To prawda, jest to okropna tragedia ;/ Nie wiem jednak jak wiele z Was przeszło tutaj na forum przez wątek IUI - tam pisała kiedyś jedna dziewczyna, która zdaje się miała styczność z oddziałem onkologi na którym leczyli Anię, że jej już nie podawali od jakiegoś czasu nawet chemii bo nie przynosiła żadnych efektów ;/
Straszne jest to, że my tu wszystkie tak walczymy o "życie" dla naszych dzieci, a ono jest tak łatwo zabierane. Ehh...
Madzia - i co sprzątanie zmotywowało Marceline?
Ja dziś zabieram się za pranie obić z kanap i oduczam psy spania i leżenia na kanapach .... oj czuję, że to będzie walka
Lenka - Mamuśko - jak tam żyjecie? Do domu dziś?
Peti, Niepokorna, MadziaiPiotr - mogłybyście czasem napisać choć 2-3 zdania !!!
majka i Madzia mam pytanie - jak Wy śpicie w sensie pozycji? Na stojąco?

Bo ja to już nie wiem jak mam spać - na płasko zgaga, na lewym boku Gośka mnie wali, na prawym boku Gośka mnie szturcha - no masakra jakaś, nie mogę od paru nocy żadnej pozycji znaleźć, poza tym moje dziecko ewidentnie wyznaje zasadę, że skoro ona nie śpi to ja też nie będę
Magda - nie wiem jak będzie u Ciebie oczywiście, ale nie wiązałabym jakiś wielkich nadzieji ze szkołą rodzenia

Ja chodzę, jutro czwarte spotkanie przede mną ale szału niestety nie ma
