Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ja jestem w około 8tc. Miałam iść w tym tygodniu na wizytę żeby zobaczyć serduszko i założyć kartę ciąży, ale czekam na informację czy lekarz będzie przyjmował. Badania zrobiłam w piątek i to chyba była ostatnia okazja, bo laboratoria też są zamykane. Jestem przerażona tym co się dzieje. Siedzę z dzieciakami w domu, tylko M wychodzi do ludzi. Boję się, że przyniesie coś z pracy, albo że otworzą szkoły i starszak się zarazi. Sama na 100% nie wrócę do pracy. Nie chcę nikogo straszyć, ale ten artykuł jest mało pocieszający: Link do: Ciężarne z COVID-19 co trzeba wiedzieć?
Staram się nastawić na ewentualne niepowodzenie, ale to trudne [emoji25]
Czasami dziecko się tak ułoży, że nie widać... Znaczy lekarz powinien zobaczyć obracając sobie obraz na usg [emoji846] obecnie jestesmy już po badaniach prenatalnych bo jestem w 14 tygodniu i serducho też pozno zobaczyłam. Także nie Martw się. Wczoraj byłam na wizycie to maluch nie chciał nic pokazac[emoji846] ale na prenatalnych bada wszystko i wszystkiego się dowiesz.Ja jestem w 9tc,według OM zapewne w 8.
Miałam dziś planowaną wizytę,lekarz zadzwonił jaka jest sytuacja. jeżeli u mnie nic krytycznego mam przyjść kiedy indziej najlepiej do 3tygodni się wstrzymać.
Tak się składa,że tydzień temu byłam u innego ginekologa. Na wizycie nie było widać kończyn. Dziś chciałam je zobaczyć, upewnić się że wszystko dobrze...
Ja zasypiam i budzę się z myślą o tym syfie. W nocy też się budzę i nie mogę usnąć.Ja jestem obecnie w 14 tygodniu. Wczoraj byłam normalnie na wizycie u ginekologa, oczywiście wcześniej zadzwoniłam się upewnić co robimy. Badania krwi które mi zlecił też mam iść zrobić normalnie, mieszkam na Śląsku, laboratoria mam czynne. Nie wiem dlaczego u Ciebie zamkneli [emoji17] powiem Ci, że ja już nic nie czytam... Bo coraz bardziej się boję i nakręcam, a nie ma żadnych dobrych wieści... Jestem tak nakrecona, że nawet nie śpię po nocach...
Pewnie wszystkie czujemy tak samoWitam wszystkich....jestem tu nowa na forum, tak sie złożyło że jestem w 11 tyg.c. ....i wszystko fajnie ale powiem Wam szczerze ze dobija mnie ta cała sytuacja i fakt siedzenia w.domu, jak tak dalej pójdzie to dostanę depresji przedporodowej ...a Wasze samopoczucie jak tam ? Powiem Wam że okropny czas, pełną izolacja najlepiej i stres związany z wyjściem na badania lub innych domowników którzy potencjalnie mogą być zarażeni nie sprzyja
![]()
Pewnie wszystkie czujemy tak samo ☹ Też się boję czy m nie przyniesie,ale nie wyobrażam sobie, że mielibyśmy zamieszkać osobno. Nie wiem co mam myśleć.
Ja jestem "stara" stażem, ale dawno się tu na bb nie udzielałam. Teraz czuję, że muszę to z siebie wyrzucić bo się uduszę.
Mam tak samo... taki sam czas starań, pierwsza ciąża, te same obawy i strach ;(W moim przypadku to w gole moja pierwsza ciąża, staraliśmy się z mężem 2 lata...ale naprawdę okoliczności w jakich przyszło nam się cieszyć niefortunne na maksa. Nie wiem jak Ty ale ja już szaleje! Nie mogę sobie.miejsca znaleźć, na niczym się skupić, nie czuję się najlepiej i kanały informacyjne które oglądam.dosc.namietnie strasznie mnie dobijajaja
No tośmy sobie wybrały nie? ...przykre to jest, naprawdę ...boje się że zapamiętamy to jako jakaś traumę...Mam.nadzieje że nic się złego nie wydarzy Nam i naszym dzieciaczkom. Dzisiaj słyszałam że nawet jeżeli ten wirus ucichnie za jakiś czas to wróci na jesień czyli na termin poroduMam tak samo... taki sam czas starań, pierwsza ciąża, te same obawy i strach ;(