• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Dzięki dziewczynki jakoś w nocy zasnęłam napiłam sie meliski i narazie półsen nie wrócił , może będzie dobrze:tak:.Do Ilonki napisałam na pw ,ale nic nie odpisała poszukam jeszcze jej gg na forum.

O widzę wątek religijny, ja mam swoją teze ,ale tylko taką moją jak każda z nas pewnie, ,że jakiś cel Bóg miał , może tak było lepiej dla nas ,albo dla ludzi , których mamy spotkać może potrzebne nam to żeby pomagać innym , którzy cierpią, kiedy to sie stało nie myślałam nad wiarą, modliłam sie tylko do Matki Boskiej aby pozwoliła mi przeżyć, wziaść ten upragniony ślub z M i dać jeszcze nowe życie, bo wiecie jak było 3 tygodniowe krwawienie, stan podgorączkowy , zero apetytu itd chwilami byłam przekonana ,że umrę płakałam leżąć w łózku i patrzyłam na swoją firgurkę , którą mam na szafie i prosiłam o łaskę i pamiętam nawet jak przez łzy śpiewałam "więc proszę Cie blisko bądź kochaj mnie trwaj przy mnie bo ...." i to mi dawało siłe , jak już brałam ślub to wiedziałam ,że mnie wysłuchała, a jak na płytce ze ślubu pojawił sie utwór Kiljańskiego to wiedziałam ,że to nie jest przypadek bo kamerzysta sam dobierał utwory , i wyobraźcie sobie koniec wesela i na końcu tjkb podsumowanie my na czarnobiałym tle te wszystkie kluczowe urywki i ten utwór ciarki mnie przeszły , kurczę i wierzę ,że coś w tym jest , kiedy moja przyjaciółka przeżyła to samo , potem siostra wiedziałam co jej powiedzieć jak pocieszyć , no nie mówiąc o wszystkich mamusiach Aniołków ,które tu szukają ratunku , kurcze ,ale sie rozpisałam ,ale chciałam sie z Wami tymi odczuciami podzielić, i sie wzruszyłam znowu.
 
reklama
Witajcie kobitki! Mi też jedyne pytanie, jakie się nasuwa w tej chwili to-"Dlaczego Bóg daje i zabiera?" Bo tak jest-dostajesz coś cudownego o czym marzysz i co nadaje sens Twojemu życiu i nagle zostaje Ci to odebrane.... Jeśli On faktycznie tam jest to co Go upowaznia do tego by z Twojego życia urządzić piekło? Nie umiem tu znalezć sensu i nadziei.... Kiedyś było inaczej-wierzyłam gorąco i gorliwie a teraz jakoś nie potrafię... Wiara nadaje sens życiu, ale w moim przypadku nie jest to w tej chwili wiara w Boga a wiara w to, że się uda...... Nie wiem-może mam zły tok myślenia? W każdym razie teraz nie jestem w stanie inaczej... Po prostu nie rozumiem...... Trzymajcie się ciepło dziewczynki! Kłaczku! Trzymaj się jakoś i nie syp się proszę!!!!!! Wiem, że łatwo pisać, ale bardzo w Ciebie wierzę i kibicuję Ci z całych sił.....
 
Witam
Jestem tu nowa. Poroniłam 17 października w 5 tyg. Mam pytanko, aktualnie jestem w drugim cyklu po poronieniu i mam owulacje i nie wiem czy powinnam,jednen lekarz mówi,że tak inny że powinno się wstrzymać 3 cykle, a ja już nie mogę wytrzymać i najchętniej to już :)... może któraś ma pozytywne doświadczenia w tym temacie, z góry dziękuję
 
Emy! Jak ja bym chciała, żeby mój M się tak czasami z pracy wyrwał:eek: a tu niestety-od 7 do 15 jedna praca, potem szybko zje obiad i ucieka do drugiej roboty:-( i siedzi do 19........ Ale nie umiem z tym walczyć.....Zresztą chyba by mi się nie udało-w tej kwestii jest raczej niereformowalny... I zostaje nam tylko niedziela o ile ja nie pracuje i On nie ma dyżuru.......... ahh.......
 
Witaj Patka! Ja jeszcze nie miałam @ po poronieniu a miałam robiony zabieg, ale myślę, że nie będę czekać dłużej niż 2-3 m-ce bo po prostu nie będę w stanie i najchętniej to bym już zaczęła staranka:-) różnie jest-czasami kobitki zachodzą już w pierwszym cyklu, nawet nie doczekując do pierwszej@ po poronieniu i jest ok....... A poroniłaś samoistnie czy miałaś zabieg? Pozdrawiam i zapalam światełko dla Twojego Aniołka! Zostań z Nami....
 
Emy, Smutna, mam schizy... Zostały mi nawyki typu kontrola w kibelku, ostrożne wsiadanie do auta, tabletki w ciągu dnia... Każde "zakłucie" w brzuchu odzywa się lękiem po którym przychodzi refleksja typu: "czego głupia? Przecież nie jesteś już w ciąży." Łapię się na zachowaniach związanych z ciążą której już nie ma i odbija się bólem na dnie duszy. Dziecinne ubranka w sklepie, misie na mojej toaletce czekające na naszego Pasożyta. Myślałam że jestem twarda - ***** prawda, tylko mam słaby refleks i dopiero teraz dociera całokształt zagadnienia.
Witaj, Patka. W zasadzie straciłaś wczesną ciążę, jeśli nie miałaś zabiegu tylko oczyściłaś się naturalnie to chyba nie ma problemu. Po zabiegu warto odczekać i pozwolić się zregenerować macicy, choć i tu bywają przypadki szybkiego zajścia w ciążę.

Zabukowałam bilet do Polski. Lotniczy - nie ma się co bawić w autokary - lecę 27.01, wracam 10.02.

http://www.youtube.com/watch?v=J-c6U4DVho8
 
Ostatnia edycja:
Silentenigma i Lina82 - dziewczyny gratuluję, Lina82 i tak nie zapomnimy i będziemy trzymać kciuki, bardzo się cieszę dziewczyny :tak:
Aniunnia - kochana przytulam Cię mocno :-(
As, Czarna76 - kiedy Wy to spotkanie w Częstochowie planujecie, bo ja jestem w Częstochowie 11-13.02 i jakby co jestem bardzo chętna ;-)
Czarna76 - gratuluję wyleczenia świństwa, teraz jeszcze zbierz siły na rozmowę :tak:
Kobietka22 - pisz do Ilonki :tak: Jak tam zdrówko Mamy i Babci? Pozdrowionka dla nich i duuuużo zdrówka.
Karolcia - dobrze, że jesteś i jak widzę Twoja głowa i serducho mocne i już myślą o małym szkrabie :tak:
Emy - ech ta Twoja spóźniająca się @ :confused2:
Agamati - co U Ciebie?
Kłaczek - musisz się trzymać i uda Ci się, łóżeczko przecież już czeka ... :tak: I obiecałaś wrócić na wieści :)
Zjola - zdrówka dla Syna i jak tam wojaże? ;-)
Miśkam i krakowska ekipa - udało się Wam na te wygibasy wybrać, bo nie doczytałam? :zawstydzona/y:

Pozdrawiam wszystkie dziewczyny, ale nie dam rady odpisać. Witam nowe Aniołkowe Mamusie.

Smutna - edytuj swoje wpisy, jeśli chcesz coś dodać.
 
Ostatnia edycja:
Dzięki Dziewczyny
Załuje, że nie zaglądnełam tu wcześniej, wsparcie w tak trudnych chwilach jest baaardzo ważne. W jednej "chwili" dowiadujesz się,że zostaniesz mamą po raz drugi (mam już 8 letnią Gwiazdeczkę) a zaraz potem "czar pryska" i rozpoczyna się dramat :-( Miałam poronienie samoistne bez zabiegu.
Nigdy nie zapomnę jam mój mąż zadzwonił do mnie po odebraniu wyników, które potwierdzały ciąże i powiedział, że przyjedzie po Nas, a Nas już nie ma :-( Boję się , ale pragnienie dziecka jest silniejsze. Pozdrawiam i Trzymajcie się
 
reklama
"Przeszkody są to straszne rzeczy, które widzimy, kiedy spuszczamy z oczu cel." Kłaczku! Życzę Ci, byś nie spuszczała z oczu najważniejszego celu-żebyś była w stanie walczyć o Wasze szczęście! wiem, że dasz radę-jak nie jak TAK!!!!!!!! Domyślam się, że teraz jest strasznie i tak na prawdę dopiero do Ciebie dociera, co się stało.... Ale wiedz o tym, że pisząc tu dajesz tyle nadziei, woli walki-jestes niesamowitą kobitką! Od początku czytając Twoje posty wyczuwałam pozytywną energie i tak musi zostać! Trzymam mocno kciuki- a Ty leć do Polski i odpoczywaj! Pozdrawiam cieplutko
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry