Dziewczyny te sery, które kupujemy normalnie w sklepach można jeść bo ona wszystkie są z mleka pasteryzowanego i niestety daleko im to prawdziwego sera. Listerioze można złapać z wyrobów z mleka niepasteryzowanego także te sklepowe są bezpieczne. Ja przyznam, się, że fetę w sałatce zjem ale pleśniuchy jednak omijam mimo wszystko w sumie nie wiem czemu bo normalnie bardzo lubię

.
Co do krewetek - dobrze, ze napisałyście, że toxo ginie w mrożeniu, zatem na tygodniu chyba sobie zrobię bo już męczą mnie parę tygodni.
madlen - jak nie masz przeciwciał na toxo to wlaśnie dużo wieksze ryzyko złapania jest od niedogotowanego mięsa niż od tego przysłowiowego kota - od kota można złapać tyklo jeżeli do twojej śliny dostałyby się jego odchody. Wiec bzdurą i mitem jest , że jak się nie ma przeciwciał i jest w ciąży to trzeba np. oddać kota. Zasady higieny wystarczą.
Dziś się w ogóle zbulwersowałam, bo ja jestem straszna psiara, przeczytałam ogłoszenie, że w Świnoujściu facet przyszedł do schroniska oddać swoją sunię dwuletnia i powiedział, że zaraz rodzi mu się dziecko i i psa i dziecka na raz to oni sobie nie wyobrażają.... Co za ludzie ! Mam nadzieję, że dzieciak da im tak popalić że hej

Ja mam dwa psy i nie wyobrażam sobie cokolwiek zmieniać poza tym, że przestałam je wpuszczać do łóżka odkąd jestem w ciąży
Miłej niedzieli!!!