać, bo nikt inny mnie nie zrozumie :zawstydzona/y::zawstydzona/y:

Przepraszam :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry