Hej, mnie troszkę nie było a tu tyle się dzieje
Lenka ale to co masz już skórcze, wody, czop odeszły?? Bo chyba sam ból w krzyżu nie oznacz porodu??
Infinity kciuki za wizytę, oby Twoja mała okruszka szybko nadrobiła:-) Na którą masz wizytę??
U mnie z tym ciśnieniem wszystko ok, dobrze ze nie poszłam do szpitala bo tylko niepotrzebnie bym lezała. W domu i w przychodni ciśnienie cały czas w granicy 110-120 na 60-70 i nigdy nie podskoczyło a mierze kilka razy dziennie, nawet po wiekszym wysiłku jest super, wiec chyba z ich sprzetem było cos nie tak.
W weekend byłam na weselu w bytomiu. Troche sie obawiałam tego ze wzgledu na cisnienie ale w trakcie tez mierzyłam i było ok. Na weselu sie troszke wytańczyłam, ale na poprawinach juz nie bardzo bo jak ja zaczynałam tańczyć to Sońka odrazu w ruch ja w prawo ona w lewo i czułam się strasznie "zachwiana".
Panna Młoda też była w ciąży, 2tygodnie młodszej ode mnie a brzuch miała dwa razy większy... Oczywiście mój kompleks sie znowu włączył

Ona miała brzuch zaookroglony od góry nad pepkiem a ja tak od pepka w dół... A nasze dzieci mniej wiecej tej samej wagi w tych samych tc.
A ja jutro zapisałam sie na usg ale tylko takie aby podejrzec sobie malutką i upewnić sie czy to napewno dziewczynka bo cały czas myślę że może tych trzech lekarzy wczesniej popełniło bład i bedzie chłopak. Za usg zapłacę tylko 60zł wiec cena super.