tygryskowa
Fanka BB :)
Sonia, ja też bez energii, a najgorsze, że trochę też mam do ogarnięcia w domku
Ale nic powoli trzeba coś porobić;-)
Ale nic powoli trzeba coś porobić;-)Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Ale nic powoli trzeba coś porobić;-)
My poznaliśmy sie 3 i pół roku temu. Ja po pięciu latach małżeństwa z sadystą i 15 kolejnych samotnego rodzicielstwa bogato okraszonego waleniem głową w mur (mam dziecko z zanikiem mięśni, na szczęście nie Duchenne'a) & terapią antydepresyjną w toku i on - facet tu i tam pokopany, wciąż kawaler, który właśnie przekonał się że kobieta z którą chciał spędzić resztę życia potraktowała go jak wyjście awaryjne, kombinując sobie lepszą partię na boku. Znaliśmy się wcześniej, ale tylko jako głosy - ot, krótkofalarstwo - i gdyby nie to że R. potrzebował się wygadać i właśnie mi pękł podczas pogawędki na radio, pewnie byśmy się nie zeszli. Kilka nocy przegadanych przez telefon, potem dojrzeliśmy do wizji (nie zapomnę jego miny jak mnie zobaczył, choć uprzedzałam że mam ogoloną głowę
) i potem powoli poleciało. A dziecko... Po dwóch latach, kiedy byliśmy już pewni że chcemy zostać ze sobą. Szybko? Cóż... Średniomłoda jestem, nie było na co czekać. Brakuje nam do kompletu tupotu małych nóżek.