• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

reklama
Esiek no to przed Tobą 5 dni totalnego lenistwa, chyba że Gosia zdecyduje inaczej
wink2.gif.pagespeed.ce.fmosKM3Vqe.gif
super ze wracasz do domku.. pewnie lepiej lezec w domu niz na patologii... :tak: naciesz sie teraz wolnoscia.... :) i wyspij sie na zapas...
 
Infinity dziękuję Ci bardzo pocieszyłaś mnie. Miejmy nadzieję, że ciąża będzie donoszona, ale zawsze jest jakiś strach... i tak całą ciążę. Biorę narazie tylko żelazo i zestaw witamin Falvit mama. Pogadam w przyszłym tyg z lekarzem prowadzacym niech decyduje co dalej, chociaż nastawiam się już na cc. Ja też nie miałam żadnych krwawień podczas ciąży wiec trzeba być dobrej myśli. Idę na szkołe rodzenia -dzisiaj mam drugie spotkanie, na pierwszym była pierwsza kapiel zobaczymy co dzisiaj ;) Pojadę wcześniej to zajadę kupić coś dla synka, aby nie musiał chodzić w sukienkach :)
 
Syllkaa witaminki w takich sytuacjach jak najbardziej warto brać, nawet moja dr. która standardowo nie zaleca kazała nimi podkarmiać nimi małą ;-) Trzeba też kontrolować ciśnienie bo czasami te przepływy czy odrobinę wolniejszy wzrost może się również z tym wiązać - mi trochę skakało ciśnienie i odkąd biorę dwa razy dziennie małą dawkę leków na zbicie mała rośnie super choć oczywiście trudno na 100% powiedzieć czy to pomogło bo zaczęłam w tym samym czasie stosować się do innych wskazówek (leżenie 30 minut po każdym posiłku, posiłki regularne co 2-3h, dużo odpoczynku itd.).
I trzeba być dobrej myśli bo nastawienie naprawdę dużo zmienia :tak:
 
Termin mam na 11 marca. Myślimy nad imieniem dla synka-mi się podoba Wojtuś albo Kuba ale nie mąż jeszcze nie jest zdecydowany.
Kopniaczki synka czuje codziennie -przeważnie rano i wieczorem, ale jak leżę w ciągu dnia t tez go czuję. Mąż też dostał już dwa razy kopniaka i raz w ucho - bo chciał podsłuchać co tam słychać w brzuszku :)
Montana niby płećnie jest ważna - dla mnie jest ważne aby donosić ciążę. Trochę się nastawiłam ze miała być Natalka,no ale cóż -aby było zdrowe.
Czytałam, że przez tętnice maciczne karmione jest dziecko. Nie wiem ile ma teraz cm ale 320gram, to nie jest chyba źle...
Witaj! Moj na tym etapie ważył 330 g.
 
hej:)
jeśli dobrze pamiętam to wrześniowe dzieciątka były przenoszone w większości...wychodzi na to że listopadowe się pchają szybciej na świat - może chcą jeszcze z pogody pięknej skorzystać:)
w sumie nie miałabym przeciwko nic jak by mój Janek też nie czekał aż do 27... tak za jakieś dwa tygodnie też już mógłby się pojawić po tej stronie:)
pozdrawiam
 
Jestem już w domu więc piszę na spokojnie.

Bzibziok - cieszę się, że jeszcze w dwupaku i nie ma żadnej nagłej akcji, to wcale nie jest dobre.

Syllkka - witamy.

Infinity - mocno trzymam kciuki za Twoją wizytę i czekam na relację.

Dzisiejszy dzien to dla mnie masakra, wstałam rano bo mialam jechac oddac krew i mocz do badania, patrzę a cała wkładka w krwi takiej jasnej. Od razu na IP tam Pani połozna mnie wziela od razu i pierwsze co - proszę pokazac ta wkladke ...Myslalam, ze padne - spotkalyscie sie z czyms takim? Mowie ze od razu zmienilam, mam nową. A ona do mnie ze wkladek sie nie wrzuca tylko w takiej przyjezdza i pokazuje -no sorry, lekko to upoakzajace i ja sobie tego nie wyobrazam co jej powiedzialam ale zadowolona nie byla. Zbadala tetno malej i zadzwonila na oddzial - co robic ze mna, oni ze to poradni patologi ciazy na badanie, ktg i tam zadecyduja. W miedzyczasie dzwonilam do mojego gina ale nie odbieral wiec zostawilam mu sms. W poradni bylismy od 10 do 14.30 ..... jeden wielki balagan, jakas lekarka zrobila mi badanie i usg - niby wszystko wedlug niej ok ale jest rozwarcie prawie 2cm, plamienie nie wiadomo skad wiec pewnie od rozwierania szyjki... Potem kolejne czekanie na ktg - ktg bez zadnych skurczy. W miedzyczasie przyszedl gin, zobaczyl co i jak no i decyzja - albo kladzie mnie na patologie ale CC i tak nie zrobia teraz, albo do domu i CC w poniedzialek. A w domu jakby cokolwiek sie dzialo dzwonic. Zdecydowalam sie wrocic, chyba troche pod wplywem tego ze siedzialam w tej poradni 4 godziny i sie nasluhchlam juz tyle ze jakbym miala na tej patologi lezec to bym ze stersu urodzila w godzine chyba.... Takze znow lezakujemy z Goska no ale wazne ze jest juz wyznaczona data to moze latwiej bedzie czekac. CC bede miala w 37t i 5 dniu...chyba nie jest zle, choc mam taki troche żal że nie moge jej donośić :(

No i najlepsze ze na tej wkladce na IP nic nie mialam. Wyszlismy o 14.30 pojechalismy na obiad, ja do WC a tam znowu..... Bede wieczorem dzwonic jeszcze raz do gina....
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry