• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
Ja nie oczekuje wspolczucia tylko mam potzrebe rozmawiania o tym,wspominania,cieszenia sie ze bylo mi dane tyle przezyc, napinanie sie brzusia jak dwie naraz szalec zaczynaly.te pierwsze ruchy ktore tak krotko moglam czuc. a nei chce gadac do siebie.chodzi o zwykle wysluchanie.nie omijanie tematu,

co do tego filmiku z pieskiem nei mialam odwagi obejrzec,za bardzo przezywam takei rzeczy,co do psow rasowych i schronisk zgadzam sie z she w 100%,ja mam znajde z lasu:) wilczur tyle ze ogon w rogal i uczy czesto leza.a jakbyl maly to uszy gogantyczne mial:) i hodowle pchel
 
Przeczytałam w telegraficznym skrócie... poryczałam się -nie mam słów...
Tak bardzo wierzyłam że teraz brak mi tchu... tak bardzo się modliłam...

Będę pisała do Karoli322 albo postaram się być raz na jakiś czas...

Nie martwcie się o mnie -brak wieści to dobre wieści w moim przypadku bo gdyby się coś działo -to przecież mam Was a dopiero później resztę świata...

Dziś byłam po wyniki krwi (wszystko ok) spotkałam dziewczynę z którą w lutym w 6tc leżałam w szpitalu -ona wtedy była w 20tc... była po 4 poronieniach -wtedy nie rozumiałam jej uśmiechu na ustach i sytuacji... dziś była z synkiem, powiedziałam jej ze straciłam maleństwo ale ze teraz czekam i wierzę... powiedziała ze do porodu nie wyszła ze szpitala -leżała plackiem i wstawała tylko do wc... pomyślałam ze napiszę Wam o niej... o jej walce... ale teraz to nie ma znaczenia....
 
A propos tego rozmawiania. To tak chyba różnie jest, ja mimo tego, że mam dobry kontakt z moja mamą, to jakoś w tej kwestii nie mogłam się z nią dogadać, ani pogadać, a wrażenie że nie rozumie nas nikt kto tego nie przeżył jest chyba nieuniknione. Sama tak mam. Mojej mamie się wydawało i chyba nadal wydaje, że tak mała ciąża to mała strata, a ja czułam się rozsypana na maluteńkie kawałeczki.Wiem, że mnie kocha, ale nie wie co ma powiedzieć. Mój maż przez 4 dni się do mnie nie odzywał, w końcu po ogromnej awanturze wykrzyczałam mu cały swój żal, to jak sie czułam, a potem wylismy oboje. Musiałam się jakoś pozbierać do kupy, bo jak wytłumaczyć dwulatce co się dzieje kiedy pyta ''mamusiu lacemu płakas'' i ja wtedy w ryk jeszcze bardziej. W święta nikt o tym nie mówił, i dobrze dla mnie, miałam pełny dom ludzi i masę zajęć więc nie myślałam.
Bardzo zabolały mnie tylko słowa teściowej "nie ty pierwszy i nie ostatni" kiedy mój maż wykrzyczał jej, że jest zły na cały świat , bo nigdy nie zobaczy tego dziecka, ono nigdy nie doprowadzi go do szewszkiej pasji i takie tam. Pewnie miała rację, ale myśle, że nie to chciał usłyszeć. Nie wiedziała co ma mu powiedzieć.
 
Ostatnia edycja:
Agatka dobrze ze wszystko ok,bo my tu juz sie zamartwialysmy. Missiiss dziewczyny maja racje z tym workiem;) spokojnei suknie zdazysz. Ewela ja tez czekam na romantyczne oswiadczyny... pirscionek razem kupilismy bo rodz glowe nam suszyla.a ja powiedzialam mojemu ze caly czas czekam na oswiadczyny.wlozylam go bo M powiedzial ze moglabym zalozyc:)i nosze przez siebie wybrany,ale marze o romantycznych oswiadczynach wciaz,i on o tym wie
 
Juz dzisiaj Wam życzę...

✬⋰ Z Okazji
(.•´`*.✬⋰ Nowego
*.*✬⋰´¨) Roku
.•´,•*´¨)¸.•*¨)✬⋰
¸.•´¸✬⋰.•*´¨)✬⋰
(¸✬⋰.•´ (¸.•` * ¸.✬⋰•´¸.•*´¨)✬⋰
......\~~~~~/.....\~~~~~/
.......\~~~~/.......\~~~~/
........\~~~/.........\~~~/
.........\~~/...........\~~/
..........\~/.............\~/
...........||...............||
...........||...............||
...........||...............||
......./****\........../ ****\.

Życze Wam zabawy do białego rana,
najlepszych piosenek,
pysznego szampana...
Choc niebęde z Wami w "Noworoczną Noc"
pamiętajcie proszę o mnie,
przez następny rok !!!

.....Szcześliwego Nowego.... :-):-):-):-)
 
reklama
Co za g***ny dzień. Zamówiliśmy w poniedziałek u szklarza lustra na drzwiczki do wc. Miały być frezowane. Tak się na nie cieszyłam. M dziś odebrał. Ani śladu po frezowaniu. Zwykła tafla szkła. Tyle, że w ładnym kolorze. Chce mi się płakać jak na nie patrzę. Jestem taka rozżalona, że nie pozwoliłam ich zamontować. I wkurza mnie, że M je odebrał, mimo że widział, że zrobili inaczej niż chciałam. Bo takie też mu się podobają. No kurcze... A gdzie miejsce na moje zdanie???
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry