• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

a nie bo ja nie spie :no::no::no::no::no:
mam normalnie rozterkę, nie to żebym sie zadreczała, ale tak sobie myślę, kochane jakiś czas po zabiegu jeszcze nie teraz ale juz moze niedlugo bedzie czas na zrozumienie ze tak sie stalo i to juz sie nieodstanie, zaczynam sie martwic, czy nie jestem egoistką??? tak wlasnie sie czuje, przestalam sie martwic poronieniem, (czasem jeszcze mi smutno ale nie mam juz takiego mocnego zalu) kochane czuje sie tak jakby mnie to moje stracone dziecko przestalo obchodzic, i az mnie strach przeszywa ze kiedys wogole zapomne o tym dziecku :szok::szok::szok::szok::szok:
smutno mi na samą myśl o tym :no::no::no::no:
nie wiem co sie ze mna dzieje :confused::confused::confused::confused: czy ja wariuje :confused::confused::confused::confused:
Natalineczko, głowa do góry! Każda z nas przechodziła te rozterki, że jak to coś ze mną nie tak, przecież dopiero co straciłam maleństwo, a tu już nie myślę o nim cały czas, nie opłakuję ciągle straty, a wręcz śmiałam się z jakiegoś powodu, byłam na imprezie i bawiłam się całkiem dobrze itd itd. Tyle, że po prostu taka jest kolej rzeczy, po jakimś czasie krótszym lub dłuższym wracamy do życia, i tak musi być dla naszego dobra, dobra naszych bliskich i naszych aniołków, które patrzą na nas z nieba. Ale potem pomimo tego, ze juz niby wszystko jest normalnie dopada czasami ta zaduma, że miało być inaczej, że teraz to już brzuszek byłby spory, że już pora na czucie jak malec buszuje by była, a koncu nadejdzie ten dzien kiedy maluch mial sie urodzic, a potem rocznice. I ogólnie spojrzenie na posiadanie dziecka się zmienia, ze to nie jest prosta kolej rzeczy, tylko dar. I wierzyc musimy, ze za troche zostaniemy obdarowane tymi dwoma kreseczkami, a potem slodkim bobasem.:-)
A póki co rób to co przynosi Ci ulgę i nie miej z tego powodu wyrzutów sumienia :tak:
Przytulam mocno
Sylwia
Jak obejrzałam ten filmik to az sie popłakałam.
Ja też długo czeka lam na moje co prawda drugie dziecko ale upragnione.
Przez 5 lat poroniłam 3 razy.
Też czekałam,łudziłam się,robiłam testy a kiedy pojawiała się jedna kreseczka załamywałam się.
Pewnego dnia odpuściłam,zrezygnowałam,poddałam się.
I niespodzianka dwie kreseczki.
Tak się bałam,że rodzinie powiedziałam dopiero w 3 m-c a nie które koleżanki dowiedziały się dopiero po fakcie jak zobaczyły zdjęcia na NK.
Wiedziały tylko moje sąsiadki i 1 przyjaciółka tak się bałam.
Na USG nawet nie chciałam patrzeć na ekran a dopiero w 8 m-c poprosiłam o zdjęcie z USG Bartusia.
Wierzę,że Wam Wszystkim też się uda 3mam za Was kciuki.
Dzięki za Twoją historię, która pokazuje, że każda z nas może doczekać się tego szczęcia utulenia w ramionach brzdąca :-)
Mam nadzieję, że uraduje Cię moja nowina: MAM KIECKĘ !!! A mój M ma garnitur. Wczoraj oboje się obkupiliśmy. Ja kupiłam sukienkę, bieliznę, pończochy. M garniak, kamizelkę z krawatem, koszulę, skarpetki. Na imieniny dostałam w prezencie od M złoty zegarek :-) Zostały nam do dokupienia: buty, pasek do garnituru i dla mnie podwiązka. I normalnie jak nigdy udało się wszystko załatwić bardzo sprawnie. Ja weszłam do pierwszego sklepu i wyszłam z sukienką. M do drugiego z garniturami i wyszedł z garniturem :-) Normalnie szał :-) Więc negliżu nie będzie ;-) Mój fotograf też póki co działa w pojedynkę. Ale z jego prac widziałam, że świetnie sobie radzi, więc jestem spokojna :-)

Agatko wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!!! Przede wszystkim spokojnej ciąży, łatwego porodu, cudownego macierzyństwa, wyższego ciśnienia, miliona w środę, miliona w sobotę, słońca, miłości i tylko uśmiechniętych dni!!!

Składam już teraz, bo w całym tym zamieszaniu, jakie koło mnie panuje mogę zapomnieć 25.08 :-( Wczoraj np. zapomniałam, że mam imieniny. I gdyby nie sms od przyszłej szwagierki to bym sobie nie przypomniała :-)
Super, że udało Wam się tak błyskawicznie zakupy ślubne załatwić :-) Mam nadzieję, że do tego dzisiaj wrócicie do domu z rlrganckimi bucikami :tak:
Imieninowe wszystkiego najlepszego!

Skończyło się wczoraj na 7 razach:szok::szok::szok::szok: i uwierzcie już wyłam. Dobrze że była noc i trasa poza miastami to nie było problemu z krzyknięciem STÓJ w każdej chwili. Teraz czuję się dobrze ale S podejrzewa że mi się pory dnia pomyliły -bo poranne nudności to to nie są.
Jak mama mnie zobaczyła z miską w pokoju zapytała siory czy ja w ciąży jestem -siostra na to -nie zatruła się po drodze. Dziś powiemy rodzicom o ile sami nie zobaczą jak galopuję do VC wieczorem:baffled::baffled::baffled::baffled:
Agatko, oj biedna jesteś. Kropek-rozrabiaka. Trzymam kciukasy, żeby się te nudnościowe sensacje uspokoiły

Lenko, życzę Wam wszystkiego co najlepsze na Waszej nowej drodze życie, wspólnych planów i marzeń, sił i zapału w ich realizacji, miłości, która wszystko zwycięża oraz pięknych owoców małżeństwa :-)

Ciągle mi się w głowie kołacze pytanie, że gin mi w środę powie. Przed poprzednią wizytą jakoś tak się podświadomie nastawiłam, że to będzie taki lekarz co nie bada tylko mówi po raz pierwszy się zdarzyło, to nie ma o czym myśleć, że jak dostałam skierowanie na badania to byłam w wielkim szoku i rozczarowaniu, pomimo że wiedziałam, że to dla mojego dobra i dobra przysżłej dzidzi. Więc teraz staram się nie nastawiać, ale ciekawa jestem ogromnie.:confused:
A do tego tak myślę sobie, że coś muszę zmienić w swoim życiu, bo póki co to mam wrażenie, że jak za dwa miesiące 30 lat kończyć będę to doła złapię, że jakieś to moje życie straszliwie nudne i nijakie jest. I tak się zastanawiam jak wcieli w życie hasło "koniec wegetowania, początek działania" ;-).
Po pierwsze to chyba wstawię sobie tu suwaczek wagowy, to może co nieco schudnę póki doczekam się pozytywnego testu ciążowego ;-)
Idę jeszcze trochę dom ogarnąć.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Olcia PM kochana:
Z okazji urodzin najpiękniejsze i najserdeczniejsze życzenia ciepła, miłości, sprawdzonych i wytrwałych przyjaźni. Dalekich podróży, wspaniałych przeżyć, super samochodu i pieniędzy jak lodu, co szczęścia może nie dają, ale znacznie życie ułatwiają.
 
Asiu spóźnione ale szczere życzenia imieninowe. Wszystkiego naj..... Spełnienia najskrytszych marzeń, Zdrowia bo ono najważniejsze , i szczęścia w życiu osobistym

Agatko no to Kropek wymęczył :-) Ale najważniejsze że dojechałaś. Podejrzewam że mamy nie da się tak łatwo oszukać, ona wie co sie święci. Ona to czuje:tak::tak:

Just wszystko bedzie dobrze u lekarza:tak::tak: Co do suwaczka to ja może wstawię razem z Toba:tak::tak: Bo sama nie wiem czy uda mi sie zrzucić:baffled::baffled: Zmiana mówisz - no to Ci nie pomoge, bo nie wiem sama od czego by tu zacząć:tak:;-)
 
Agatko, współczuję tych wymiotów, bo musiały cię nieźle wymęczyć i to jeszcze w drodze :( Może twój kropek nie lubi jeździć samochodem?? No i kochana wszystkiego najlepszego z okazji urodzinek

Natalineczko
, wiem ze na pewno kolejna ciąża będzie wiązała się ze strachem, ale nie możesz myśleć tak negatywnie, ze będzie to samo, oj nie. Teraz musisz myśleć pozytywnie i być dobrej myśli, wiem że to będzie trudne, ale damy radę, bo jesteśmy razem i w dodatku jakie silne!!! Zobaczysz słonko wszystko przyjdzie z czasem, tylko niczego nie można przyspieszać.

She gratuluję udanych zakupów, pięknie wszystko do przodu :)

Dziewczyny ja też bym się musiała wziąć za siebie, bo brzuszek mam widoczny ale z ćwiczeń na piłce gimnastycznej chwilowo musiałam zrezygnować, bo narzuciłam sobie za duże tempo i mnie brzuch na dole pobolewał.

Wiolciu nie pisze o sobie, bo w sumie nie ma o czym, staranek jeszcze nie zaczynamy bo czekamy na wyniki badań ale póki co powtórki badań jeszcze mi się nie udało zrobić, bo wiecznie czasu brak więc sama widzisz
We wrześniu pójdę na usg i na wizytę do lekarza to może już cosik będę wiedziała, co tam z moim podwoziem, a na razie póki co musimy cierpliwie czekać :)
 
Cześć dziewczyny w ten sobotni wieczorek:-)
Dzien dobry wszystkim ja juz od rana na nogach spac nie moglam dzis moj wyjatkowy dzin w zyciu Slub;-)pogoda sie troszke popsula ale lepeij niz taki upal.Przez weekend mnie nie ma wiec odezwe sie jak juz znajde czas.Pozdrawiam;-)
Kochana wszystkiego Najlepszego. Niech to Wasze Wspólne życie będzie już tylko kolorowe:-)

Just - proszę się uśmiechnąć, a nie zasmucać.:-)BEDZIE DOBRZE

My dzisiaj w końcu odebalismy wóżek i dowiadywaliśmy sie o gróbek i pewnie za tydzień zamówimy. Troche to smutne " wózek i gróbek" jakoś nie pasuje.
 
hej
a my wróciłiśmy z urodzin u dwuletniego synka mojego brata bylo i ognisko i deszcz ale generalnie fajnie
były też roczne bliźniaczki i mój R jest po prostu zachwycony cały czas o nich gada
 
Ola81 na Twoją odezwę nie mogłam milczeć i przyznaję się bez bicia że Was podczytuję ( tak a pro po kolejny cykl na pewnoo będzie udany) ale jakoś weny brak do pisania bo o połowie badań nie mogę Wam nic powiedzieć bo ich nie robiłam gdybym trafiła wcześniej na to forum pewnie byłoby inaczej. Trzymam cały czas kciuki za Was i Wasze fasolki oraz za staraczki. Witam nowe aniołkowe mamy - za dużo osób to spotyka. Ja jeszcze niecały tydzień na urlopie i do pracy a jeszcze intensywniejszej od 1 września bo będę miała zerówkę. Ja obecnie walczę z choróbskiem Julki bo ma anginę i jest na antybiotykach ale już jest bez porównania lepiej bo nie gorączkuje a tak gorączka dochodziła jej do 40 stopni.
Kasia gratuluję Werci pierwszego samodzielnego wypadu najważniejsze że był udany a Ty droga mamo przyzwyczaj się do następnych - córcia rośnie.
Agatko super zdjęcie kropka jeszcze raz gratuluję
Pozdrawiam wszystkie bardzo gorąco i serdecznie.
 
Olcia PM kochana:
Z okazji urodzin najpiękniejsze i najserdeczniejsze życzenia ciepła, miłości, sprawdzonych i wytrwałych przyjaźni. Dalekich podróży, wspaniałych przeżyć, super samochodu i pieniędzy jak lodu, co szczęścia może nie dają, ale znacznie życie ułatwiają.
dołączam sie do zyczeń ;-);-);-);-):tak::tak::tak::tak:
hej
a my wróciłiśmy z urodzin u dwuletniego synka mojego brata bylo i ognisko i deszcz ale generalnie fajnie
były też roczne bliźniaczki i mój R jest po prostu zachwycony cały czas o nich gada
moim marzeniem jest mieć blixniaki, męża tato jest bliźniakiem ale znając nasze szczęście to brat m będzie miał bliźniaki :sorry2::sorry2::sorry2::sorry2::tak::tak::tak::tak:
 
reklama
Dziewczynki kupiliśmy samochód:tak: Moje ulubione autko - opla corsę:-) Mój K myślał o innym ale się dla mnie poświęcił:-)

Natalineczka555 - moja mama też ma(a raczej miała) brata bliźniaka. Ja też zawsze marzyłam po cichu o nich. No i mam bliźniaki...w niebie!

Olcia PM - też dołączam się do życzeń!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry