• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

Esiek - ja też jestem psiara i oburzają mnie takie historie, wogóle jest to dla mnie niewyobrażalne. Ja mam małego psa, śpi ze mną w łóżku i tego nie zmienię, jedyne co będę musiała go nauczyć to żeby zwracał uwagę gdzie łazi, bo czasem potrafi mi przedefilować po głowie;) więc szkolenie go czeka, to oczywiste, ale na pewno z powodu dziecka pies nie ucierpi.
 
reklama
Esiek: nie wszystkie sery sa z mleka pasteryzowanego i wlasnie dlatego trzeba uwazac. Ja 2 razy ostatnio kupilam niby normalne sery i byly z niepastwryzowanego (1 byl kozi).
Trza wiec po prostu czytac etykiety
 
Megi - moje tez nie ucierpia bo do tej pory przez wiele lat to byly moje jedyne " dzieci" :) moje tez sa na szczescie malej rasy ;)

Z lozka wywalilam wlasnie przez brak odpornosci na toxo bo te mohe pod koldra spaly jeszcze do tego ;)

Lolitka - tak hak piszesz :)
 
Jak czytam takie historie o psach i glupich ludziach to mi sie noz w kieszeni otwiera dziewczyny.Ja tez sobie nawet nie wyobrazam takiej sytuacji.Moja sunia spi raz z nami raz z moja corcia w lozku,przez lata mialam kota,psy i inne male zwierzaki i nie przechodzilam toxo.
Jak mozna oddac psa bo sie dziecko rodzi?
Ja to toxo sie najbardziej obawiam jedzac w restauracjach.U mnie w pracy kucharka nie myje warzyw ani owocow i robi z nich salatki.Dlatego omijam takie miejsca szerokim lukiem.
Milej niedzieli dziewczyny :)

Pozdrowienia dla Molly.
 
Moja psinka tez śpi z nami :)) jak sie dzidzia urodzi to będziemy spać w4. Ale nie wyobrażam sobie takiej sytuacji ze mogłabym oddać psiunie ze względu na dzidzie! Dzieci lepiej sie chowają w otoczeniu zwierzaków .
 
Dzielna Molly, tak długo wytrzymała. Podziwiam ją bardzo mocno, wiele się wycierpiała, ale najwspanialsza nagroda tuż tuż.

Jogo nic na siłę :) ale jeśli bardzo lubisz pleśniowe- ja uwielbiam to to, ze jest szkodliwy to MIT. I to info nie wyczytane u dr google tylko u prawdziwego bardzo dobrego specjalisty w gabinecie :) oczywiście w ciąży wszystko z umiarem. Ale jeśli nie jedząc czujesz się spokojniejsza, to spokój jest najważniejszy :)

Też uważam, że zwierzak, zwłaszcza piesek jest bardzo dobrym otoczeniem dla dziecka i na pewno nasza jamniczka będzie dalej nam się wślizgiwała pod kołderkę, gdy nasz Syn przyjdzie na świat
 
A propos to moje wlasnie przyniosly ze spaceru wczorajszego chyba kleszcza...Brrrr - niby sa spryskane frontlinem a czasem cos przywleka jednak. Jak jestescie psiary to wam napisze ze moj psiak jeden sam jest ze schroniska - trafil tam bo ktos go widzial przywiazanego pid sklepem rano a potem jak wracal za pare h to on dalej tam siedzial.... tak sie go ktos pozbyl.. to byl marzec a psiak nie mial wtedy nawet roku. Ha podejrzewam ze byl prezentem pid choinke ktory sie znudzil... poza tym byl chory i pewnie nie chcialo sie leczyc draniom... no i wzielismy ;) a mielismy juz 5letnia suczke tej samej rasy i teraz mam dwa futrzaki.
 
Cześć dziewczyny.
Co do serów pleśnowych Lenka to mnie nasz lekarz powiedział dokładnie to samo, to że nie można ich jeść to nieprawda i ja jem bo je lubię, fakt zwracam uwagę na etykiety czy jest pasteryzowany. A co do pieskow to ja równiez ogromna psiara jestem i jak słyszę takie historie to mnie trzęsie. Ja mam goldena retrivera taki 42- kilogramowy misiu i może nie śpi z nami w łóżku bo raczej trodno by na m było z takim koniem (zresztą te psy maja grube futra i nie za bardzo lubią spać w łóżku) to nie wyobrażam sobie pozbyć się go z domu w momencie kiedy urodzi się nasz dzidziuś, nigdy nawet o tym byśmy nie pomyśleli.

Dzięki za wieści o Molly ja już czytałam na wątku kto po ...... poświęcenie tej dziewczyny jest dlka mnie pełne podziwu i trzymam kciuki za nią bardzo, bardzo i wiem że zostanie to jej wynagrodzone jak urodzi się jej synek.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry