• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

reklama
Montana, Bziumelka nie wydaje mi się, że posiadanie dziecka dyskwalifikowałoby kolejne stymulacje. U mnie druga in vitro było z rządówki (pierwsze nie) i w żaden sposób posiadanie już jednego dziecka z in vitro nie dyskwalifikowało nas.
Myślę, że to tak nie działa bo gdyby działało to my byśmy nie dostali się do programu.
 
Elleni ja tez mysle ze to nie dyskwalfikuje bo juz kiedys gdzies slyszalam rozmowe na ten temat, tylko wiesz moze cos zmienili w miedzy czasie. A lekarze maja czesto rozne dziwne informacje.

Syllka obyś wyszła bo te Szpitale dołują:-(

Anulla ja byłam pewna ze moje dziecko śpi bo nie fikała koziołków i jej nie czułam, zreszta sniadanie jadłam o 7mej rano, pozniej tylko banana i po 14tej zadne jedzenie jej nie uaktywniło. A ja glupia myslałam tylko o tych skurczach, przez te moje ostatnie przygody nawet nie probowałam jej ozywic tzn choc troche inaczej sie ułożyć lub popukac w brzuch. W szpitalu tez zrobili mi raz jak mala spała i kazali cos zjesc inaczej sie ulozyc i odrazu bylo lepiej. A wykres poprostu był taki neutralny i nic nie dało się ocenic, a mam wrazenie ze ci moi lekarze w Szpitalu to za szybko wystawiaja te skierowania na oddzial, bo kilka tygodni temu jak dwa pomiary cisnienia w przeciagu 5minut byly zle to tez odrazu skierowanie do szpitala na ktore nie poszłam, bo juz nigdy nie wzrosło tak cisnienie jak u nich. Jutro najwyzej pojde gdzies jeszcze prywatnie na ktg. No i na usg zobaczymy co tam słychac.
 
Bziumelka być może ale jednak mam nadzieję, że nie bo wielu osobom odbierze szanse na kolejne dziecko. Co za różnica czy to starania o pierwsze czy kolejne ? moim zdaniem nie powinno to dyskwalifikować bo nic raczej to by nie zmieniło, nooo może kolejkę w klinice ale ja i tak wychodzę z założenia, że na każdego przyjdzie czas ;-)
 
...i niestety jeszcze zostaje w szpitalu pytalam czy wyjde jutro to powiedział dr ze zobaczymy moze jutro a moze jeszczw do konca tyg mnie zostawi,choc juz nie plamilam,delikatnie tylko przy porannym skaniu jakies oplawy ale tylko tyci,tyci... czulam ze jak sie nastawię psychicznie to nie wyjde juz teraz mi to zwisa kiedy wyjde... jestem zla no ale coz poradzic...
 
My po usg Sonia nadal Sonia, waży 2400gram i co najwazniejsze jest ułożona główkowo czyli można rodzić SN:-):-)

Wszystkie parametry 2tygodnie do przodu ale to tak jak ostatnio termin na 10styczen. Serduszko tez ladnie bije.
 
reklama
Syllka, to musisz zeby zacisnąć i spokojnie poczekać. Najlepiej w domu to wiadomo...

Liskka, fajne te lampki ;)

Bziumelka, ale duża kobietka ;)

Mi dzisiaj się śniło że urodziłam wcześniej... mała ważyła 2400 a ja nie miałam nic przygotowanie. Ubranka nie wyprace ani pościel ani nawet torba nie spakowana - szok! Oby to nie była jakaś wróżba.
A to zapewne przez to że męża znajomy z pracy opowiadał że jego żoną urodziła 2 tyg temu a termin miała tak jak ja na 19.01! Maluszek jest w szpitalu nadal i waży 1,5 kg. Zapewnia przez to taki film mi się wkręcił i stąd ten sen...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry