[FONT="]
Molla to przerażające co Cię spotyka, któż może zrozumieć Cię lepiej niż my… Myślę o Tobie cały czas, tak mi przykro ale tli się jakaś wiara, chyba nawet w nas wszystkich tutaj że ta dzidzia walczy, Boże tak pięknie się rozwijała. Twoja historia pokazuje nie tylko nieudolność i nonszalancję polskiej służby zdrowia ale też uczy pokory i dystansu niestety do tej euforii i nieopanowanej radości, która nastaje gdy wszystko wydaje się być ok, bo tak naprawdę nie ma co krzyczeć na cały świat na tak wczesnym etapie że jest się w ciąży, bo niestety wszystko może się zdarzyć. Ale ja wierzę że u Ciebie wszystko będzie dobrze![/FONT]
[FONT="][/FONT]
[FONT="] [/FONT]
[FONT="]lawendowy_sen[/FONT] ja bym i może zjadła i to nie tylko kostkę ale odkąd się okazało że jestem w ciąży totalnie mnie odrzuciło od słodyczy!!!!!!! Wcześniej potrafiłam dać się pokroić za czekoladki i ciasteczka a że nie przybierałam nigdy na wadze to było hulaj dusza. A teraz zero, ostatnio mąż chciał mi zrobić niespodziankę i kupił moją ulubioną bezę z bitą śmietaną a ja tylko na nią spojrzałam i powiedziałam że zjem później NIE MÓGŁ UWIERZYĆ! Koniec końców zjadł ją sam…
[FONT="]
miliaa teściowa cud miód, ja się o swojej nie wypowiadam bo to jest dopiero zjawisko…[/FONT]
[FONT="] [/FONT]
[FONT="] [/FONT]Czytam te Wasze posty dziewczyny i czuję się jak dziewczynka z podstawówki przy koleżankach z liceum starszej siostry. Przecież Wy już wszystkie lada chwila rodzicie !! Na tym etapie rozumiecie się lepiej i macie więcej wspólnych tematów, dla mnie większość to jeszcze abstrakcja, chociaż oczywiście czytam wszystko z zapartym tchem bo to skarbnica wiedzy.Porodzicie, poznikacie w nawale codziennych obowiązków i kto mi tu zostanie? Mam nadzieję że pojawi się ktoś kto tu ze mną posiedzi do marca

Ja się czuję tak dobrze że zaczynam się trochę martwić, podbrzusze przestało mnie boleć, nie mam już zaparć i wzdęć, żadnych nudności no nic kompletnie! Czy to normalne, mam takie myśli że może coś tam się zatrzymało...ale staram się je odganiać czym prędzej.Jedynie piersi zaczęły bardziej boleć, i tak się zastanawiam tak się cudownie czuję kiedy po domu nie noszę biustonosza ale nie wiem czy to dobry pomysł, piersi są strasznie ciężkie i czy one się jakoś drastycznie nie odkształcą? Może lepiej nosić chociaż taki sportowy bezszwowy jak myślicie?