• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

agunia ja wiem tylko u nas w tej ciąży jest chyba więcej dni gdzie czuje się nie za dobrze niż dobrze i przez te wszystkie problemy nie mam już siły naprawdę ona w brzuszku daje mi siłę bo mój szanowny mąż chyba ostatnio ma problemy ze wspieraniem mnie niestety ale to kolejny temat rzeka:-(:-(.

Kochana i ja się obawiam -jeśli chodzi o mojego P - że też ędzie miał problemy ze wspieraniem mnie dlatego że lekarz wczoraj nie znalazł "wacusia"
 
reklama
karolciu ja po poronieniu dostałam pierwszą po 26 dniach więc może ty też szybko dostaniesz.
Ja ostatnio po 5 tygodniach.....zobaczymy jak teraz będzie....ale czuje, że się zbliża :wściekła/y:.......

A Ty kochanie, głupot nie gadaj...tylko odpoczywaj, książki czytaj....bo ja Zuzia się urodzi to dopiero w tyłek dostaniesz i będziesz zmęczona.....a urodzi się w 40 tygodniu zobaczysz......punktualnie.....
 
kochana i ja się obawiam -jeśli chodzi o mojego p - że też ędzie miał problemy ze wspieraniem mnie dlatego że lekarz wczoraj nie znalazł "wacusia"

powiem ci niunia że u nas mąż chciał dziewczynkę ja na początku bardziej chłopca ale jak mała zaczęła mnie kopać to zaczęłam do niej mówić ona reaguje na mój głoś to to jest najukochańsze uczucie na świecie.
Aga ja jestem taką osobą która zawsze liczy sama na siebie jak mam się o coś prosić wszystkich dookoła to ja wolę sama sobie poradzić dlatego się trochę przyzwyczaiłam że jak masz liczyć na kogoś to najlepiej licz na siebie. Nie mogę powiedzieć bo mój mąż jeśli chodzi o pracę to jest pracocholikiem i dba o dom pod względem finansowym ale niestety w uczuciach to on nie jest za bardzo wylewny wiec się muszę o nie dopominać albo odpuszczam dla dobra zuzi w brzuszku.
 
i co zrobic,zeby sie ruszała na nasz znak? :confused:

Można i jest na to wiele metod -a ja Ci podam jedną -ustaw sobie budzik na dzisiejszą noc -żeby dzwonił co 20 minut. I jutro rano wszystkie durnoty Ci przejdą. Po pierwsze jeszcze będziesz się modlić zeby choć chwilkę maluch spał zamiast Ci rozpierduchę robić we flakach -a po drugie dziewczyny maja rację -to nie małpa!!!:wściekła/y:Zresztą to nie jej wina że jej nie czujesz -bo ona się rusza często.

Ojj i jak to zrobić hihi jak mała/ mały chce.

O nie nie nie -mała/mały wcale nie chce -to mamusia ma dobrą wymówkę:-) Dzidziuś woli owoce i warzywka więc jabłuszko w łapkę zamiast batonika:tak: Nie dała się ostatnio zmierzyć -dowiem się 03.02

Apropos moja niunia mierzy 25 cm i waży 0,5 kg.
Jak myślicie, to dobrze ??

To bardzo dobrze -a te pomiary są szacunkowe -moja miała w 21tc 24cm i 350g

Kochane a jeśli chodzi o budzenie naszych skarbów to ja znalazłam na naszą sposób

To na moją muszę szukać sposobu żeby trochę pospała bo już mnie wszystkie wnętrzności boją...

A moja pierwsza @ chyba się zbliża bo na bank mam PMS

hmmm już chłopy są od tego;-) żeby dostawać opr w swoim czasie:-)
 
ja ostatnio po 5 tygodniach.....zobaczymy jak teraz będzie....ale czuje, że się zbliża :wściekła/y:.......

A ty kochanie, głupot nie gadaj...tylko odpoczywaj, książki czytaj....bo ja zuzia się urodzi to dopiero w tyłek dostaniesz i będziesz zmęczona.....a urodzi się w 40 tygodniu zobaczysz......punktualnie.....
karolciu skarbie najgorsze jest to ze ja nie umiem wysiedzieć na tyłku zawsze mnie było pełno a teraz muszę wyluzować ale jak jak wszystko jest na mojej głowie np. Otwieranie sklepu alkoholowego więc chyba wolę być zmęczona niż leżeć plackiem i nic nie robić ja nie z tych.
 
powiem ci niunia że u nas mąż chciał dziewczynkę ja na początku bardziej chłopca ale jak mała zaczęła mnie kopać to zaczęłam do niej mówić ona reaguje na mój głoś to to jest najukochańsze uczucie na świecie.
Aga ja jestem taką osobą która zawsze liczy sama na siebie jak mam się o coś prosić wszystkich dookoła to ja wolę sama sobie poradzić dlatego się trochę przyzwyczaiłam że jak masz liczyć na kogoś to najlepiej licz na siebie. Nie mogę powiedzieć bo mój mąż jeśli chodzi o pracę to jest pracocholikiem i dba o dom pod względem finansowym ale niestety w uczuciach to on nie jest za bardzo wylewny wiec się muszę o nie dopominać albo odpuszczam dla dobra zuzi w brzuszku.
Kochana ja też to znam. mój pierwszy mąż myslał ze jak mnie zasypie kasą to bedę szczęśliwa i na nic były moje tłumaczenia że nie tego oczekuję. Teraz mój P też tak zaczyna robić aleja już jestem " bogata w doświadczenia" i czasami dość brutalnie przywołuje go do pożądku. Wtedy on mi robi wymówki że mszczę się za swojego byłego... i tak w kółko...zbzikować można...
 
Można i jest na to wiele metod -a ja Ci podam jedną -ustaw sobie budzik na dzisiejszą noc -żeby dzwonił co 20 minut. I jutro rano wszystkie durnoty Ci przejdą. Po pierwsze jeszcze będziesz się modlić zeby choć chwilkę maluch spał zamiast Ci rozpierduchę robić we flakach -a po drugie dziewczyny maja rację -to nie małpa!!!:wściekła/y:Zresztą to nie jej wina że jej nie czujesz -bo ona się rusza często.

Agatko to było dobre...brawo...aż oplułam monitor ze śmiechu...:-D:-D:-D
 
kochana ja też to znam. Mój pierwszy mąż myslał ze jak mnie zasypie kasą to bedę szczęśliwa i na nic były moje tłumaczenia że nie tego oczekuję. Teraz mój p też tak zaczyna robić aleja już jestem " bogata w doświadczenia" i czasami dość brutalnie przywołuje go do pożądku. Wtedy on mi robi wymówki że mszczę się za swojego byłego... I tak w kółko...zbzikować można...

właśnie niunia i tak w kółko więc ja już nie ma siły i czasem odpuszczam , załatwiam sama wszystko to co jestem w stanie i mi jest potrzebne. A co do facetów to oni są naprawdę z marsa:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry