• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Mamo Sowko super wiadomosci i nic dziwnego,ze Tatus byl wniebowziety:):):)

Karola81 kazdy ma chwile zwatpienia...Ba ja ostatnio tez mialam...Zaczelam wymslac,ze boje sie porodu bo nie wiem jak to jest i czy pozniej dam rade dobrze zajac sie tak mala istotka...Jednak jak tyle kobiet dalo rade to czemu my nie mamy dac???Napewno wszystko bedzie dobrze:)

Gorzej martwie sie o to jak bedzie po porodzie...tzn co mnie czeka...
Swego czasu nie ukladalo nam sie najlepiej z mezem i jeszcze ta moja wtracajaca sie tesciowa mieszkajaca za sciana...Nie chce Wam tego wszystkiego opisywacbo duzo by tego bylo...Nadal licze,ze jak Julia sie urodzi bedzie dobrze;no a jak nie to jestem przygotowana na najgorsze...I wiem,ze dla mojej dzidzi napewno dam rade:-)
Ale sie rozpisalam,ze az mi sie poryczalo...Dobra ide dalej lezec bo nigdy nie wyzdrowieje...
zdrowiej kochaniutka, tulam mocniutko :tak::tak::tak::tak:
Kinguś - sądząc po objawach to cos mi sie wydaje, że jutro się urodzicie!!!
Brzuch i plecki to pierwsze objawy zbliżającego sie porodu!!!!!

trzymam mocno kciuki...bądź dzielna kochana...
przylaczam sie do kciukow, bedzie dobrze,moze w poniedzialek juz bedziesz miala swoje malenstwo przy sobie :eek::eek::eek::eek::tak::tak::tak::tak:
A JA MAM CAŁY CZAS TE PIEPSZONE UPŁAWY I JEST ICH CORAZ WIĘCEJ SZLAK MNIE ZARAZ TRAFI:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:.
nie denerwoj sie kochana w poniedzialek wszystkiego sie dowiesz :tak::tak::tak::tak:
bedzie dobrze trzymam kciukasy za was, bedzie dobrze, musi byc :crazy::crazy::crazy::-D:-D:-D
Oj, gwiazdki!
Myślałam że jestem mocniejsza psychicznie, ale dziś jak byłam odebrać wyniki histo. (wszystko ok, co jest regułą) w szpitalu poryczałam się, bo ci sami lekarze, oddział, wszystko wróciło...
Na pewno to nie jest JESZCZE! czas dla mnie dla nowej fasolki, ale jak czytam Wasze posty z ogromną nadzieją czekam wiosny, kiedy dla nas zaświeci sie zielone światełko na staranka.
Za was wszystkie trzymam kciuki, do przodu dziewczyny!
jestesmy z toba, juz niedlugo bedzie zielone swiatelko :tak::tak::tak::tak::tak:
a do mnie zaczyna docierac przeswiadczenie ze nie chce narazie dziecka, i ze chyba juz nie chce wogole, sama nie wiem czego chce :sorry::sorry::sorry::sorry::sorry:
hej królewny
no sie pożalę - NIEZDAŁAM
ale wymeczyl mnie 50 minut po czym stwierdził ze egzamin zakonczony negatywnie najpierw sie popłakałam ale potem się z R smielismy
ide do wanny
jeszcze się odezwę
nastepnym razem bedzie lepiej :tak::tak::tak::tak:
A co do koncertu to mi i właścicielce lokalu śniło się, że będzie niewypałem, może to dobry omen:-p
sny sprawdzaja sie na odwrot :tak::tak::tak::tak:;-);-);-);-)
bedzie dobrze
 
reklama
Witam słoneczka.
Kolejny dzien starań za mną.....bedzie dobrze, musi być dobrze...mam takie dziwne przeczucie, że się uda...

Kaska - zobaczysz, jeszcze im wszystkim na nosie zagrasz i zdasz ten egzamin, głowa do góry...

Mój wczorajszy dołek szybko minął, pogadałam z moim Z...i on jest taki kochany, że przy nim naprawdę czuje się bezpieczna i kochana.

Buziaki....dzisiaj juz mamy piatek....czeka nas, "staraczki" pracowity weekend!
 
Witam,

Koti
kochana bardzo sie ciesze że wszystko dobrze. Mogłabym powiedzieć " A nie mówiłam":tak:;-);-)

Kasia głowa do góry ja zdałam jazdy dopiero za czwartym razem:-)

Asiu jak ja sie pojawiłam to Ty znikłaś:no::no:

Wszystkie Was pozdrawiam i zyczę miłego dnia
 
hej hej,

wróciłam od gina.Kinguś przesyłka dotarła błyskawicznie :-) moja szyjka wydłuzyła się do 4 cm :-):-)

dzidziol słodko spał, został szybciutko zmierzony .

ale jestem szczesliwa

buziaki
No i było się tyle martwić i denerwować??

Witam słoneczka.
Kolejny dzien starań za mną.....bedzie dobrze, musi być dobrze...mam takie dziwne przeczucie, że się uda...

Kaska - zobaczysz, jeszcze im wszystkim na nosie zagrasz i zdasz ten egzamin, głowa do góry...

Mój wczorajszy dołek szybko minął, pogadałam z moim Z...i on jest taki kochany, że przy nim naprawdę czuje się bezpieczna i kochana.

Buziaki....dzisiaj juz mamy piatek....czeka nas, "staraczki" pracowity weekend!

Dołek, jak dołek...
Zdarza się każdemu...
Oby nie za często...
I oby szybko mijał...
A twój Z...
jest wspaniałym mężczyzną,
który został postawiony na twej drodze właśnie po to,
by cie wspierać i dawać poczucie bezpieczeństwa.
A przede wszystkim
KOCHAĆ!
O!
 
Ostatnia edycja:
cześć
Just skoro @ nie ma to trzymam bardzo mocno kciuki, zeby pojawiły się już na kolejnym tescie II kreseczki :)
A ja pomimo tego, ze do @ już 5 mam daleko, bo ma przyjść około 20 października to jakoś się nakrecam, bo piersi mnie cały czas bolą i brzuch cały czas daje o sobie znać, niby podobnie jak poprzednio ale pewnie to hormony tak nadal szaleją. Ale fajnie jest się znów nakrecać i mieć małą nadzieję :)

Agata jak tam necik, mam nadzieje że już działa :)
Koti ciesze się, ze wszystko z wami ok :)
pozdrowienia dla wszystkich i zajrze później bo teraz padam do wyrka bo po 2 nocy jestemd
 
Koti, super, że wszystko w porządeczku :-)

Kasia, będzie dobrze. a gaśnięcie autka każdemu może się zdarzyć, a teraz będziesz już zawsze pamietać co i jak trzeba zrobić, żeby je potem odpalić. Takie to to życie, że czasami takie upierdliwe nauczki nam daje.
ja przy pierwszym egzaminie już na łuku odpadłam ;-) a za drugim razem zdałam chyba dzięki temu, że była to Wigilia :szok::-D

Miłego dnia :-)
 
cześć
Just skoro @ nie ma to trzymam bardzo mocno kciuki, zeby pojawiły się już na kolejnym tescie II kreseczki :)
A ja pomimo tego, ze do @ już 5 mam daleko, bo ma przyjść około 20 października to jakoś się nakrecam, bo piersi mnie cały czas bolą i brzuch cały czas daje o sobie znać, niby podobnie jak poprzednio ale pewnie to hormony tak nadal szaleją. Ale fajnie jest się znów nakrecać i mieć małą nadzieję :)


Wiem co czujesz.....ja jestem tydzień po @...i od tygodnia intensywnie szalejemy...i tak samo jak Ty juz obserwuje swój organizm....przeliczam, myślę...i mam olbrzymią nadzieje.....
...wewnętrznie czuje, że sie uda....
...i masz rację cudownie tak znowu się nakręcać i żyć nadzieją....zwłaszcza, że jetseśmy juz doswiadczone i wiemy jak reaguje nasz organizm...to tym bardziej to oczekiwanie jest fascynujące....a pozatym...to sam fakt tego, że a może się udalo, sprawia, że zaczynamy na siebie uważać i nasi mężowie też się o nas bardziej troszczą....a to takie miłe.....
 
reklama
hej dziewczynki
wbrew pozorom jakoś się nie przejełam tym egzaminem moze dlatego że byłam pewna że za pierwszym razem nie mam szans
zresztą jak patrzyłam na tych ludzi którzy zdawali 6,7 raz to nie mam się co dziwić że mnie tez oblał
Wercia ma dziś świętp szkoły i zamiast lekcji msza w kościółku więc zaprowadziłąm ją do szkoły popatrzyłam jak maszerują ze sztandarami do kościoła i poszłam do domu wstawiłam wodę na kawę włączam kompa i dzwoni telefon to wychowawczyni Werci bo ona dostała histerii i nie chce wejść do kościoła dobrze że kościół jest dosłownie 200 metrów od nas pobiegłam i wcale się nie zdziwiłam bo oprócz tradycyjnych dzwonów jakieś bębny huk straszny no i dziecko się wystraszylo poczekałam aż skończą i weszłyśmy dałam radę z nią wystać do ewangelii ale kiedy zobaczyłam że za chwilę znowu będą bębny i dzwony zawinęłam się z Wercią do domu nie będę jej stresować
a ona biedna teraz przezywa ze się tak bała i ze ja się na nią gniewam i jestem zła ale nie jestem a jej się wydaje ze jest inaczej i weź tu dziecku przetłumacz
nawet się cały czas do niej śmieję ale to nie pomoga
a się rozpisałam
dobra ogarniam chałupkę o 12 pazurki w końcu jutro wielki dzień mojego brata no i mój przy okazji
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry