Cześć dziewczyny,
Ja po kolejnym tygodniu - koszmarze, wciąż czasu za mało... Czytałam Was, ale na nic więcej już nie starczało czasu. Na szczęście dziś już odesłałam ostatnie pilne prace i teraz w weekend trochę zluzuję
Sylwia1985 -ja wiesz, że Profesora bardzo polecam

Naprawdę on z tych, co dmuchają na zimne i wolą niepotrzebnie sprawdzić/dodatkowo zbadać, niż coś przeoczyć.
Domat - ale wieść! Nie martw się, ja się urodziłam też w 7 miesiącu (z ciąży bliźniaczej), a wtedy nie było ani w jednej czwartej takiej aparatury jak teraz, wszystko będzie dobrze!
Lawendowy - jak się czujesz?? Dbaj o siebie i dużo leż, choćby w samochodzie, jak będziesz w trasie
Madzialenak - ale przeszłaś w szpitalu, współczuję...
Avocado - super łowy!
Aduś - o rany, to przecież tuż-tuż! Duży Maksio! Milenka dziś miała ok. 2 kg.... no ale ja na tej diecie dużo nie wymyślę

Lekarz powiedział, że nie jest źle, więc mu wierzę. Ale kazał przyjść za tydzień do szpitala na lepszą aparaturę, żeby jeszcze raz spojrzeć.
No i właśnie, byłam dziś na wizycie, wszystko ok, co do sposobu "wydobycia" dziecka jeszcze nic nie postanowione na 100% bo będziemy decydować w miarę rozwoju zdarzeń. Ja wciąż chciałabym sn, ale zobaczymy, co będzie dalej.