Przed chwila mialam wieczorny obchód. Co lekarz to inne zdanie :/ ten w ogóle nie widzi potrzeby zebym byla w szpitalu, mówi ze dziecko wcale nie jest duze,bylo by wtedy gdyby wazyla 4200g a nie 3500g. Powiedział ze powinnam wrocic dopiero w 39tc i po sprawdzeniu wagi dziecka podejmą decyzje czy sn czy cc. Zapytal sie o mój wzrost i dodal ze do 4000g dam rade urodzić sn, powyżej zrobia cesarkę. Wypisy zawsze robi profesor wiec to on zdecyduje co dalej,chyba ze i,on wymyśli cos innego. Bo teraz to juz sama zglupialam :|