• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
Sylwia fajny pomysł dlatego że tutaj na ogólnym trzeba uważać. A podajemy sobie namiary przez PM więc jest ok..

Marzenko chciałabym mieć wstręt do słodyczyyyyy, wiele bym za niego dała..
 
u mnie w rodzinie też rak często występuje...Mija babcia miała, a w zeszłym roku moja ciocia zmarła na raka, prababcia też miała i to wszystko ze strony ojca:baffled:
Też się boję, czy mnie to nie dopadnie kiedyś, ale cóż...Bedzie co ma być:blink:
 
Wiesz Mikuś... to jest MAMA ... i już drugi raz to sku****** ją dopadło. Ale markery są narazie w normie po chemi więc jest nadzieja. Ja nia żyję.. nie wiem, nie wyobrażam sobie jakby mogło mi mamy zabraknąć.Chciałabym aby była przy mnie i również poznała wnuki czy wnuczki z mojej strony..:-(
 
ja mam rodzine rakowców ze strony mamy i taty niestety... pracowałam kiedys na chirurgi onkologicznej to sie naptrzyłam!!
ale co my za tematy mamy! ?? moze cos weselszego:-)
 
ojjj Gabi - u mnie też prasowanko bez zmian... ale przyjadę do Ciebie pomóc.. zawsze służe pomocą... lepiej sie robi by komuś pomóc jak dla siebie!! Więc mów gdzie a się zjawię :-)
Pozdrowionka
 
reklama
Doskonale Ciebie rozumiem, bo jak byłam mała, to wychowywała mnie babcia, moja mama pracowała i jak babcia zmarła to ja wyłam do księżyca. A jak zachorowała moja ciocia(matka chrzestna) to myślałam, ze zwariuję, i modliłam się za nią tak gorliwie...ale nie udało się. Moja chrzestna nie miała dzieci więc traktowała mnie jak córkę i byłyśmy ze soba bardzo związane.:blink:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry