• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Kłaczku wywala mnie z neta dziś ,ale doczytałam kurcze tulę mocno i życzę aby kolejna próba była już udana zapalam (*), sama nie wiem co ci powiedzieć niby naturalnie jest lepiej ,ale nie wiadomo ile to będzie trwało tak jak piszesz ,a może jednak te piguły sama nie wiem jeśli dotyczyłoby to mnie to chyba bym zabieg wybrała ,ale fakt ,że trzeba dłużej odczekać.

Karakanik- przytulam i zapalam światełko (*).
Kochana ,a byłaś już tym problemem u lekarza?Może warto żeby spojrzał , ja miałam brunatne plamienie przy stosunku takie gęste jak już niby nic sie nie działo i potem już sie nie pokazało, ale u mnie to inna bajka bo ja krwawiłam przez 3 tyg po zabiegu źle wykonanym.

Skierka- głowa do góry będzie dobrze i kropka ,wiem ,że to jest straszny strach ja sobie siebie nie wyobrażam ,ale wierzę ,że z waszym wsparciem dam rade:tak:
 
reklama
Mam prośbę - żadnych "przytulam" i tym podobnych oznak współczucia. Wiem że to wypływa z serc, ale mnie rozwala, a ja założyłam sobie teraz bycie twardą. Zaczęłam dobrze w szpitalu, nie poryczałam się, wypytałam o wszystko i tak mam zamiar się trzymać. W sumie jak nas babeczka zaprowadziła do przytulnego pokoiku z pudełkiem chusteczek na biurku, to wiedziałam co się święci więc było się ustawić - i tego chcę się trzymać bo jak je się rozsypię to i Rajmundowi będzie trudniej. Ssabrinaa, mnie z tym szpitalem o całokształt chodzi - cieniutki język to brak kontaktu z kimkolwiek, czyli leż i gap się w sufit. I tłucz się z myślami. Nie chcę tak bo to grozi rozsypką. Muszę mieć zajęcie, muszę coś robić żeby nie myśleć. Ile może potrwać poronienie bez piguł?
 
Kłaczek ja myślę ,że u Ciebie powinno pójść dość szybko ,bo ty sporo luteiny łykałaś.
Jak ja miała wtedy przez tydzień dupka to lekarz powiedział ,że dupek sporo przyspiesza jak go odstawiasz ,więc może samo szybko pójdzie.
Ale z drugiej strony widziałaś ile ja się męczyłam?
Twój organizm po prostu trochę zaszalał i tyle ,gdyby nie Luteina pewnie już dawno było by po wszystkim ...:-(:-(:-(:-(
Ale kto wiedział :confused::confused::confused:
Ech trzymaj się babo....


A mój dziś się odważył na przytulanki takie na bardzo serio.:happy2:
Z początku trochę marudził ,że się boi i w ogóle .
To mu odpowiedziałam
Co się matwisz ,z moich obliczeń wynika ,że co najwyżej będzie syn ....:tak::-):-)
Poddał się chłopina ...i było milusio....:tak::-):-):-):-)
 
Kłaczek - kur***!!!!!!!!!!!! Powaliła mnie ta wiadomość i przygniotła. Ja bym wybrała zabieg rano i wyjśće ze szpitala wieczorem.

Ja dziś rano cieszyłam się jak głupia, bo dostałam pierwszy po zabiegu okres, czyli niby wszystko wraca do normy. Ale od rana tylko same "brązy", zero krwi:( Nie wiem co się dzieje. Beznadzieja z tym wszystkim.
 
As, ja wiem że gdyby nie luteina, poszłoby wcześniej - się mówi trudno. Luteina przytrzymała, teraz powinno puścić tak jak poprzednio. W zasadzie już puszcza bo pojawiła się żywa krew.
Aga2323, się zobaczy. Chyba jednak postawię na naturę i teraz niech ona się męczy. Najwyżej się okaże że mam pecha.
Onaxxx, zbieramy się teraz razem ok? D... do pionu i wio - damy radę.
 
klaczek racja co racja no ja praktycznie bylam sama tylko moj chlopina po pracy przyjezdzal do mnie i tak do wieczora ,siedzial ze mna i dotrzymywal mi towarzystwa ale sama bedziesz wiedziala co dla Ciebie bedzie najlepsze.......
 
Talf, @ Ci się rozkręca - spokojnie. Wiesz co? Jak pójdę na zabieg to mi wyskrobią jak leci, potem zanim się macica zregeneruje to szlaban, a ja za bardzo nie mam na co czekać jeśli jeszcze chcemy zawalczyć.

Ssabrinaa, nie chcę dyndać w szpitalu i zastanawiać się przez dwa dni co by było gdyby... Boję się własnych myśli po prostu. Ten mój spokój to cholernie cienki lód.
 
reklama
Kłaczek, a może umów się na zabieg na poniedziałek. I zobaczysz. Do poniedziałku całe dwa dni, więc zobaczysz czy Ci się solidnie rozkręciło i się oczyszcza czy nie za bardzo, no i wtedy zdecydujesz.
Pewnie nie ma zasady co do tego ile to naturalnie może potrwać i jak bardzo da w d**pę. Ja miałam zabieg, i faktycznie po fizycznie czułam się jakby nic się nie działo.

A, i u mnie po zabiegu 3@ odczekaliśmy. Po @ było widać, czy się odbudowało już wszystko tam w środku.


Talf, a ile u Ciebie minęło czasu od poronienia (bo suwaczek coś Ci się popsuł i nie widzę). Myślę, że nie masz się co martwić. U mnie najpierw pojawiło się jednodniowe krwawienie. Potem 2 czy 3 dni przerwy i dopiero reszta @ przylazła.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry