Ja juz po obchodzie. Zrobili mi obiecane usg, wszystko ok, waga dziecka 3400g,na tym samym aparacie 5 dni temu bylo 3500g, gdzieś pomylka na pewno jest

lekarka odrazu jak tylko glowe zobaczyla to powiedziala ze widać ze jest większa. Dostalam tez wynik hemoglobiny glikowanej tez mam dobry,ktg wychodza super. Tyle ze dzis maja takie urwanie glowy ze nie ma komu zrobić ewentualny wypis,problem tez lezy w tym zr glowny ordynator jest na porodówce a to on decyduje o wypisach

musze czekac do jutra, mam tylko nadzieję ze jutro juz mnie wypuszcza. Odnośnie terminu porodu to nie są w stanie na ten moment powiedziec czy będzie to 37 czy 38tc. Nasluchalam sie dzisiaj od innych dziewczyn leżących na oddziale o ich przypadkach i czasie od kiedy tu leżą i trochę sie ,,ogarnelam,,. Postaram sie juz nie narzekac i czekac cierpliwie na powrót do domu

Tyle czekalam na to dzieciątko,wiec ten czas w szpitalu tez przemęczę,tym bardziej ze do spotkania z Kluseczka zostali juz tak niewiele
