• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

reklama
Sylwia, nawet się nie zorientujesz, jak będziesz dzierżyła koszulkę lidera. Czas naprawę zasuwa jak szalony.

To chyba ten sam kradziej słońca, bo i u mnie ono zniknęło całkowicie.
Trzymam kciuki, żebyś przetrwała jeszcze dzień lub dwa bez męża.

A ja za kilka minut wyjeżdżam. Jak mi się uda, to będę Was śledzić przez komórkę :-D

Miłego dzionka. I niech ten, co zabrał słońce natychmiast je odda. Proszę :tak:
 
Miliaa, gratuluje! Doczekalas sie :)

Domat, trzymaj sie mocno. 7 miesiac to teraz dla lekarzy rutyna jest. Spokojnie wszystko bedzie dobrze z malutka. 1.7kg to juz duze dziecko. Badz silna. Zycze wam powodzenia. Dla ciebie i zwlaszcza dla malej.

lawendowy, musimy jakies spotkanie zoorganizowac. Jak sie wszystke 3mastowe rozpakujemy i ty z wielkim blizniaczym brzuchem. Ale to juz nie w niebie bo nas nie wpuszcza ;)
 
Millia nareszcie sie odezwalas :tak: Gratulacje i czekam na zdjecia Twojego synka

Domat aż zamarłam jak to przeczytalam, malutka napewno sobie poradzi, dużo mniejsze dzieci ratują, teraz medycyna bezproblemu sobie z tym radzi. Jak ja leżałam w szpitalu to odratowano wczesniaka 6ty miesiąc, 755gr, takze Twoja córcia to juz duzaa dziewczynka. Bądź teraz silna, bede o was myslec

Madzialenak liderko, wypisujesz sie dzisiaj ? daj znać.

Ja juz jestem na podium... Chcialabym przetrwac do terminu tej cesarki.. aa coraz gorzej sie czuje :-( Dzis znow wizyta i mam nadzieje poznam termin
 
Lawendowy życzę miłej podróży. A słońce pewnie ukradło tych dwóch co ukradło księżyc :rofl2:. Widocznie bajka ma kontynuację, której nie czytałam ;-).

Milagros jak się czujesz?

Aduś a u Ciebie już pełne 35 tygodni :szok::szok::szok:. Jeszcze trochę a powitasz Maksia :-).


Słońca nie ma to wysyłam zdjęcie moich 4 potworów. Może kradziej słońca się wystraszy i nam je odda :rofl2:.


Zobacz załącznik 578849
 
i dupa , nie mamy jeszcze kwalifikacji, w poniedzialek mam dzwonic sie umowic na 3d bo bez oceny macicy mi nie wypisze i bez kariotypow bo czasem jak wyjda zle to sie rozmyslimy osz kuzwa zła jestem jak nie wiem tylko dziwi mnie dlaczego mowil ze to 3d potrwa 2 godz moze planuje cos jeszcze mi zrobic
załuje ze sie pochwalilam ze robimy kariotypy bo nie sa wymagane i dlaczego obiiecal ze jak doniose fsh to mi wypisze:(

ale słodkie szczeniaki
 
Sylwia,

u mnie codziennie lepszy humor. Mala kopie, czuje ze rosnie bo coraz bardziej boli.

na szczescie te cholerne slonce juz nie swieci :) ja juz nie chce upalow bo w te gorace dni mialam krwotoki z nosa, teraz sie lepiej czuje.

poza tym leze plackiem. Nudno jest, zwlaszcza ze w tv nic nie ma, same kretynskie panie domu, dlaczego ja, lekarze i inne gnioty. Boje sie ze mloda jak tego poslucha to juz jej w zyciu plodowym komorki mozgowe zanikna ;)

w pon wielki dzien bo mam wizyte i sie dowiem na ile moja bolaczka tutaj jest owocna.

I tyle by bylo. Oby jeszcze te minimum 17 dni do 34tc a najlepiej 31 do 36 :))
 
reklama
[FONT=&quot]lawendowy_sen no to już jesteś mamusią[/FONT]:tak:

[FONT=&quot]miliaa GRATULACJE!! Jak znajdziesz chwilę to napisz jak wrażenia po cc[/FONT]:happy:

[FONT=&quot] [/FONT][FONT=&quot]domat jestem całym sercem z Tobą i Twoim maleństwem, da sobie radę , kobietki są silne!![/FONT]

[FONT=&quot] [/FONT][FONT=&quot]SonySony biustonosze do karmienia w Lidlu? Kurcze kupiłabym sobie ale to chyba jeszcze za wcześnie, chociaż mam nadzieję że mi te piersi na 75 C się już zatrzymają[/FONT]!

[FONT=&quot] [/FONT][FONT=&quot]kwiatuszekq20 no kurcze widzisz wiecznie pod górkę z tą polską służbą zdrowia. Życzę Ci dużo wytrwałości i cierpliwości, na pewno wszystko będzie dobrze[/FONT]!

[FONT=&quot] [/FONT]
Ja wczoraj byłam w końcu na wizycie u swojego ginekologa, bardzo się ucieszył że się udało, przeraził trochę tym moim kiepskim wynikiem kariotypu ale powiedziałam mu że genetyk powiedział że ryzyko wady genetycznej dziecka jest zerowe no ale od razu zaproponował usg genetyczne i badanie z krwi na co się zgodziłam ,bo praktycznie po to tam przede wszystkim poszłam. Wrażenia są nieziemskie, mierząc każdą część ciała robi takie zbliżenia że prawie się popłakałam, oczka, nosek, rączki którymi 5,4 centymetrowy łobuz machał jak szalony kiedy lekarz próbował pobudzić go do większych ruchów! No piękny widok… Myślałam że już mi powie że jest chłopczyk ale niestety nie było nic widać. Powiedział że wszystko jest w porządku, wszystkie parametry w normie, no ale pobrał jeszcze krew wyniki dopiero za tydzień i wtedy po konfrontacji z tymi badaniami będzie można ocenić ryzyko wystąpienia jakichś wad płodu. No ale spojrzałam siedząc tam jeszcze na szacowane ryzyko trisomii i zrobiło mi się słabo!!!!!!!!!! :szok:Mówię mu że co to jest, że w porównaniu z ryzykiem podstawowym moje jest znacznie wyższe!! On ze stoickim spokojem stwierdza że nie ma powodów do paniki że to o niczym nie świadczy a ryzyko minimalne ze względu na wiek zawsze tak wychodzi. No ale ja już się załamałam oczywiście. Ja mam jednak chyba naturę histeryka i nie nadaję się na takie badania, a zanim te z krwi dostanę to się chyba wykończę… Dzwonię później do siostry która tylko wzdycha totalnie spokojna bo przedwczoraj robiła to usg i wyniki ma zbliżone do moich i lekarz jej powiedział że wszystko jest ok… Dziewczyny zerknijcie na swoje wyniki czy moje są takie złe?

Szacowane ryzyko trisomii:
Trisomia 21 (Zespół Downa)Ryzyko podstawowe 1:168 obliczone ryzyko 1:838

Trisomia18 (Zespół Edward’a) Ryzyko podstawowe 1:390 obliczone ryzyko 1:1181
Trisomia13 (Zespoł Patau’a) Ryzyko podstawowe 1:1228 obliczone ryzyko 1:23882
Przezierność karkowa-1,1 mm


Może panikuję ale jakoś tak się przestraszyłam.:-(

Pokazałam mu to bolące miejsce i mówię że bardzo mi przypomina ból za czasów zapalenia jajników ale on mówi że jajniki w ciąży nie bolą, że to wiązadła, a już myślałam że mam jakiegoś polipa czy inne świństwo.Mówiłam mu o tych swoich silnych migrenach, powiedział że absolutnie nie dopuszczać do sytuacji że ostatnio o mało co nie dostałam jakiegoś wylewu z tego bólu bo takie wyładowania nerwowe mają bardzo zły wpływ na ciążę i w tak skrajnych sytuacjach spokojnie brać Apap, Boże a ja się tak męczyłam. No i zostaję na L4 do końca ciąży. Powiedział że mam już definitywnie odstawić luteinę nie chciałam się zgodzić bo powiedziałam że się boję po ostatnim krwotoku ale powiedział że w 12 tygodniu to już inna sytuacja, ale gdyby coś się działo zawsze można wrócić. A co do cesarki to o tym zadecyduje okulista nie on więc muszę już coś działać w tej sprawie.

A ja o zgrozo ważę się wczoraj 47 kg!! W ciągu miesiąca przytyłam 2 kg !!! Od początku ciąży już 4 kg! Jeszcze pierwszy trymestr się nie skończył czy to nie GRUBA PRZESADA?!:szok:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry