• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

reklama
lawendowy to teraz mocno zaciskam kciuki za transfer. Niech oba maluszki zamieszkają u Ciebie :-). Wiem że tak będzie :-D

A ja cieszę się i śmieję jak głupia do sera. Odebrałam wyniki. Mocz - BEZ BAKTERII I LEUKOCYTÓW :-D. Niewiarygodne jak taka żółta substancja może przynieść tak wiele radochy :rofl2:. TSH sprzed 2 tyg 0,645 a dzisiaj 0,625. Także już mi nie świruje i utrzymuje się w jednym miejscu. No i progesteron :szok::szok: 79,40 ng/ml :szok::szok:. Aż oczy przecierałam ze zdumienia że to mój :-D.

Miłej nocki kochane, ja padam... jeszcze tylko leki i oddaję się w objęcia morfeusza.:-)
 
Gotadora dziękuję ale nie udało się bo pospałam tylko 2 godziny. Tu jest głośno bo są sale pooperacyjne po cesarce, przywożą maluszki do karmienia, które płaczą. Wczoraj było 8 cc i jeden poród naturalny trwający 36 godzin. Dziewczyna po nim była nieprzytomna. Teraz właśnie trwa kolejny, dziewczyna tak się drze, że nie idzie spać.

U mnie wszystko jest ok więc jeśli nie wypiszą mnie to w czwartek wychodzę na własne żądanie , czekam na termin porodu i jadę na Zaspę do szpitala.

Przepraszam, że tylko o sobie ale ciężko się pisze z telefonu w każdym razie czytam Was codziennie więc jestem na bieżąco. Pozdrawiam.
 
reklama
Madzialenak bardzo Ci współczuję tego pobytu w szpitalu. Przecież przed porodem musisz wypocząć, wyspać się, uspokoić wewnętrznie. A widzę że ten szpital odbiera Ci taką możliwość. Nie rozumiem też jak można pozwolić kobiecie na poród 36 h!! Moja mama rodziła moją siostrę 48 h, dopiero po tym czasie podjęli decyzję aby zrobić cesarkę. Moja siostra urodziła się już sina i dostała tylko 6 pkt.
Trzymaj się kochana, może wypiszą Cię dziś lub jutro, a jak nie to pomożesz im w tym ;-).

lawendowy ściskam kciuki za 11:30. Po tej godzinie będziesz już oficjalnie w ciąży :-D:-D:-D


Ja się zbieram sama na wizytę. Moja dr na urlopie więc jadę do dr która robiła mi transfer. Jakoś mnie to specjalnie nie pociesza, bo jestem w fazie odstawiania leków i nie chcę aby ktoś mi namieszał :baffled:. Mój mąż mnie namawia na wizytę już u dr co będzie prowadziła ciążę, tylko mi jakoś nie uśmiecha się jeździć na wizyty co tydzień :dry:.

I jak to bywa przed każdym usg znów umieram ze strachu od wczoraj czy będzie wszystko ok. Dzisiaj miałam takie dziwne sny, że paliłam w ciąży :baffled:. Z resztą ostatnio sny mnie dobijają, żadnego pozytywnego tylko albo jakieś dziwne albo koszmary :szok:. Ja nie chcę już śnić !!!


Miłego dnia i słoneczka życzę, bo u mnie szaro, buro i ponuro. Deszcz padał całą noc.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry