• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

A co do pneumokokow i rotawirusow to nie będę szczepila bo wszyscy mi odradzają.... wszyscy co SA związani z medycyna . Wiec nie wiadomo co robić. A jak byliśmy na bilansie to te szczepienia które zaleca pediatra nie zmiescilyby się w 2000 zl.

To może ja dopiszę opinię mojej koleżanki - neurologa dziecięcego pracującego w CZD. Na menigokoki nie warto szczepić bo mamy w Polsce szczep B, a szczepionka jest na typ C (albo na odwrót, nie pamiętam). Rotawirusy to już indywidualna sprawa, w zależności od styczności z innymi dziećmi, bądź zawodów wykonywanych. Ja zaszczepiłam, ale jakbym nie zaszczepiła to by się skończyło ewentualną trzydniówką. Pneumokoki bezwzględnie zaszczepić, bo przebieg jest tak gwałtowny i jest spora umieralność na nie. Mam pacjentkę, która nie zdążyła dowieźć córki do szpitala (zmarła jej w samochodzie), a tego samego dnia rano miała tylko objawy grypopochodne.

Ze szczepionkami skojarzonymi 5 w1 (np. pentaxim) czy 6w1 (infarnix hexa) są różne opinie. Byłam na konsultacji u dr. Grzesiowskiego, specjalisty krajowego w dziedzinie doradztwa szczepień i stwierdził że dodatkowa dawka żółtaczki nie ma wpływu na odporność bądź powikłania poszczepienne. I jeżeli zdecydujecie się na pentaxim bądź infarnix to do końca szczepimy tylko tym, nie wolno zamieniać.

Oboje specjalistów doradzali mi aby wstrzymać się z innymi szczepieniami typu MMR, czy szczepionkami na ospę wietrzną. Pierwsza szczepionka jest dość problematyczna i sporo jest objawów poszczepiennych. Druga nie jest aż tak niezbędna, bo sama choroba nie jest aż tak groźna. Ogólnie po 1 roku życia przyjmować zasadę, że dopóki dziecko nie idzie do większych zbiorowisk dzieci, to zwlekać z szczepieniami.

Czyli szczepmy mądrze, z głową, ale nie popadajmy w paranoję (zarówno szczepienia na wszystko, jak i nie szczepienia całkowicie). Polecam także dziewczynom z Warszawy i okolic ewentualną konsultację u dr. Grzesiowskiego. Bardzo pomocny w przypadku dopasowania indywidualnego szczepień pod względem dziecka (odporności pierwotnej) jak i czynników zakaźnych jakie mogą wystąpić w rodzinie. Człowiek bardzo rozsądny i ostrożny, nigdy nie zleca zbędnych szczepień.

Jeżeli chodzi o pediatrów, to każdy zaleci Wam wszystkie szczepienia. Każdy to samo mówi, więc to marne doradztwo.
 
Ostatnia edycja:
reklama
co do zabobonów różnych...
ja już mam czerwoną zawieszkę do wózka, ale taką niestandardową - zamiast zwyczajowej kokardki przemalowałam na czerwono dla Janka aniołka zrobionego na szydełku... nie wiem jak to będzie jak mały podrośnie, ale na początek myślę że może być... załączę zdjęcie.
DSC_0651[1].jpg
 

Załączniki

  • DSC_0651[1].jpg
    DSC_0651[1].jpg
    14,9 KB · Wyświetleń: 74
lenka - szkoda, kuruj się. Jak będzie coś ciekawego damy znać!

Ja też przesądna nie jestem ale czerwona kokardka przy wózku będzie :)

Sylwia
- dziękujemy za rzetelne info dot. szczepień !

A ja wróciłam z miasta, zjeździłam 6 Biedronek i w zadnej nie było tych koszul do karmienia o których pisala Bzibziok ;/
 
Mam teraz poczucie winy że nie ma żadnej kokardki :-D coś o tym słyszałam ale nawet nie pamiętam po co to :-p

Esiek a Bzibziok pisała o Biedronce :confused: Bo mi się wydawało że mówiła o Tesco w kontekście obecnej promocji - że są jakieś normalne które są rozpinane i można użyć do celów karmienia malucha. Nie jestem pewna a nie chce mi się szukać ale ja sobie tak zakodowałam ;-)
 
tak, tak pisałam o biedronce, ale wydaje mi sie ze oni w całej polsce w róznym czasie wprowadzaja asortyment do sklepów, oczywiscie oprócz rzeczy gazetkowych. Ja podkładów do łózeczka tez nie znalazłam.
 
Chciałam się oficjalnie przywitać :-) Podczytuję Was od jakiegoś czasu ale tematy zakupowe są dla mnie jak na razie czystą abstrakcją bo cały czas nie wierzę, że jestem w ciąży :zawstydzona/y: Większość z Was znam z innych wątków :tak: Postanowiłam do Was dołączyć bo chyba czas najwyższy, Moja historia jest w sygnaturce, tylko nick mi się przeterminował bo mam już 38 lat ;-):-D Jeżeli chodzi o ciążę to nie mam żadnych objawów, ani mdłości, ani wymiotów, omdleń itp. Za to męczą mnie plamienia. W 6 tc leżałam nawet 5 dni w szpitalu bo miałam silne krwawienie. Plamienia są coraz krótsze, coraz słabsze ale są. Ostatnio miałam w sobotę, niedzielę już malutko a od poniedziałku czysto. Poprzednio właśnie po 5 dniach wróciły jak bumerang więc teraz biegam co chwilę do toalety sprawdzać co mi tam wypływa, jak na razie tylko lutka. Wczoraj miałam pierwsze badania prenatalne (usg i pobranie krwi) i oczywiście się stresuję czy wyjdą dobrze. Właśnie odebrałam wyniki i nic z nich nie kumam. Osoczowe białko ciążowe (PAPP-A) mam 3,730 IU/l a w wartościach referencyjnych 12 tc 1,919, 13 tc 2,926, 14 tc 4,358 to ja mam chyba za wysokie? A wolne beta HCG mam 26,63 UI/l a w wartościach referencyjnych 12 tc 40,6, 13 tc 33,6, 14 tc 28,8 to mam chyba za niskie? Co to oznacza? :confused:
 
Ostatnia edycja:
reklama
witamy Kasik:) oczywiście pamiętam cię z zakwalifikowanych...
wyglądamy cię tu już od jakiegoś czasu... już 12 tydzień, szybko leci ciąża - przynajmniej moje tygodnie tak szybko mijają, że sama się dziwię...
mam nadzieję że plamienia przestaną ci w końcu dokuczać, pamiętam że Emilia długo borykała się z problemem powracających plamień jeśli się nie mylę...
a co do badań to będę trzymać kciuki żeby nerwy okazały się niepotrzebne:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry