• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

Madzia śmieszny post ale najważniejsze zrozumiałyśmy ;-):-D

Łucja ja bym na Twoim miejscu nie podejmowała teraz decyzji, jest za wcześnie skoro nie wyobrażasz sobie przechodzić przez to ponownie. Odczekaj rok, dwa i wtedy podejmiesz decyzję. Nie sądzę, żeby sytuacja się powtórzyła z porodem, każda ciąża jest inna, zresztą nie jest powiedziane, że w ogóle zarodek się zaimplantuje. A z adopcją to nie jest takie straszne, pomyśl, że dziecko przecież nie trafi do patologii tylko do ludzi baaaaaaaaaardzo pragnących dziecka więc nawet jak będzie to Twoje biologiczne dziecko to będzie otoczone mnóstwem miłości przez swoich rodziców. Głodu też nie powinno zaznać bo adopcja zarodka sporo kosztuje i raczej ludzie żyjący w skrajnej nędzy by się na to nie decydowali.
 
reklama
Esiek zapytałam bo jakoś tak wywnioskowałam ze juz nie:-)

Kurde przez to wasze gadanie o tym monitorze oddechu tez zdecydowałam sie go kupic, tylko ze kupie uzywany. Ale mam watpliwosc czy bedzie on chodził pod materacykiem pianka-gryka-kokos?? W koncu to grube jest i boje sie ze nie wychwyci.
 
Madzia gratuluje szczęśliwym Rodzicom! Szybko poszło, a maleńka zdrowa, czyli wszystkie powody do szczęścia i radosci! :-D Odpoczywajcie teraz.

Liska st lat! Sto lat!

Montana ale dobra wiadomość! Ciesze sie ze wszystko ok. Pls napisz mi jako ktora byłaś zapisana na USG, a ktora weszłas? Czy jest kolejka kto pierwszy przyjedzie, czy tez wyczytuja z listy? Potrzebowałas w końcu jakichś badań i skierowania? Dzieki za info.
 
Madzia gratuluję! niech córeczka rośnie zdrowo :tak:
Liska wszystkiego najlepszego, spełnienia marzeń i samych pogodnych dni :happy2:
Montana gratuluję dobrych wieści, na pewno kamień spadł z serca. Cieszę się, że wszystko OK :happy2:

Kotuska ja też walczę z zatokami. Na razie jeszcze nie jest tak najgorzej, jak się rozkręci to pójdę do lekarza, niech coś zaradzi. Póki co używam soli morskiej, syrop *spam* i tabletki na gardło *spam* bo migdał mam czerwony i bolący. Do tego wiadomo - domowe, zdrowe herbatki. Smaruje też nos maścią majerankową i korzystam z kropli mentolowych do inhalacji - ale kapie kilka kropli na chusteczkę, na razie bez typowych inhalacji bo nie bardzo to lubię :baffled:


Dziewczyny z pieskami.... czy Wasze psy zachowują się przy Was normalnie? Moja psiura albo coś wyczuwa albo po prostu ma mega głód przed zimą. Nie jestem w stanie nic zjeść bo ta zaraz jest przy mnie i prosi o jedzenie. Nie ważne co jem. Ostatnio nawet jabłkiem dzieliłam się z psiurą. Do mojego M tak nie przychodzi, może sobie w spokoju wcinać :baffled:
 
Ostatnia edycja:
Montana lepszej wieści nie mogłaś przynieść , zdrowe dzieciaczki to największe szczęście :)

Smerfeta psiur tez jak szalony za mną chodzi jak jem, generalnie in bardziej w ciazy niz ja :P brzuszek mu sie powiększył , je 4 razy dziennie i za mną chodzi , wcOraj wyrwał mi jablko z ręki ale oczywiście nie zjadł :/ mysle ze na zimę robią psiaki zapasy :)
 
Smerfeta, moja chyba cos wyczuwa, wacha mi brzuch i okolice intymne i tuli sie nie miłosiernie. Jak leżę na kanapie to wskakuje i łapka mnie zaczepia żebym na boczek sie przewróciła i wtedy kładzie sie koło brzucha. W nocy ( śpi z nami) tez chce sie tulić co juz jest mało wygodne...
Mam nadzieje ze nie będzie zazdrosna..

Ehh mi gardło tez dokucza, płukam sola ... Ale raz lepiej raz gorzej sie czuje
 
Agawaa potrzebny jest Ci dowód osobisty, skierowanie i wyniki weź z prenatalnych i połówkowych. Powiem Ci ze my z męzem głupi jak cholera byliśmy juz tam o 6 :-D,a rejestracja od 8, a to wszystko przez to ze pani ostatnio przez telefon powiedziala by być grubo prze 8 bo kolejki są bardzo duze a kto pierwszy ten potem pierwszy wchodzi. Ale do rejestracji nie tylko na echo serduszka przychodzily osoby, ale weszlam zarejestrować sie pierwsza i do lekarza pożniej też, ale ten szpital to masakra, śmierdzialo na korytarzu moczem, toaletami, farbą bo malowali ściany. Po 9 dopiero przyszla pani dr, chyba kardiolog prenatalny. Ale nawet nie widzialam monitorka z moją Zosią, bo odwrocony do siebie miala. Ogolnie bylo nas moze z 5 na te echo, ale jak sie tam ociagali to poprostu glowa boli, Aaaa najlepsze bylo stadko studentów przy moim USG hehe. Aaa i jeszcze jedno lipą jest to że wyniku nie dostalam od ręki, tylko za 2 tygodnie bedzie.

Dziewczyny jestem w szoku, w ciągu 4 dni tak mi brzzusio urósł, teściową widzę raz na tydzien i wczoraj jak mnie zobaczyla to oczy jak 5 zl zrobila :-). A dziś poznalam dziewczyne tam na echu, zagadala do mnie pierwsza w ktorym tyg jestem mowie ze 22, a ta ze pozazdroscic figury, bo tylko brzucho widać :-D, mile to bylo hihi.

Co do psiaków ja mam suczkę, która w sumie nie wiem czy czuje ze mam w brzuszku niunie, ale od kiedy jestem na L4 to caly czas jak przylepka za mną chodzi, ostatnio tak sie słodko polozyla ze glowe na brzuchu oparla :zawstydzona/y:.
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry