Witam wieczorowo już na dzisiaj dość tortu dla mojego M jeszcze go tylko wysłałam do sklepu a co po wczorajszych moich nerwach

chwila spokoju. Ja do mojego ex ginekologa nie mam odwagi pójść bo oskarżył by mnie o napaść

. 18 grudnia byłam u niego powiedział ze wszystko gra że nie wie czym ja się martwię a kobiety mają swoja intuicję a ja w swoją wierzę 03stycznia w szpitalu powiedzieli że mój skarb nie żyje od 3 tyg to chyba jakaś pomyłka pomyślałam przecież 2 tyg temu byłam u swojego gin i był ok a tu mi mówią że wtedy już moje dziecko nie żyło

Tak więc nie chcę tam pójść bo bym mu nogi z d.... powyrywała

Poszłam do innego gin to dał mi kartkę jak mam teraz postępować jakie wyniki porobić i wszystko to co mówił wystukał na kompie i wydrukował czyli mam w podpunktach wszystko hehehe punk 3. brzmi za 3 miesiące można się starać o dziecko mam czarno na białym. Pokarm powoli ustaje ale po zabiegu dalej nie czuję się komfortowo i dalej mi k...leci

długo to jeszcze potrwa??Dał mi żebym porobiła badania na choroby zakaźne i odzierzęce a po tych badaniach jeśli chce to badanie flory pochwy-uroginpronatal jak to piszę to ciarki mam na całym ciele

ale drugi raz nie będe przez to wszystko przechodzić....