• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

reklama
Martaczi, i ja zaciskam kciuki. Jestem przekonana, że na pewno wszystko jest w jak najlepszym porządku i że maluszek jest zdrowy, jak ryba. Niedługo i Ty się o tym przekonasz.
 
macie jakieś namiary na niedrogie kurtki/płaszczyki, w które można się zmieścić bez względu na obwód w pasie? Dziś kurde nie dopięłam kurtki, szukam czegos na styl poncza,zebym mogla to potem wykorzystac...
 
Sylwia jestem taka podescytowana tymi twoimi ostatnimi 3 tygodniami jakbym sama miała urodzić;) ale super że to już! niewiarygodne jak cudze tygodnie ciąży lecą szybko:-P! już zaciskam kciuki! :-* pracujesz jeszcze?

A pewnie że pracuję i zamierzam pracować do końca (czyli do 8 marca włącznie :tak:). Teraz znacznie mi już się obniżył brzuch i czuję się znacznie lepiej. Zgagi prawie nie ma, duszności brak, wymiotów też. Trochę dokuczają obrzęki ale idzie przywyknąć. Oby nic się nie zmieniło do dnia kobiet, to dopracuję.

Fuson gratuluję dwóch córeczek! Kochana najważniejsze, że lekarz poznał się i zastosował odpowiednie środki bezpieczeństwa. Czeka Cię leżąca druga połowa ciąży, ale na pewno wszystko zakończy się porodem w odpowiednim momencie, gdy już córcie będą gotowe poznać mamusię. O rany dwie córki to dopiero wielkie szczęście :-).


Martaczi trzymam kciuki za amniopunkcję, na pewno wszystko dobrze. Dzidziuś na 1000)% jest zdrowy!!!


Madzia76 gratuluję widoku serduszka :-D


A ja już dziewczynki starzeję się, bo przez te jazdy do lekarzy czuję się jak emerytka. W poniedziałek ginekolog i usg, we wtorek konsultacja w szpitalu u anastezjologa, dzisiaj kolejna wizyta w szpitalu u dermatologa w sprawie naczyniaka. W pierwszym tygodniu mam zrobić jeszcze świeżą morfologię, a 10 marca mąż mnie do szpitala wywiezie :zawstydzona/y:. Dobrze że podczas najbliższych 2 tygodni będę miała spokój z lekarzami, badaniami, wizytami, etc. W końcu mogę wrócić do normalnej pracy, za dużo dyżurów straciłam w tym tygodniu. Już nie pamiętam kiedy nie było mnie aż na 1,5 dyżurze w pracy ;-).
 
A pewnie że pracuję i zamierzam pracować do końca (czyli do 8 marca włącznie :tak:). Teraz znacznie mi już się obniżył brzuch i czuję się znacznie lepiej. Zgagi prawie nie ma, duszności brak, wymiotów też. Trochę dokuczają obrzęki ale idzie przywyknąć. Oby nic się nie zmieniło do dnia kobiet, to dopracuję.
;-).
uparta jestes ja tez pracowałam do dnia porodu włącznie i dałam rade :-)
 
Martaczi - kochana oczywiscie ze bede sie za was modlic - musi byc dobrze bardzo w to wierze. Szkoda tylko ze bedziesz jeszcze musiala dwa tygodnie czekac na wyniki - strasznie to wszystko wyczerpujace, ale wierze ze z maluszkiem jest wszystko dobrze i juz niedlugo i ty sie o tym przekonasz.

Co do pracy to nadal pracuje - tu w uk nie ma tak lekko ze zwolnieniami - jeszcze musze pociagnac przynajmniej do lipca ehhhh jakos damy rade....
 
Martaczi - trzymam kciuki!
Też się martwię o Maję...:-( Miała napisać i nic. Mam nadzieję, że wszystko w porządku, tylko straciła głowę dla synka i się nie odzywa. Czy ktoś ma z nią kontakt?
 
Martaczi: trzymam kciuki za dzisiejsza amniopunkcje. Na pewno wszystko będzie dobrze. Trzymaj się kochana!

Fasun: Trzymam kciuki za Ciebie i dziewczynki. Leż kochana tak jak zalecił lekarz, a na pewno wszystko będzie dobrze i córeczki długo pozostaną w brzuszku mamusi:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry