Anja -
ktoś już gdzieś skomentował, że niestety również do grona niemiłych dla ciężarnych, należą ciężarne, które wymienionych dolegliwości nie mają wcale albo w bardzo umiarkowanym stopniu i ślepo zakładają ,że skoro one czują się świetnie to każda kobieta , która "przesadza" w ocenie swojego samopoczucia po prostu ściemnia i próbuje swój stan wykorzystać , żeby inni współczuli i pomagali - tylko takie kobiety nie chcą współczucia , a zwyczajnie zrozumienia i koniec ideologii...
To Twoja pierwsza ciążą prawda? Jest idealna jak na ciążę z tego co doczytyałam - i nie potrafisz zrozumieć o co tym ściemniającym babom chodzi, bo przecież masz niesamowite chorobowe doświdczenie i wiesz co to ból i cierpienie.
To ja odpowiem tak na Twoje pisanie:
akurat co jak co, ale należę do osób, które niestety przynajmniej raz w miesiącu lądowały na chorobowym , a raz do roku w szpitalu ( wielkie dzięki za mojego wyrozumiałego szefa - choć od razu powiem, że moja firma na tym nie cierpiała, żebys mi czasem ściemy nie zarzuciła)
niestety będę musiał się rozpisać na temat mojego przypadku (zrobię kursywą jak nie będziesz miała ochoty się wczytywać

- -
mam nadmiernie wyprostowany kręgosłup na całym odcinku- a jak wiadomo kręgosłup jest rusztowaniem dla całego ciała i przebiega przez niego większość naczyń krwionośnych, nerwowych , limfatycznych, podpięte są mięśnie itd. - a jak wiadomo kręgosłup nie jest rurą, tylko połączonymi małymi kręgami i między nimi to wszystko przebiega - jak masz trochę wyobraźni to zrozumiesz co się dzieje jak ten kręgosłup wygięty jest nie tak jak trzeba -( i nie chodzi o wygięcie w bok (skoliozę) a spłycenie każdej lordozy i kifozy- czyli naturalnych wygięć kręgosłupa) - każdy kręg naciska setki naczyń które łączą wszystkie organy i w konsekwencji organy źle funkcjonują. U mnie objawy tego miałam już w szkole średniej i od tego czasu leczona byłam na wszystko tylko nikt nie dociekał skąd u tak młodego człowieka tyle problemów zdrowotnych - podejrzewam, że większość wychodziła z takiego założenia jak Ty - przesadza ...dopiero od kilku lat wiadomo co mi jest i zaczęłam leczyć kręgosłup zamiast zaleczać żołądek, trzustkę, nawet jak się okazuje zatoki - o zwykłych , a raczej niezwykłych bólach pleców, nóg, głowy i karku nie wspomnę i oczywiście o skutkach tego niepotrzebnego czasami leczenia, czyli faszerowania nadmiarem naprawdę mocnych lekarstw - bo przez to nabawiłam się niestety konkretnych choróbsk (miałam wrzody w młodym wieku, mam refluks żołądkowy (czyli zgagę - niestety nie tylko w ciąży) i właściwie problemy z całym układem pokarmowym , więc nie pisz moja droga o chorobach , i jaka to jesteś doświadczona przez życie, bo możesz być szczęśliwa , że masz
tylko reumatyzm ( ja też mam problemy ze stawami w nadgarstku i kolanach

)
- przyznam , że wymiana biodra to poważniejsza sprawa, ale jak już ci wymienią, to jeśli trafisz na fachowców wszystko wróci do normy i tego ci życzę - ja na wymianę kręgosłupa nie mam co liczyć - po prostu muszę nauczyć się z tym żyć tak by minimalizować dolegliwości.
Więc powiem tak - przesadzasz i tyle w temacie swoich dolegliwości, tak samo jak kobietki źle znoszące ciążę przesadzają....
na koniec dodam, że moja pierwsza ciąża była taka jak Twoja - a może nawet jeszcze bardziej idealna - ale wiesz co -
nigdy nie zarzuciłam drugiej ciężarnej , że przesadza , bo ja umiem ocenić , że nie wszyscy ludzie są tacy sami i tak jak każdy inaczej wygląda, tak samo inaczej odczuwa - jak to zrozumiesz, to zrozumiesz, o czym tu wszystkie piszemy 
pozdrawiam serdecznie :-)