chyba jednak zdobie sushi i sajgonki...tylko musze skoczyc po lososia i winko jakies....
wiecie co? odkryłam ostatnio fantastyczne winko....chińskie! rozano-sliwkowe...smakuje troche jak normalne białe wino, tylko z syropem rozanym...rewelacja....
guska---szpinak uwielbaimy, fete z reszta tez...sery to nasza słabostka...feta, mozarella, mimolette, lazurek, brie...kozie serki...az mi slinka cieknie
syla...juz mi sie 3 @ skonczył...w piątek idziemy do lekarza i zoabczymy co powie....ja bym chciała pomonitorowac cykle...napewno jeden a moze dwa....kiedy sie bedziemy staraac???nie wiem...ale chyba narazie nie...ale to sie wszystko okaze po piątkowej wizycie....
pesto?---ja polecam zapiekankę z canelloni z pesto ...proscizna i pyszna...