Aleksandretta
Moderator
Maja też się cieszę, że mamy terminy właściwie w tym samym czasie:-) Będzie nam raźniej
W marcu są trzy ciężarówki w tym momencie i wszystkie spodziewamy się synków:-) Wyniki masz lekko poza normą, ale też nie wiem, czy czasem w ciąży te normy nie są jakieś inne? Myślę, że dostaniesz jakieś witaminki do łykania i będzie dobrze. Nie ma się co martwić. Ja ostatnie badanie krwi i moczu robiłam jeszcze w I trymestrze. Wtedy wyszło mi w normie. Teraz właśnie będę robić znowu razem z tą glukozą. Cały czas jednak myślę, że dość wcześnie mam tą glukozę zleconą do zrobienia. Wydawało mi się, że to badanie robi się dopiero jakoś po 20 tc
A może to bez różnicy?
Maja czujesz już ruchy dziecka? Ja jeszcze nie i nie mogę się doczekać. Będę wtedy dużo spokojniejsza... Póki co, to mimo rosnącego brzucha, wydaje mi się, że śnię
Wczoraj czułam takie delikatne łaskotanie w brzuchu, ale nie wiem czy to maluch, czy raczej moja wyobraźnia;-)
W marcu są trzy ciężarówki w tym momencie i wszystkie spodziewamy się synków:-) Wyniki masz lekko poza normą, ale też nie wiem, czy czasem w ciąży te normy nie są jakieś inne? Myślę, że dostaniesz jakieś witaminki do łykania i będzie dobrze. Nie ma się co martwić. Ja ostatnie badanie krwi i moczu robiłam jeszcze w I trymestrze. Wtedy wyszło mi w normie. Teraz właśnie będę robić znowu razem z tą glukozą. Cały czas jednak myślę, że dość wcześnie mam tą glukozę zleconą do zrobienia. Wydawało mi się, że to badanie robi się dopiero jakoś po 20 tc
A może to bez różnicy? Maja czujesz już ruchy dziecka? Ja jeszcze nie i nie mogę się doczekać. Będę wtedy dużo spokojniejsza... Póki co, to mimo rosnącego brzucha, wydaje mi się, że śnię
Wczoraj czułam takie delikatne łaskotanie w brzuchu, ale nie wiem czy to maluch, czy raczej moja wyobraźnia;-)
. Zaczyna mi na wszystko brakować sił, jeszcze dzisiaj złapałam się za zęby z moją mamą o wychowanie siostrzenicy. Siostra najczęściej przyjeżdża w weekendy, a tak to moja mama wychowuje młodą. Wszystko byłoby ok gdyby nie sposób wychowania, mała gryzie, kopie, rzuca w swoich rodziców i moją mamę czym popadnie. Cokolwiek jej zabronią to będzie wrzeszczeć aż jej to dadzą. No i zaczyna mi się obrywać. Młoda zaczęła i mnie maltretować :-), czy jak to nazwać. Dzisiaj wzięła kijek od mopa i zaczęła mnie uderzać po nogach. Nie groźnie, ale bałam się, że jak mnie uderzy w brzuch to może się krzywda zrobić młodemu. Siedzi moja siostra, szwagier, mama i nikt nie reaguję. Trochę mnie to już zirytowało i krzyknęłam na małą. Oczywiście kto winny temu? No przecież że ja. Dostałam taką burę od mamy, że odechciało mi się wszystkiego. Usłyszałam, że ja pałam do niej niechęcią