• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Kochana jestem w trakcie badań zrobiłam fosfolipidy, glukoze, progesteron, prolaktyne, acth, morfologię, tsh, andriostendion,aspat, alat trójglicerydy itd..
Po pierwszej stracie miałam przerwę jak mi kazano, potem nie mogłam zajść w ciąże przez ponad 2 lata, po 2 miałam 7 m-ce tak kazano, po 3, pól roku i tabletki, a teraz mam to wszystko gdzieś co ma być to będzie.po każdej kolejnej byłam bardziej przewrażliwiona, nawet myśl o seksie mnie odstraszała, teraz zmieniłam całkowicie podejście.Zresztą pewein mądry stary lekarz mi powiedział, w starych czasach kobiety roniły jedno za drugim, aż sie udało, jak nie to adoptowały w natura robi swoje a życie swoje..Będę walczyć do 30-ki potem adopcja.A nuż się potem uda.:)
Wcinam sie troche we watek, ale rowniez jak Wy jestem po stratach, 2 poznych poronieniech lub wczesnych porodach, jak kto woli- 22tydz.5 dzien w obu przypadkach. Po pierwszej ciazy 7 lat nie moglam zajsc ponownie, psychika robial swoje pozniej poszlam do lekarza i podal mi clostilbegyt, zaszlam w 3 cyklu, niestety dziecko stracima w tym samym tyg. co poprzednio. Pozniej ogrom badan, psyholog podtrzymujacy na duch, ze w koncu sie uda, specjalista od genetyki , ktory z tysiaca powodow znalazl 10 pasujacych do mnie i oczywiscie lekarze mowiacy czekamy do roku na samodziele zajscie w ciaze, niestey po10 miesiacach znow wzilam lekarstwa i zaszlam znow w 3 cylku(przebywam teraz w USA). Przetrwalam cala ciaze, 18 tyg. praktycznie plackiem w lozku. 20 tyg. z zastrzykami z progesteronem , podszycie szyjki w 14tyg. Strach z powodu przyblakanej cukrzycy- dieta, w koncu lekarstawa, ale sie udalo i wtrakcie czekania ktos mi powiedzial ze nie nalezy dlugo czekac po stracie dziecka- oczywiscie trzeba dac sobie czas na nabranie sil, witaminy - zdrowe odzywianie. Dzisiaj jestem matka juz 20 miesiacznej coreczki i spodziewam sie nastepnego dziecka- wiec ma przed soba 30 trudnych miesiecy- trudniejszych niz przedte, ale wytrzymam. Dziewczyny mowie Wam, lekzrze mowia zeby czekac- bo to tak naprawde oni boja sie tej Waszej problemowej ciazy- mi jeden lekarz poradzil zachodz w ciaze a lekarze juz pozniej zrobia wszystko azeby stanac na wysokosci zadania i Ci pomoc. (Zaznaczam ze 2 i 3 ciaze nosze w Stanach, w Polsce troche zawiadlam sie na lekarzach).
Pozdrawiam i bede czasem do Was zagladac- trzymam kciuki za Was wszystkie i mam nadzieje ze w koncu bedziecie sie cieszyc swoimi dzieciatkami:)))
kaira24- mysle ze twoje postanowienie jest dobre, ja tez tak mialam dalam sobie czas na jeszcze jedna ciaze- ta poprzednia, nie przezywalam jej bardzo, nie mialam wielkiego entuzjazmu, ale powiedzialam sobie jesli sie nie uda bede adoptowac, pogodzilam sie z tym faktem- a przedewszystkim z tym ze moze nawet cale zycie spedze tylko z moim mezem- a mam kochanego meza- a przeciez to jest najwazniejesze aby przezyc zycie szczesliwie:)))
 
reklama
Witam dziewczynki wpadłam się tylko pożegnać , właśnie wróciłam z ...eliminacji i jestem wykończona podróżą i czekaniem w TVP.
Miałam do wyboru jechać tam jak człowiek w samochodzie lub jak worek w bagażniku. Wybrałam opcję nr 1.
Nie mam siły nic więcej napisać, padam na ryjek.
Pozdrawiam i kolorowych snów
 
witaj aga. Jesli dobrze doczytałam to u Ciebie jest teraz późne popołudnie a my powoli kładziemy sie spać:-)
Przykro mi z powodu Twoich strat, ale i zarazem ciesze sie, że w końcu Ci się udało:-) doczekac ślicznego dzieciątka i tego którego nosisz pod sercem
 
witaj aga. Jesli dobrze doczytałam to u Ciebie jest teraz późne popołudnie a my powoli kładziemy sie spać:-)
Przykro mi z powodu Twoich strat, ale i zarazem ciesze sie, że w końcu Ci się udało:-) doczekac ślicznego dzieciątka i tego którego nosisz pod sercem
No tak u mnie 4.20 po poludniu, do noc jeszcze troche czasu i pracy do zrobienia:(((
Chociaz powiem szczerze to najchetniej juz bym sie polozyla. Ja mam nadzieje ze Wszystkie kiedys doczekacie sie takiej chwili i bedziecie tulic dzieciatka do siebie:)))
Jest trudno przez to wszystko przejsc alepozniej jest wielka radosc i zycze wszystkim tej radosc:tak::tak::tak:.
I nawet jesli w koncu sie uda i zdecydujecie sie na nastepne jak ja teraz to znow wszelkie strachy powroca . Ja niestey nie potrafie sie tak cieszyc ciaza jak dziewczyny ktore sa w tych samych tyg. wiecej mam w sobie zmartwienia i strach niz samej radosc- ale jezeli sie znow doczekam to radosc wybuchnie z podwojona sila:)))
 
Jest latwiej bo juz raz sie udalo, jest trudniej bo problemy sie zaczynaja powtarzac, ale mam nadzieje ze przetrwam bo juz moi lekarze wiedza czego mozemy sie spodziewac.
Problem jest jeszcze z moja mala coreczka , jestem tutaj tylko z mezem , zadnej rodzinki, zadnej pomocy, gdy przyjdzie mi lezec co z mala , jak damy rady - przeciez maz musi isc do pracy. Mysle ja dac do day care- taki zlobek po polsku, ale troche mi jej szkoda- mala dopiero zaczyna mowic tam beda tylko angielsko-jezyczni lub hoszpansko... to troche zepsuje jej czysta polska mowe, no ale coz jak bedzie mus to trudno- z mala sie nie dogadamy:)))
 
Ostatnia edycja:
reklama
I ja jestem :-)

AgaS-78 witaj i zostań z nami!! No i oczywiście podwójne gratulacje :-) Po pierwsze córci,a po drugie fasolki :-D:-D
Dzieki bede sie starac tutaj zagladac, generalnie przy corci- no i mojej pracy nie mam wiele czasu- dzisiaj maz mala wyciagnal, wiec ja daje upust i siedze przy kompie, zagladam tutaj, i na moje Allegro.
Ale napewno bede Wam towarzyszc:tak::tak::tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry