• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

PINGWINEK mi tez w szpitalu siara zanikła juz drugiego dnia, zanim sie zorientowalam po dobie maly plakal z glodu a siedzial i ssał godzinami tylko ze nic nie lecialo .. przeszlam w szpitalu na mm Waga mu spadla jakies 7% ale wszystkim dzieciomspada po narodzinach.. jak tylko wrocilismy do domu mleko sie pojawilo. Ja tez sie obawialam ze malemu to nie wystarczy ale po pierwszej wizycie u pediatry i weryfikacji wagi doszlam do wniosku ze pokarm musi byc jednak dobry. Ja odciągam laktatorem dwa razy dziennie mleko rano i wieczorem na noc czym go tez karmie, do tego maly siedzi na cyckach czesto. Musze odciagac rano bo czesto jak sie budze to a z bolem tyle mam mleka szczegolnei w jednej piersi. Pozatym takie odciaganie chyba tez stymuluje piersi do wiekszej produkcji. Nie znam sie nad tym i tez zaczynam sie zastanawiac na przejsciu sie do poradni laktacyjnej. To chyba bylby dobry pomysl.
PINGWINKU wstaw zjdecie swojej córci ;-)

Apropos pogryzionych brodawek to ja wyje chwilami z bólu jak mały sie do nich dosiada.. stosuje Purelan i coś tam pomaga. Najlepiej pomaga jak daje odpoczać jednej piersi conajmniej 1 dzień ale laktatorem pracuje zawsze na obu.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Sony - moc gratulacji dla Ciebie i Pawełka :-) Niech rośnie duży i zdrowy :-)

Pingwinku - jak podajesz dziecku mm po cycku, to nie stymulujesz piersi do większego wysiłku laktacyjnego. Jak coś to po karmieniu popracuj jeszcze laktatorem, żeby cyce dostałt sygnał że trzeba więcej mleka. A jak karmisz z dwóch piersi, to możesz laktatorem odciącnąć te początkowe mleko i przystawić córcie dopiero do tego gęstszego.

Madzialenak - oj zazdroszcze takiej ilości snu :-) u mnie też był okres że przesypiali os 20 do 3, szybki cycek, potem kolejny o 6 i drzemka do 8 ;-) A teraz w nocy budzą się co 3-4 godziny. Dbają żebym na Halloween nie musiała szukać przebrania :-) Jak idę do jakiegokolwiek lekarza, to robią wielgachne oczy, że ja (50 kg wagi) takie Kluchy na własnym cycku wychodowałam ;-)
Gotadora - a Ty jak sobie radzisz? Odezwij się na bliźniaczkach :-)
 
Marcysiowa - ja tam początek nieźle wspominam :-) Młodzieży spała i jadła na zmianę co 3 godziny - a w przerwie między karmieniami i coś samej zjadłam i jakiś serial obejrzałam, ba nawet książkę czytałam. Potem było już znacznie gorzej ;-) był moment że Maciek potrafił mi nie spać 8 godzin - i darł się ze zmęczenia, ale nie mógł usnąć. A w międzyczasie trzeba było nakarmić, przebrać i zająć się drugim dzieckiem. Hmm raz zadzwoniłam po męża żeby wylazł z pracy, bo nie dawałam rady ogarnąć. Ale teraz kwestia wprawy :-) A Ty też rzadko do nas zaglądasz na niemowlaki :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry