M
modroklejka
Gość
ja to pierwszy raz jadłam we włoszech...tylko pesto było rosso...ale poniewaz nie zawsze uda mi sie kupic rosso robie z zielonym....smietakna słodka oczywiscie...bo gapa jestem i nie dopisałam...i zeby sie nie przypiekło do foremki...smaruję ją masłem i wysypuję bułką tartą.....czasami miesko mieszam z serkiem plesniowym i zamiast papryki dodaje włoskie orzechy....wszystko zalezy od fantazji....kuchnia to fajne pole do eksperymentów....
wczoraj przez cały dzien nie miałam neta :-(bo u nas nadajnik jest na wierzy koscioła a ta wierze własnie remontuja i wczoraj wogole nie było sygnału
dzisiaj na szczescie słaby ale jest!
:-)