• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Witam! Coraz dłużej mi schodzi z lekturą BB bo coraz więcej stron produkujecie każdego ranka ;-)

Matyś bardzo mi przykro z powodu Twojej straty :-( Jak sama jednak widzisz po takim nieszczęściu nie ma lepszego miejsca niż to forum, które daje nam wiarę, że wszystko jeszcze będzie dobrze i kiedyś będziemy miały nasze upragnione maleństwa.

Kasikz super, że @ przyszła skoro na nią czekałaś. Niedługo wszystkie będziemy się modliły aby @ do żadnej z nas nie zawitała przez 9 miesięcy ;-)

She1978 życzę przyjemnych przytulanek bez niezawodnej metody wyskakiwania :-D My w kolejnym cyklu zafundujemy sobie metodę kalendarzykową skoro już mniej więcej można będzie określić w jakich dniach należy uważać.

Słuchajcie, a czy Wy notujecie sobie gdzieś kiedy były przytulanki, żeby potem w razie co określić dzień zafasolkowania?
Ja sobie nie notuję bo inaczej cały kalendarz musiałabym zapisać :-) Jak postanowiliśmy się starać o dzidzię to przytulanki były codziennie (co najmniej raz dziennie), zaczęły się zanim na długo przed owulacją i zakończyły długo po niej mimo, że wiedzieliśmy że już nic więcej zmajstrować się nie da :-) Nie chcieliśmy przegapić tej właściwej chwili ;-) I udało się w pierwszym cyklu :-D

W nocy przed przyjazdem na wakacje, na dachu domu w którym spaliśmy siedziały 2 boćki. I ja pierwsza z kobiet wysiadłam z auta.

Rok temu siedział jeden bociek, wysiadła siostra M i... w zeszły czwartek urodziła zdrową córę.

Może coś w tym jest?
A czy czarne bociany też się liczą? Tylko, że ja z auta nie wysiadłam bo właśnie do pracy jechaliśmy, więc tylko zatrzymaliśmy się chwilę aby na nie popatrzeć i popodziwiać.

Mami35 dzięki za przyniesienie nam promyczka nadziei :-) I życzę aby Twoja dzidzia rosła zdrowo i czekała cierpliwie na swój termin :-)
 
reklama
mami35-to piękne co napisałaś....ciesze się że są takie osoby jak Ty które podnoszą na duchu.
Wiolka-no to sobie poleniuchowałaś.;-)-no i dobrze,coś się należy no nie???
 
A propos badań
Wiem, że pewnie, jak pójdę do gin jak tylko będę miała wyniki histo.,
to mi zleci jakieś badania, ale jakie to mogą być???
Może niektóre warto, bym zrobiła już teraz...

 
ja się leczę na tarczycę -wiem żeby utrzymać ciążę trzeba mieć właśnie tarczycowe w normie-zawsze muszę to sprawdzać przy pierwszej ciąży miałam powtarzane wyniki co ok.3 tyg.żeby utrzymać je w normie i moja endokrynolog ustalała mi dawkę hormonu kiedy coś nie było ok.
zwłaszcza na początku ciąży ważne jest żeby te hormony utrzymać w normie.
 
Witam,
konkretnie poodpowiadać do waszych postów to nie dam rady, ale z tego co pamiętam:

She, zrobisz co będziesz uważała za słuszne, ale ja na Twoim miejscu tego duophastu bym nie ostawiała przynajmniej do konkretnego spadku temperatury, kiedy będzie już na pewno wiadomo, że nie jesteś w ciąży. W poprzednim cyklu miałaś ten sam dylemat odstawiać, czy nie, czy jak nie odstawisz to w końcu ta @ przyjdzie? i w końcu przyszła. Z tego co kojarzę to cykle miewałaś różnej długości, metodę antykoncepcji stosujesz chyba najmniej pewną, więc szanse na fasolkę są większe od zera.
Wspominasz o kasie, jak u Was krucho z kaską ze względu na przygotowania do ślubu to zaproponuj Mamie, żeby zrobiła wyprzedzony prezent przyszłemu wnukowi, albo dała zaliczkę z prezentu ślubnego ;-)
Nie chodzi o to, że chcę się pomądrzyć, ale może lepiej na wszelki wypadek przecierpieć wydatek na te pigułki ;-)

Kasikz, superek, że w końcu przyszła :tak:

A mój ból głowy całe szczęście przeszedł po jednym APAPie :tak:
Sorki jak którejś Karoli stąd podbiłam na allegro cenę za Cienką różową kreskę - niechcący :zawstydzona/y:;-)
 
reklama
hej królewny
aleście naprodukowały

no dobra skoro w "kupie" raźniej to ja już nie czekam do listopada tylko po tej najbiższej @ która ma przyjść już we wtorek ZACZYNAMY STARANKA
a co tam niech ziemia drży a my będziemy mega szczęśliwe mega postrzelone ciężarówki i nie będziemy się martwić bo wszystko będzie dobrze

kochane moje nie odpiszę każdej po kolei nie dam rady jestem tak strasznie padnięta bo R i werci zachciało się supermarketu
wymęczyli mnie okrutnie a moja córka wrzucała do koszyka wszystko co jej w ręce wpadło nie patrząc na to czy jest to potrzebne a ja szłam za wózkiem i wszystko wyciągałam
ale napiękniejszy i najbardziej zabawny widok był kiedy przy stoisku z kosmetykami wąchała wszystkie balsamy i oceniała je
mała aparatka za dużo reklam ogląda

zmykam do wanny i jeszcze zajrzę

SONITA książka jest genialna
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry