Cześć dziewczyny.
Co do serów pleśnowych Lenka to mnie nasz lekarz powiedział dokładnie to samo, to że nie można ich jeść to nieprawda i ja jem bo je lubię, fakt zwracam uwagę na etykiety czy jest pasteryzowany. A co do pieskow to ja równiez ogromna psiara jestem i jak słyszę takie historie to mnie trzęsie. Ja mam goldena retrivera taki 42- kilogramowy misiu i może nie śpi z nami w łóżku bo raczej trodno by na m było z takim koniem (zresztą te psy maja grube futra i nie za bardzo lubią spać w łóżku) to nie wyobrażam sobie pozbyć się go z domu w momencie kiedy urodzi się nasz dzidziuś, nigdy nawet o tym byśmy nie pomyśleli.
Dzięki za wieści o Molly ja już czytałam na wątku kto po ...... poświęcenie tej dziewczyny jest dlka mnie pełne podziwu i trzymam kciuki za nią bardzo, bardzo i wiem że zostanie to jej wynagrodzone jak urodzi się jej synek.