• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

Dzięki Montana, wiem juz co Mnie czeka:)

Ewelina ja nie mam skrupułów żadnych, tym bardziej ze w każdym labo jest kartka na drzwiach, ze ciężarówki bez kolejki. Jesli nie ma takiej kartki, to trzeba zmienić labo. Korzystaj dziewczyno, tym bardziej, ze tam troche posiedzisz.

Ja jestem wyczulona na kolejki. Ostatnio opierniczylam starsza panią, ktora stała przede mną , gdzieś ok. 60 lat, żwawą, sprytna, na chorą i ledwo żywą nie wygladała. A do sklepu weszła Pani z laską dla niewidomych i stoi i czeka. Jak ekspedientka skończyła obsługiwać osobę ta starsza pani sie rzuciła do zakupow, jakby sie paliło. To ja opier papier niczylam, ze jest nieczuła na krzywdę ludzka,nie mówiąc o tym, ze ja stoję z brzuchem za ńią, a ona wystrojona i wypoczęta pierwsza do kolejki. I życzyłem jej, żeby w tramwaju nigdy młodzież jej miejsca nie ustąpiła, szczególnie jak bedzie sie naprawdę złe czuła. Jak sama postępuje tak inni jej robic powinni.
 
reklama
Łucja są dwa rozwiązania - albo transferujesz sama.albo przekazujesz do adopcji. Jeżeli pierwszy wariant odrzucasz to pozostaje tylko jedno rozwiązanie! Nie wyobrażam sobie żeby usmiercic zarodki. Nawet jeżeli będziesz miała świadomość że gdzieś tam chodzą twoje genetyczne dzieci i nie będzie to łatwe to i tak z dwojga złego lepiej żeby te dzieci żyły nawet kosztem takich myśli.
Ja mam jeszcze jednego mrozaczka i po niego wrócę :)

dokładnie ! :tak:
nie wyobrażam sobie zabrania ich z kliniki (z resztą nie wiem czy w ogóle klinika wydaje w takim wypadku :confused: ) Ja kiedyś gina pytałam co w razie jakby mi duzo zapłodnionych jajeczek po stymulacji zostało to mówił, że nie ma takiej opcji, że dostanie je jakaś para z tego samego miasta. Najczęściej maluchy transportują gdzieś w polskę do innej kliniki właśnie żeby później nie było takich sytuacji o jakich Łucja napisałaś.
Ja mam dwójkę dzieci ze świeżynek. Między świeżynkami było jedno crio, które nie zaskoczyło,teraz został mi jeszcze jeden mrożaczek i nie wyobrażam sobie że po niego nie wrócę.Jak mam mieć trójkę dzieci to będę miała ale nie oddam ;-).Pewnie inaczej bym pisała gdybym miała swoją dwójkę i jeszcze z 10 na zimowisku :-p ale w wypadku jak mi jeden został to zaryzykuję i zabiorę go do domku za jakieś 2 lata :tak:
 
Ostatnia edycja:
No ja tez bym nie mogla ich zniszczyc, a mam jednego mrozaka i osiem samych komorek zamrozonych i co do mrozaka to raczej po niego wroce . A osemke oddany dla ludzi ktorzy ich potrzebują. Nie mam z tym problemu .
 
Madziu cudownie ze juz Marcelina jest z Wami, pewnie jutro Was wypuszczą :tak:
Esiek hehe ale fajnie sobie Twoje psiak lezy, mam tą samą rasę i raz mi sie tak polozyla jak u ciebie na zdjęciu, z głowką wlasnie na brzuchu. Taka moja pieszczoszka.
Ewelina kciuki za dobre wyniki krzywej, Faktycznie ta glukoza jest taka ohydna??
Dziś sie zważylam i przez 2 tyg nic nie przytylam, jest 57 kg, w sumie juz 4 kg na plusie. A bylam pewna ze juz 60 dobiję
icon_smile.gif
. Podejrzewam ze to przez stresy odnośnie wyników Zosi, bylam taka zestresowana przez te 2 tyg a jak sie stresuje to nie chce mi sie jesc, ale wiadomo na sile jadlam ;-)...
 
Ostatnia edycja:
Agawa ale pojechalas po kobiecie :) dobrze jej tak , emeryci i renciści ci którzy mają najwiecej czasu zawsze sie pchają!!!!! Wrrrr aż ciśnienie sie podnosi jak sie to pcha aż wlazło na ciebie . Niestety mnie nikt w kolejce nie przepuszcza :P ale tex juz nie przepuszczam jak zawsze , niech sie bujają :)
Musiałam zakupić espumisan na wzdecia bo sa one nie do wytrzymania , jakby zaraz miał pęknàc brzuch :/

Ja mam jeszcze 2 mrozaki i na pewno po nie wrócę , pytanie czy bedą chialy zostać :) oddałam tez 5 nasprogramowych komorek jajowych do adopcji :)
Byłam wczoraj w superpharm i zakypilammpare drobiazgów dla Franusia :) oczywiście sprawdziłam datę ważności najpierw :) powolutku zaczynam kupować wyprawkę :) byłam tez wczoraj po ciuszki , znalazłam na OLX kobitek i miała piękne rzeczy, za wór ciuchów zapłaciłam 55 zł , najbardziej podobają mi sie pajacyki kubus puhtek i tygrysek ;) ImageUploadedByForum BabyBoom1413878686.528295.jpg
 

Załączniki

  • ImageUploadedByForum BabyBoom1413878686.528295.jpg
    ImageUploadedByForum BabyBoom1413878686.528295.jpg
    36,7 KB · Wyświetleń: 110
reklama
Ja nie mam mrozaków ale bede podchodzic do trzeciego podejscia i można w nim zapładniać wszystko... Zapłodnie max 10szt ile zostanie to się okaze, chce miec trojke dzieci wiec mysle ze nic mi nie zostanie a jak zostanie to oddam... A czy z tego beda dzieci u innej pary to tez nie ma pewnosci bo przeciez ivf to nie 100% skutecznosci. Problem niepłodności jest tak duży i nie wyobrażam sobie aby je tak poprostu zniszczyć a inne pary czekaja na maleństwo. Przy podjeciu takiej decyzji trzeba postawic sie po drugiej stronie i pomyslec ze samemu nie da rady wyprodukować sie wlasnych zarodków i wtedy AZ to marzenie.

Montana ja miałam jakąś glukoze cytrynową, mój mąż zapłacił za nią 8,50 i była dobra a też nie lubie takich słodkości, wiec polecam :)

A co do zwierząt to u mnie nie ma róznicy, wszyscy zachowują się tak samo... Zawsze byli pieszczochy i im tak zostało, tylko teraz mnie bardziej denerwują :crazy: jest okres linienia i zamiast odpoczac to walcze z sierscia u psa....
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry