ewelina28
Dum Spiro Spero...
Kochana, gin jak najbardziej się zna, ale najlepiej iść do androloga bądź urologa....My musieliśmy skonsultować z urologiem np. zabieg....Dzięki dziewczyny....teraz to sama jestem zła...bo po poprzednim poronieniu juz powinien iść...a ja mu odpuściłam....oj to ja się teraz za niego wezmę...
macie rację, ja się czuje winna jako kobieta....a on - samiec, chodzi dumny bo skoro potrafi się spuścić to jest ogier ( ale pojechałam po bandzie - dobzre, ze nasi faceci tego nie czytają!)....
tak czy tak....jest umówiony na poniedziałek....więc myślę, że jeszcze w tym samym dniu ogólne odbierzemy....więc będzie bb konsultacja....a potem jakiś dobry lekarz....a, kochane moje...czy gin. tez się na tym zna, czy trzeba iśc do jakiegoś nasionkowego speca?
ale się nakręciałam.....jak wróci z pracy to normalnie go patelnią potraktuje!!
Ja po pierwszym poronieniu też badań nie robił, bo jak twierdzili lekarze - tak sie zdarza i nie trzeba, teraz wiem, że to był błąd.........chociaż P nasionko miał wcześniej bez zastrzeżeń....a teraz wyniki - masakra.....ale będzie dobrze!!! ;-)
( choć te, które są teraz w pracy...to tak jakby za kasę piszą, no nie?)