Bzibziok kurcze to nie dobrze to może rozwiążą ciążę szybciej przecież teraz to już synek jest bezpieczny to może nie warto go męczyć w małej ilości wód płodowych. No ale to ja tak myślę a lekarzem nie jestem.
Lenka my u dr Iwaniuk jesteśmy od lat, cała moja rodzina łącznie z mamą, teściami, męża siostrą no i oczywiście dziećmi ja jestem zadowolona, przychodnia wiadomo jak to przychodnia zawsze się czeka ale p. dr. jest ok więc malutką też tam zapisałam. Mogłam przepisać się do przychodni w Dobrej bo tu nie ma kolejek ale jednak zostałam tam.
Esiek wiem jak wkurza jak się posta napisze i on znika a już w telefonie jak się męczysz to szok.
A ja właśnie pieprzłam butelkę tommy tipp w kąt, masakra jakaś Marcyśce wylatuje mleko bokami jak się ją odkręca to zostaje w w tym białym mleczko i wylatuje, a ja to chętnie bym ją wykręciła z każdej kropelki bo tak jak położna mówi mleko mamy to skarb i kropelaka zmarnować się nie może.
Powiem Wam że laktacja to męczące zajęcie do uregulowania. Mi cycki produkuję tego mleka mnóstwo Marcysia tego nie zjada i co chwilę muszę siedzieć i się doić, strasznie dużo czasu to zajmuje, no ale trudno nikt nie mówił że będzie lekko

. Fajnie bo zamrożę i będę miała na potem ale czasu zajmuje od groma.