• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

Bziumelka proszę, tylko przypomnij mi jeszcze raz inicjały jak zapiszesz się :)
jedna osoba wisi mi na liście o inicjałach M.P,któraś z was ?? przeoczyłam coś??:-)
https://www.facebook.com/groups/307616456100265/

Bziumelka moja znajoma miała taką sytuację właśnie,że podali jej zzo, zaczęli ciąć, a ona mówi,że czuje bo ją piecze. Wtedy nie ma czasu na doładowanie znieczulenia i dali jej ogólną narkozę. Szkoda bo obudziła się po wszystkim ale czasami tak się zdarza.
Mam nadzieję, że uspali te dziewczyny o których piszesz :szok:nie wyobrażam sobie tego, że dalej cięli, a one płakały z bólu .... :eek: zz resztą nie wiem czy ciągnięcie dalej takiej operacji jest dopuszczalne nawet jak minimalnie mówi się że boli, muszą usypiać, nie?
 
reklama
Elleni dołączyłam tylko tak jak mówiłam z konta męża D.D taki avatar ze słoneczkiem :)

Elleni znam chyba z 3-4 przypadki że bolało dziewczyny ale tylko jeden wiem jak sie zakończył, tej koleżance nic nie dali tylko stała pielęgniarka i ją głakała po głowie. Mówi że wszystko czuła, napewno troche delikatniej ale wszystko, ciecie, wyciaganie, szycie. Lezała i płakała a nic jej nie chcieli dac bo mówili że tak ma być.Nie wiem jaki ma próg bólu bo może czuła tylko dotyk i to już był dla niej duży ból ale i tak wydaje mi się że tak nie powinno być.
 
Cześć

Fasun -
dziękuję. Nie wiem widzisz skąd te mity krążą o tym, że za późno na CC. Myślę że tak jak piszesz w sytuacji zagrożenia czy z ewidentym wskazaniem to zawsze zrobią. Choć moja koleżanka rodziła i wiem, że nie kłamie a odbyło się u niej tak - bardzo chciała rodzinc SN bo ona taka Eko jest i w ogóle miała ciśnienie na to, zaczęła rodzić, dziecko określili na 4k, dali jej "powalczyć" 3h a że nie było postępów to powiedzieli " NIe będziemy tu z Panią dwa dni walczyć bo i tak nie wiadomo czy Pain urodzi takie duże dziecko" - zabrali i zrobili CC....

Madzia - nie przerażaj mnie, mam nadzieje, że tylko Marcelka nie lubi Tommpee Tippie bo ja mam wszystkie butle od nich ;/ A co do laktatora to chyba potwierdzasz regułę dot. Medeli - każdy ją ma i każdy chwali :)

Dziewczyny ze Szczecina ja wybrałam na pediatrę Dr Annę Gilewską ona przyjmuje w przychodni na Mickiewicza, kawałek mam ale ma tak dobre opinie i taki tłok do niej że będę jeździć. Dojeżdża też do domu więc wszystko OK.

Kasik36
- napisała parę dni temu posta z tel i go szlag trafił więc trochę póżno ale napiszę raz jeszcze bo to ważne dla mnie - ja też jestem taką osobą jak Ty na punkcie psów. Bardzo Ci wspólczuje ale cieszę się, że już jest dobrze. Moja sunia też mnie parę lat temu przestraszyła, choć jest wysterylizowana miała guzka, wycięli ale okazało się że ze zbyt małym marginesem i cięli ją jeszcze raz, potem miała 3 cykle chemii... Boże co ja wtedy przeszłam, wstyd się przyznać ale przezywałam to tak samo jak raka mojej kochanej babci. No ja nie potrafię rozróżniać pies/człowiek - dla mnie to idzie w tych samych kategoriach emocji i "kochania". Mąż czasem ma dość choć też ma świra na ich punkcie bo ciągle ten temat psów a nasze to tak traktowałam jak dzieci aż mi się nie raz dostało że przeginam :)
Bardzo chciałam być wolontariuszem w schronisku bo teraz to tylko kupuje karme i koce, czasem organizuje jakieś akcje i to tam wszystko zawoże. Ale chcialam być takim prawdziwym - brać psy na Dom Tymczasowy, chodzić tam i pomagać ale niestety po pierwszej próbie mi podziękowali i powiedzieli że chyba dla mojego dobra lepiej nie - chodziłam tam cały dzień podczas tego wolontariatu i wyłam jak debil, nie mogłam sobie z tym poradzić zupełnie i chyba to zauważyli. Ot taki ze mnie psi-świr. Ale od dziecka tak miałam :D

A my dalej z Gośką nic, leżymy i zbijamy bąki. Trochę rano wstałam i choć pralkę włączylam bo idzie ześwirować. M. dziś ma plan coś przerabiac w łazience a ja znów bede leżakować - zaczynam mieć nadzieję, że do tego czwartku dotrwam :) Gośka dokazuje ale chyba jej b.ciasno już. Ciekawa jestem co Bzibziok napisze o tych wodach, bo ja też mialam mało i sie zastanaiwam ile ona ma mniej że już ją położyli.

Aha - Madzia - to co piszesz o karmieniu to miód na moje uszy :) Mi położna mowi, że budzić co 3h trzeba choćby nie wiem co przez pierwsze 30 dni. Ale jak Wasza nie ma takiego ciśnienia to wniosek jeden - nie trzeba !!! Zobaczymy jak Gośka będzie spać, ale gdyby tak nakarmić o 24.00 i potem dopiero o 5,6 to byłoby pięknie... Oby miała sen po mamie i tacie bo my potrafimy 12stki albo 13stki walnąć :)

Jezu już chyba enty raz edytuje posta bo ciągle mi się coś przypomina - od czwartku biore ten lek na poprawe morfologii a dziś już dwa razy poszła mi krew z nosa... Nie wiem jak to działa :)
 
Ostatnia edycja:
Lilka no to Wasza córeczka miała pierwsze uzależnienie :)

A co do butelek to wydaje mi się ze kazda musi miec kilka sztuk i sprawdzić co dla jej dziecka jest dobre, ja butelek jeszcze nie mam oprócz Aventa co doastałam w Szkole rodzeie, dokupie jeszcze z 2szt innych firm i sprawdzę co bedzie pasować.

A co do CC to otatnio słysze komentarze że coraz wiecej dziewczyn boli, ze znieczulenia dają za słabe... Czują całe krojenie i w ogóe ze aż leżą i płaczą. Nie chce straszyć ale właśnie coraz wiecej takich opini jest, tylko nie powiem po jakim to znieczuleniu.... Też o tym słyszałyście??

Dziewzyny dodajcie linka do tej grupy na fb bo cofam sie i cofam a znaleźć nie moge.
Moja znajoma rodziła drugie dziecko jakos miesiac temu, to była jej druga cesarka. Pierwsza była ok, nic nie czuła, druga juz nie. Zaczęli ciąć a ona zaczęła krzyczeć. Z tego co mowila to dodali wiecej zzo i było ok jak cieli, ale jak zaczęli wyjmować dziecko to wszystko czuła. Sceny jak z horroru. Płakała strasznie. Jedyny plus taki ze bardzo szybko doszła do siebie bo po pierwszym porodzie długo jej nie wracało czucie w nogach.
 
Esiek to my takie same psiary jesteśmy ;-):-D

Bzibziok kciukasy za szybkie rozwiązanie bo przecież już spokojnie możesz rodzić, po mo męczyć synka w małej ilości wód:tak:

Olusia
bidolku Ciebie dzieciaczki wymęczą, mogłyby Cię już oszczędzić i tak jak się urodzą będziesz miała podwójnie tyle obowiązków to chociaż w ciąży mogłabyś się wyspać.
 
Ostatnia edycja:
Esiek - nie wiem jak się przelicza ilość wód, ale AFI mam 9-10 w zależności od pomiaru.
Myślę, że przez weekend niczego się nie dowiem muszę poczekać do poniedziałku na moją panią doktor. To ją pomęczę. Ciąża już donoszona, tylko, że nie mogę naturalnie rodzić, bo szyjka twarda, długa i zamknięta. Więc musieliby zrobić cc.
 
reklama
Ja w nocy nic nie spałam, uśpiłam się o 2 :( wygldam jak zombie
We wtorek mam badanie prenatalne.
Trzeba sie jakos przygotować, w sensie iśc z pelnym pecherzem albo cos takiego?
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry