• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
Witam Was dziewczynki.
Wszystkim serdecznie dziękuję . Nie było mnie kilka dni na BB ponieważ w drodze powrotnej od lekarza dopadło mnie jakieś chorubsko i rozłożyło do łóżeczka. Dziś niestety musiałam przyjść , bo moja wredna pracownica ( bratowa) właśnie pojechała na porodówkę.
Suwaczka jeszcze nie mam ponieważ po następnej wizycie u gina będę znała wiecej szczegółów.
W poniedziałek zrobiłam sobie jeszcze jeden test ciążowy , no i potwierdziły się 2 kreseczki.
Dziewczynki przyznam, że bardzo się boję, ale staram się myśleć pozytywnie.Mój gin w piątek powiedział mi " No pani Agnieszko, przecież piorun dwa razy w to samo drzewo nie trafia. Należy się pani to dziecko jak głodnemu chleb, więc róbmy tak żeby było dobrze".
Tylko czeu zrobiłam sią taki nerwus??? Od soboty celowozbiłam 1 szklankę , 2 kubki i1szybę w stoliku...
Gratuluję II kreseczek:-):-):-)
I nic się nie martw, na pewno wszystko będzie dobrze, trzymam kciuki:tak::-):-):-)
 
Witam Was dziewczynki.
Wszystkim serdecznie dziękuję . Nie było mnie kilka dni na BB ponieważ w drodze powrotnej od lekarza dopadło mnie jakieś chorubsko i rozłożyło do łóżeczka. Dziś niestety musiałam przyjść , bo moja wredna pracownica ( bratowa) właśnie pojechała na porodówkę.
Suwaczka jeszcze nie mam ponieważ po następnej wizycie u gina będę znała wiecej szczegółów.
W poniedziałek zrobiłam sobie jeszcze jeden test ciążowy , no i potwierdziły się 2 kreseczki.
Dziewczynki przyznam, że bardzo się boję, ale staram się myśleć pozytywnie.Mój gin w piątek powiedział mi " No pani Agnieszko, przecież piorun dwa razy w to samo drzewo nie trafia. Należy się pani to dziecko jak głodnemu chleb, więc róbmy tak żeby było dobrze".
Tylko czeu zrobiłam sią taki nerwus??? Od soboty celowozbiłam 1 szklankę , 2 kubki i1szybę w stoliku...


aga - gratulacje...a co tak po cichutku nam tu zafasolkowałaś? nie doczytałam czy nie było wielkiego szaleństwa.....
 
Cześć. Szybko zaglądam co u Was i lecę gotować ogórkową.

Kasiamaj mój labek też jest biszkoptowy :-)

Mami35 przeżyłaś strasznie długą i traumatyczną drogę. Cieszę się, że zakończoną jednak happy endem :-) Niech się maluszek zdrowo rozwija. Przytulam Cię mocno.

Aneczka77 ja gdzieś słyszałam, że przesadzanie przy starankach to też niedobrze. Że najlepiej jest wtedy co 2 dzień, żeby żołnierzyki nabrały mocy. Ale jak widać nie zawsze jest to regułą, skoro u Was się udało. A co do boćków: każdy się liczy! Bez wyjątku :-)

Just79 duphaston wzięłam i dziś. Mimo 1 kreski na teście. Co do temparatur: pomyliły Ci się cykle :-) M-c temu miałam dylemat, bo temp długo utrzymywała się powyżej 37. W tym jest 36,6, więc przepisowo. Stąd było moje wahanie. Jednak chyba ze mnie za duży tchórz i mimo negatywnego testu, postanowiłam słuchać gina i biorę tabletki dalej. Oszczędzanie, oszczędzaniem. Ale nie na zdrowiu... O! I wcale Twojego posta nie traktowałam jako wymądrzanie Kochana :-)

Kasia ale fajnie, że już od wtorku się staracie. Tylko czemu akurat wtedy?

Aga34 ale masz mądrego gina :-) Każdy powinien nam to mówić po kolejnym zafasolkowaniu :-) Nerwowa pewnie jesteś podświadomie. Ale postaraj się wyciszyć. Dla swojego i maleństwa dobra. A co by było gdybyś sobie krzywdę tym szkłem zrobiła? Który to tydzień? Mocno trzymam kciuki za spokojnych 9 m-cy.

A u mnie kochane nadal bez @. Czuję jakieś... hmmmm... nawet nie wiem jak to nazwać... ciskanie w podbrzuszu. Nie taki zwykły ból, tylko takie napięcie. Jak nigdy dotąd. Do tego nie mogę się... No wiecie co... A przy ilości jedzenia jakie ostatnio pochłaniam moje jelita aż proszą o opróżnienie :-(

Wczoraj była pani makijażystka. Młoda dziewczyna z 2 dzieci. Rozgadana, roześmiana. Pach, pach i byłam umalowana :-) Umówiłyśmy się na dzień wesela i pleneru, a także ustaliłyśmy, że skoro na ślub fryzurka jest kręcona to makijaż będzie subtelniejszy, natomiast na plener jak będę miała wiatr we włosach to kolory makijażu będą bardziej crazy i bardziej wyraźne. No i super :-) Album przynajmniej będzie zróżnicowany.

Teraz muszę lecieć zrobić ogórkową dla Babci. A po 15 jadę przymierzyć jeszcze jedną sukienkę. Tylko na 100% jej nie kupię, bo w tym sklepie na moje oko same sukienki dla anorektyczek były i jak nic w nią się nie wcisnę. A szkoda... Zamieniłabym moją długą na tą... W ciemno... Ach... Pomarzyć dobra rzecz...

A! Mój M wczoraj powyjmował mi wszystkie spinki i rozczesał mi włosy. Chciałam je z miejsca myć, ale jak zobaczyłam w lustrze, że nadal mam loczki, to... Postanowiłam je jeszcze na dziś zostawić i się nimi nacieszyć :-)

Lecę do kuchni, ale będę zaglądała co kilka minut :-)

A tu mała próbka wczorajszej sesji zdjęciowej mojej Mamy...
 

Załączniki

  • P9294074.jpg
    P9294074.jpg
    27,6 KB · Wyświetleń: 71
reklama
aga - gratulacje...a co tak po cichutku nam tu zafasolkowałaś? nie doczytałam czy nie było wielkiego szaleństwa.....

Sama w sumie nie wiedziałam co się dzieje. Poszłam do lekarza bo myślałam że mam jakieś powikłania.
O swoich obawach pisałam kilkanaście postów wcześniej, jednak wiele z dziewczynek od razu zaleciły zrobienie testu :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry