• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Cześć Dziewczynki!
jaka tu cisza :szok: coś czuję, ze tak to jest, że im częściej zaglądam, tymżadziej piszecie ;-):-D

Wiola, super, że autko znaleźliście, to teraz nic tylko jeździć i jeździć :-)

Miłego dzionka! :-)
 
reklama
Wiolka dziękuję w imieniu M za życzenia szybkiego odejścia bóli głowy :-) I w swoim za życzenia imieninowe :-)

Gratuluję zakupu 4 kółek! A jakie autko chciała Twoja druga połowa?

Agatko wow, ale Kropek daje Ci się we znaki z tym zwracaniem! Współczuję. No ale Ty twarda babka jesteś, więc dla dobra Kropka i to przetrzymasz. Mam rację?

JAK REAKCJA RODZICÓW??? Umieram z ciekawości!

Natalineczka ja wiem, że łatwo mi się mówi, ale NIE WOLNO CI SIĘ BAĆ!!! Każda z nas to przerobiła. Każda gdzieś w głębi serca obawia się, że poronienie może się powtórzyć. Ale popatrz tylko na forum: ile dziewczyn ostatnio urodziło zdrowe maleństwa, mimo tych przykrych przeżyć. Ile zafasolkowało i ciąża rozwija się wzorowo. Czerp siłę z tych przykładów. I nie zadręczaj się, że kolejny raz znów poronisz. Ponoć autosugestia czyni cuda. Więc nastaw swoją pozytywnie!

Wiesz, mi też ludzie mówią, że zrzuciłam trochę kg. A ja z uporem maniaka wysyłam ich do okulisty, bo jak ostatnio weszłam na wagę to się przeraziłam. 3kg na plusie! Muszę coś z tym zrobić, bo jak tak dalej pójdzie to się w kieckę ślubną nie zmieszczę :-(

A co do bliźniaków. Moja Mama jest z bliźniąt (jej brat bliźniak zmarł zaraz po urodzeniu). Wróżka kiedyś mi wywróżyła parkę za jednym zamachem (a nie wiedziała o mamie). Ciekawe na ile się sprawdzi? W pierwszej ciąży Orzeszek był jeden. Zobaczymy co będzie dalej ;-)

Just79 no niestety z butami lipa wyszła. M co prawda kupił buty do garniaka, ale ja nic nie kupiłam :-( Mierzyłam jedne śliczne buciki, ale po pierwsze w jednym pięta mi latała (w drugim nie), a po drugie nie były do końca dobrze wykonane. Doszłam więc do wniosku, że skoro mam przetańczyć większość nocy muszę mieć buty dobrze trzymające się nogi i odpuściłam tą parę. Choć z wyglądu i fasonu były wręcz wymarzone. W drugim sklepie, gdzie znalazłam bardzo podobne do tych pierwszych niestety nie było mojego rozmiaru. Ponoć ma być za tydz. Przejadę się i zobaczę. Mam jeszcze trochę czasu, więc mam nadzieję, że w końcu trafię na te "naj".

I Kochana nic się nie martw wiekiem. Kobieta im starsza tym lepsza (zupełnie jak wino). No i życie zaczyna się po 30tce. Wiem co mówię :-) Też się bałam, że świat się skończy jak przekroczę tą magiczną liczbę. I wiesz - świat się nie skończył, ale moje życie się zmieniło. Głównie za sprawą M, który pojawił się w moim życiu... :-)

Olu dziękuję za życzenia imienionowe. Jak tam dolegliwości związane z @? Nie ma mam nadzieję?


A ja Wam się Dziewczyny pochwalę. Wczoraj jak szukaliśmy butów, M nakłonił mnie do zakupu... JESZCZE JEDNEJ SUKIENKI. I teraz mam 2. Jedną: bolerko, gorset, długa spódnica z a'la trenem do USC (ciemne ecru), a drugą (jasne ecru, lekko pozłacana): do kolan, wiązaną na plecach jak gorset z bolerkiem na wesele np. od krojenia tortu :-) Zdjęć póki co nie umieszczę, bo długa spódnica jest u krawcowej, bo wymagała zwężenia w talii, a krótka wisi na wieszaku i czeka na wielki dzień. Za to słowo harcerki, że jakieś zdjątko umieszczę jak będzie już po tym wielkim dniu. Umowa stoi? :-)

Miłej niedzieli Kochane.
 
Ostatnia edycja:
Dziewczynki kupiliśmy samochód:tak: Moje ulubione autko - opla corsę:-) Mój K myślał o innym ale się dla mnie poświęcił:-)

Natalineczka555 - moja mama też ma(a raczej miała) brata bliźniaka. Ja też zawsze marzyłam po cichu o nich. No i mam bliźniaki...w niebie!

Olcia PM - też dołączam się do życzeń!!!

ja boję sie bo u nas w rodzinie od mojej strony blixniaków było kilka i zadne nie żyją :szok::szok::szok:
moja mam też przedemną miała bliźniaki ale poroniła :no::no::no::no::no:

Wiolka dziękuję w imieniu M za życzenia szybkiego odejścia bóli głowy :-) I w swoim za życzenia imieninowe :-)

Gratuluję zakupu 4 kółek! A jakie autko chciała Twoja druga połowa?

Agatko wow, ale Kropek daje Ci się we znaki z tym zwracaniem! Współczuję. No ale Ty twarda babka jesteś, więc dla dobra Kropka i to przetrzymasz. Mam rację?

JAK REAKCJA RODZICÓW??? Umieram z ciekawości!

Natalineczka ja wiem, że łatwo mi się mówi, ale NIE WOLNO CI SIĘ BAĆ!!! Każda z nas to przerobiła. Każda gdzieś w głębi serca obawia się, że poronienie może się powtórzyć. Ale popatrz tylko na forum: ile dziewczyn ostatnio urodziło zdrowe maleństwa, mimo tych przykrych przeżyć. Ile zafasolkowało i ciąża rozwija się wzorowo. Czerp siłę z tych przykładów. I nie zadręczaj się, że kolejny raz znów poronisz. Ponoć autosugestia czyni cuda. Więc nastaw swoją pozytywnie!

Wiesz, mi też ludzie mówią, że zrzuciłam trochę kg. A ja z uporem maniaka wysyłam ich do okulisty, bo jak ostatnio weszłam na wagę to się przeraziłam. 3kg na plusie! Muszę coś z tym zrobić, bo jak tak dalej pójdzie to się w kieckę ślubną nie zmieszczę :-(

A co do bliźniaków. Moja Mama jest z bliźniąt (jej brat bliźniak zmarł zaraz po urodzeniu). Wróżka kiedyś mi wywróżyła parkę za jednym zamachem (a nie wiedziała o mamie). Ciekawe na ile się sprawdzi? W pierwszej ciąży Orzeszek był jeden. Zobaczymy co będzie dalej ;-)

Just79 no niestety z butami lipa wyszła. M co prawda kupił buty do garniaka, ale ja nic nie kupiłam :-( Mierzyłam jedne śliczne buciki, ale po pierwsze w jednym pięta mi latała (w drugim nie), a po drugie nie były do końca dobrze wykonane. Doszłam więc do wniosku, że skoro mam przetańczyć większość nocy muszę mieć buty dobrze trzymające się nogi i odpuściłam tą parę. Choć z wyglądu i fasonu były wręcz wymarzone. W drugim sklepie, gdzie znalazłam bardzo podobne do tych pierwszych niestety nie było mojego rozmiaru. Ponoć ma być za tydz. Przejadę się i zobaczę. Mam jeszcze trochę czasu, więc mam nadzieję, że w końcu trafię na te "naj".

I Kochana nic się nie martw wiekiem. Kobieta im starsza tym lepsza (zupełnie jak wino). No i życie zaczyna się po 30tce. Wiem co mówię :-) Też się bałam, że świat się skończy jak przekroczę tą magiczną liczbę. I wiesz - świat się nie skończył, ale moje życie się zmieniło. Głównie za sprawą M, który pojawił się w moim życiu... :-)

Olu dziękuję za życzenia imienionowe. Jak tam dolegliwości związane z @? Nie ma mam nadzieję?


A ja Wam się Dziewczyny pochwalę. Wczoraj jak szukaliśmy butów, M nakłonił mnie do zakupu... JESZCZE JEDNEJ SUKIENKI. I teraz mam 2. Jedną: bolerko, gorset, długa spódnica z a'la trenem do USC (ciemne ecru), a drugą (jasne ecru, lekko pozłacana): do kolan, wiązaną na plecach jak gorset z bolerkiem na wesele np. od krojenia tortu :-) Zdjęć póki co nie umieszczę, bo długa spódnica jest u krawcowej, bo wymagała zwężenia w talii, a krótka wisi na wieszaku i czeka na wielki dzień. Za to słowo harcerki, że jakieś zdjątko umieszczę jak będzie już po tym wielkim dniu. Umowa stoi? :-)

Miłej niedzieli Kochane.
kurcze to dobrego masz tego męża :tak::tak::tak::tak:
a ja mam 5 kg na plusie po Czarku, :no::no::no::no::no:
aż strach stanac na wadze, ale nie odchudzam sie, to nie dla mnie :no::no::no:
 
Just79 no niestety z butami lipa wyszła. M co prawda kupił buty do garniaka, ale ja nic nie kupiłam :-( Mierzyłam jedne śliczne buciki, ale po pierwsze w jednym pięta mi latała (w drugim nie), a po drugie nie były do końca dobrze wykonane. Doszłam więc do wniosku, że skoro mam przetańczyć większość nocy muszę mieć buty dobrze trzymające się nogi i odpuściłam tą parę. Choć z wyglądu i fasonu były wręcz wymarzone. W drugim sklepie, gdzie znalazłam bardzo podobne do tych pierwszych niestety nie było mojego rozmiaru. Ponoć ma być za tydz. Przejadę się i zobaczę. Mam jeszcze trochę czasu, więc mam nadzieję, że w końcu trafię na te "naj".

A ja Wam się Dziewczyny pochwalę. Wczoraj jak szukaliśmy butów, M nakłonił mnie do zakupu... JESZCZE JEDNEJ SUKIENKI. I teraz mam 2. Jedną: bolerko, gorset, długa spódnica z a'la trenem do USC (ciemne ecru), a drugą (jasne ecru, lekko pozłacana): do kolan, wiązaną na plecach jak gorset z bolerkiem na wesele np. od krojenia tortu :-) Zdjęć póki co nie umieszczę, bo długa spódnica jest u krawcowej, bo wymagała zwężenia w talii, a krótka wisi na wieszaku i czeka na wielki dzień. Za to słowo harcerki, że jakieś zdjątko umieszczę jak będzie już po tym wielkim dniu. Umowa stoi? :-)
To i dobrze, że tych latających butów nie wzięłaś, bo jednak oprócz tego że muszą być ładne to przede wszystkim muszą być wygodne. Na swój ślub całe szczęście zaopatrzyłam się w dwie pary butów, bo po pierwszych (szpilki niezbyt wysokie, ale ja ogólnie za obcasami nie przepadam) po ślubie i godzinie wesela miałam wszystkiego dość, a drugie (płaskie, proste, i tak nie było ich widać spod sukni) służyły mi dobrze przez resztę wieczoru. W czasie zdjęć w plenerze miałam ochotę utopić te szpilki w fosie, bo jednak szpilki-trawa-trochę śniegu to dość ekstremalne połączenie :-D Ale najważniejsze, że zdjęcia warte były tych poświęceń :tak:
Kto by pomyślał, że trzy dni temu wcale kiecki nie miałaś, a teraz dwie :-) Super, raz się żyję, w końcu to piękny moment w życiu :-)
A tak teraz sobie pomyślałam, bo z tego co pamiętam planujecie tylko fotki, bez filmu. Ale może spróbujcie skąbinować jakąś kamerę (teraz w sumie każdy aparat fotograficzny ma lepszą lub gorszą kamerkę) i zaangażować kogoś z rodziny lub znajomych, żeby Waszą przysięgę sfilmował. My też chcieliśmy tylko zdjęcia, ale fotograf wpadł na pomysł, żeby ślub chociaż kamerą na statywie sfilmować, i jest to fajna pamiątka, bo samemu z tego momentu przez emocje nie wszystko się pamięta ;-)
ja boję sie bo u nas w rodzinie od mojej strony blixniaków było kilka i zadne nie żyją :szok::szok::szok:
moja mam też przedemną miała bliźniaki ale poroniła :no::no::no::no::no:
Natalineczko, postaraj się nie martwić na zapas. Każda z nas ma stracha, czy za następnym razem będzie dobrze. Tylko, że to wszystko są sprawy w dużej mierze od nas nie zależne. Możemy się przebadać, poprawić nasz styl życia, ale poza tym pozostaje nam mieć tylko mieć nadzieję i wiarę w to, że zdrowy dzidziuś zostanie nam dany. A czy to będzie jeden ludzik, czy dwa to już tylko i wyłącznie wola Boga lub przeznaczenia/losu w zależności od tego kto w co wierzy. :tak:
 
Dzień dobry!

just79
ja też tak czuję, jak mnie nie ma, to normalnie mam tyle do nadrobienia, że nie wiem, a jak tylko jestem, to zaraz cisza taka że nie wiem:-)

She
- żeby się tylko sprawdziło i szybko przeszły mu te bóle! Co do samochodu, to mój K to ogólnie lubi starsze samochody, typu łada :-) albo bardziej takie terenowe! A ja już mam takich dosyć!:-)
Wow, to będziesz miała dwie sukieneczki:-) Super!A buty, to szukaj takich, żeby były wygodne!ja w moich przetańczyłam całą noc:-)
Przyłączam się tez do just, nawet jeśli nie chcecie filmu(jako takiego) z wesela, to warto nagrać, chociaż moment przysięgi, z emocji naprawdę niewiele się potem pamięta...

Natalineczka555 - mój mamy brat bliźniak też nie żyje(ale umarł później, w wypadku samochodowym). Często słyszałam, że często jest tak, że jedno z bliźniąt umiera dużo wcześniej! Ale przecież to nie jest reguła!!! Ja długo nie nacieszyłam się moimi bliźniakami:-(:-(:-( Ale kto wie, może jeszcze będziemy mieli!:-)

My zaraz idziemy na obiadek do teściowej!Miłego popołudnia życzę:-)
 
Dzien dobry kochane.Ja juz po obiadku i sobie odpoczywam.Odliczam dni do Momentum kiedy bedzie Internet... Pozdrowionka dla wszystkich.Postaram sie nadrobic zaleglosci Jak juz bedzie bo na Tel.ciezko...buziaki
 
Agatko i olciu z okazji urodzinek życzę wam dużo zdrówka, szczęścia, spełnienia najskrytszych marzeń, dużo miłości , radości i uśmiechu na twarz i oczywiście wspaniałych 9 miesięcy.
Lenko tobie i mężowi też życzę szczęścia , miłości , spełnienia najskrytszych marzeń wszystkiego naj naj naj.
Dziewczynki my wróciliśmy z mężem z grila od szwagierki i było naprawdę fajnie tylko mam małe stresy bo mam dalej te upławy mam nadzieję że to po acardzie tak jak mówiła pani od usg miałam spdawdzaną czystość pochwy i było wszystko ok więc mam nadzieję że to po tym leku bo się trochę stresuje. Buziaczki kochaniutkie
 
reklama
hej królewny
padam dziś ze zmęczenia nie mam siły nawet by napisać długiego posta ale obiecuję poprawę
cały dzień spędziłam nad testami ale jest nieźle z wczorajszych 8 błędów zeszłam do 3,4 także jeszcze tydzień i będę geniusz przynajmniej mam taką nadzieję
ściskam wszystkie bardzo mocno i życzę spokojnej nocki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry