hej
dziewczyny tak się trochę martwię... brzuch mi się twardy robi od jakiegoś czasu - w weekend zwalałam na to że trochę gości i na nogach cały czas prawie, ale dziś większy już relaks - większość czasu na kanapie i tak samo - przez większą część dnia twardy brzuch... nic nie boli na szczęście, Janek daje znaki że wszystko o k i kopie co jakiś czas po żebrach... niby wszędzie się czyta i słyszy o skurczach przygotowujących, ale nie wiem czy nie za często jest twardy...
poradzicie coś?
do gina dzwoniłam, na razie nie odbiera - podejrzewam że ma dyżur w szpitalu a teraz pora obchodu, zwykle oddzwania jak już ma czas więc czekam, ale może któraś z was coś mi w między czasie odpisze...