• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

reklama
Ikasia brzuszek ciążowy, wrzuć jeszcze fotkę bez flesza. Zaczynasz rosnąć :)
Aduś spokojnie jak nie cc to sn urodzisz. Zobacz jak tu niektórym to sprawnie poszło. Życzę Ci jak tak bardzo chcesz cc, żeby lekarz był wyrozumiały w tych sprawach.
Lawendowa &&&&& może już jesteś po i smacznie sobie chrapiesz.
Miliaa no widzisz, a ja zrozumiałam że wymiotowałaś:-D w ciaży jestem taka zakręcona i rozkojarzona. Ostatnio włożyłam do lodówki proszek do prania i jeszcze coś ale już nie pamiętam co, zamiast schować to do kosza wrzuciłam na śmieci, a za sekundę tego szukałam i nie pamiętałam co zrobiłam.:-D
 
hej dziewczyny!!!trochę nadrobiłam, co pisałyście, bo spędziłam cały weekend bez internetu na łonie natury i rodziny :-)
Molla myślę o Was cały czas, daj znać, jak USG, bo przecież nie tylko beta sie liczy!!! mam nadzieję,że będzie dobrze!!!!
Ikasia nooo, juz się nie da brzuszka wciagnąć, co? ;-) ja wrzucam mój dzisiejszy Melonik;
brzuszek17 tc 5d.jpgbrzuszek2.jpg
i nadal w normalnych ciuchach, tylko inaczej się układają ;-) to juz prawie 18 tc! a ja nadal nie czuję ruchów :-(tzn. czasem coś tam się dzieje, jak to koś nazwał "trzepotanie skrzydeł motyla", ale nic konkretnego, już się nie mogę doczekać!!!!
Ikasia, na moim ostatnim wyniku moczu były już nieliczne bakterie, więc mam nadzieje,że udało się tym razem, teraz codziennie piję sok żurawinowy (rozcieńczony, oczywiście, bo nie dałabym rady)i ginka poleciła brać urosept.zobaczymy, jak wyjdą wyniki następnym razem.
 

Załączniki

  • brzuszek17 tc 5d.jpg
    brzuszek17 tc 5d.jpg
    21,8 KB · Wyświetleń: 61
  • brzuszek2.jpg
    brzuszek2.jpg
    17,9 KB · Wyświetleń: 75
Ostatnia edycja:
[FONT=&quot]Molla to przerażające co Cię spotyka, któż może zrozumieć Cię lepiej niż my… Myślę o Tobie cały czas, tak mi przykro ale tli się jakaś wiara, chyba nawet w nas wszystkich tutaj że ta dzidzia walczy, Boże tak pięknie się rozwijała. Twoja historia pokazuje nie tylko nieudolność i nonszalancję polskiej służby zdrowia ale też uczy pokory i dystansu niestety do tej euforii i nieopanowanej radości, która nastaje gdy wszystko wydaje się być ok, bo tak naprawdę nie ma co krzyczeć na cały świat na tak wczesnym etapie że jest się w ciąży, bo niestety wszystko może się zdarzyć. Ale ja wierzę że u Ciebie wszystko będzie dobrze![/FONT][FONT=&quot][/FONT]

[FONT=&quot] [/FONT]
[FONT=&quot]lawendowy_sen[/FONT] ja bym i może zjadła i to nie tylko kostkę ale odkąd się okazało że jestem w ciąży totalnie mnie odrzuciło od słodyczy!!!!!!! Wcześniej potrafiłam dać się pokroić za czekoladki i ciasteczka a że nie przybierałam nigdy na wadze to było hulaj dusza. A teraz zero, ostatnio mąż chciał mi zrobić niespodziankę i kupił moją ulubioną bezę z bitą śmietaną a ja tylko na nią spojrzałam i powiedziałam że zjem później NIE MÓGŁ UWIERZYĆ! Koniec końców zjadł ją sam…


[FONT=&quot]miliaa teściowa cud miód, ja się o swojej nie wypowiadam bo to jest dopiero zjawisko…[/FONT]
[FONT=&quot] [/FONT]
[FONT=&quot] [/FONT]Czytam te Wasze posty dziewczyny i czuję się jak dziewczynka z podstawówki przy koleżankach z liceum starszej siostry. Przecież Wy już wszystkie lada chwila rodzicie !! Na tym etapie rozumiecie się lepiej i macie więcej wspólnych tematów, dla mnie większość to jeszcze abstrakcja, chociaż oczywiście czytam wszystko z zapartym tchem bo to skarbnica wiedzy.Porodzicie, poznikacie w nawale codziennych obowiązków i kto mi tu zostanie? Mam nadzieję że pojawi się ktoś kto tu ze mną posiedzi do marca :tak:
Ja się czuję tak dobrze że zaczynam się trochę martwić, podbrzusze przestało mnie boleć, nie mam już zaparć i wzdęć, żadnych nudności no nic kompletnie! Czy to normalne, mam takie myśli że może coś tam się zatrzymało...ale staram się je odganiać czym prędzej.Jedynie piersi zaczęły bardziej boleć, i tak się zastanawiam tak się cudownie czuję kiedy po domu nie noszę biustonosza ale nie wiem czy to dobry pomysł, piersi są strasznie ciężkie i czy one się jakoś drastycznie nie odkształcą? Może lepiej nosić chociaż taki sportowy bezszwowy jak myślicie?
 
Maja każda z nas przenosząc się tu na forum miała pewnie takie odczucia jak ty. Ja miałam, a teraz co.....już 27 tydz. U mnie objawów brak. Nie wymiotowałam, nie mdliło mnie (no może 3 razy) nie byłam ciągle senna. Cięgle się zastanawiałam czy mały rośnie. Ciesz się że nic ci nie dolega, bo później na pewno coś będzie ;)
Martuś śliczny brzusio, też miałam późno ruchy. Teraz też je odczuwam, ale nie ciągle i nie mocno. Może to przez łożysko? Sama nie wiem. Niedawno zauważyłam i mój M też że brzuch się zaczyna ruszać pod wpływem kopniaków. No i też M dopiero poczuł jak się Pawełek rusza. Na wszystko przyjdzie pora.
 
Ja mam Sm a te objawy twojego męża sugerują mi ta chorabę dretwienia i zmęczenie w szczególności tak że skontaktuj się z jakimś neurologiem i przypuszczam ze bedzie potrzebny rezonans magnetyczny głowy no i powodzenia ci życze

Gosiu dziękuję za podpowiedź, już szukam dla niego neurologa. Pozdrawiam.

Lawendowy - trzymam kciuki za Twój zabieg. Życzę Ci, żeby Cię nic nie bolało :tak:
 
reklama
witajcie kochane oczekujace mamy :):-)pragne oznajmic ze 5lipca na swiat przyszedl moj synek Nikodem:-Dwreszcie moje marzenie sie spelnilo
dziewczyny warto walczyc ja w czasie tej ciazy mialam kilka beznadziejnych chwil kiedy juz myslalam ze to koniec a jednak udalo sie bylo ciezko nawet po cc bo Nikodem bardzo szybko lecial z wagi 2850kg a potem 2400kg plus zoltaczka plus odruchy wymiotne za kazdym jedzeniem juz sie balam ze go strace ale wygralismy ta walke zycze wszystkim cudownych chwil na ktore kazda z nas czekala lub czeka:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry