• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

Co Wasi lekarze prowadzacy mówią na picie kawy? Moja powiedziała że mogę nawet i dwie filiżanki dziennie wypijać. Z tą kawą to teraz nawet jak jestem w domu to nie mam wielkiej ochoty, ale najgorzej jak wychodzę na miasto spotkać się z kims.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dziewczyny super pomyśl z tym FB, teraz wiadomo z kim piszemy :-).
Lisska co do kawy to ja nie pytalam lekarza, ale od kiedy sie dowiedzialam ze sie udalo to przeszlam na Inkę, ciężko bylo na początku. Ale przyzwyczailam sie.
 
liska ja w ciąży przerzuciłam się mimo wszystko na inkę ;-)
medalikara nikt stąd nie ucieknie :-) fb jest po to żeby w końcu po tylu postach zobaczyć kto siedzi po drugiej stronie monitora :-p
 
Dzień dobry :-)
chciałabym się dołączyć do wątku. Myślę, że to dobry moment i mam nadzieję, że przyjmiecie mnie do swojego grona :tak:

Krótko o sobie: to było moje pierwsze in vitro, które za pierwszym razem zakończyło sie sukcesem. Jednak ten sukces okupiony był również dużym bólem i cierpieniem ponieważ transfer miałam dzień po pogrzebie mojego kochanego taty, który przegrał z chorobą. Dlatego moja ciąża jest dla mnie szczególnym cudem :-). Miałam wcześniej 6 inseminacji, w tym jedną zakończoną ciążą biochemiczną. Przyczyną niepłodności u nas jest brak żołnierzyków. Aa mam 35 lat.
 
Mysle ze od cZasu do czasu nie zaszkodzi . Na szczęście aż tak bardzo mi jej nie brakuje, ale jak przechodzę ulica i czuje ten zapach świeżo mielonej kawy...to ślinka cieknie.


Aisa79, :-)
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry