piękne brzuszki macie dziewczyny
Agawaa, współczuję remontu. Najgorsze sprzątanie i układanie wszystkich rzeczy. My sprzątaliśmy pokój dla dziecka, bo mieliśmy tam składowisko wszystkich niepotrzebnych rzeczy i takich, których nie mieliśmy gdzie upchnąć. Coś strasznego to było, ale na szczęście już za nami
Bziumelka, ja nie szalałam z wózkiem, a mąż szczęśliwy, że nareszcie nie będzie musiał ich oglądać, bo im bardziej się zagłębiałam w sprawy techniczne, tym mniej wiedziałam i oszaleć można było. A nawet kolor nie był dla mnie najważniejszy i stwierdziliśmy, że wolimy wydać kasę na dziecko, ubranka, itp a kupić wózek używany. A i tak fotelik trzeba będzie już kupić nowy, ale to za jakiś czas

Raczej nie zdecydujemy się na drugie dziecko, bo naturalnie nie mamy żadnych szans. A do programu już się nie załapię. Jeśli po cc trzeba 2 lata czekać, to program się skończy. A jeśli będzie kolejny, to na pewno z innymi wymaganiami, a moje amh pewnie sięga dna. A na prywatne in vitro nas nie stać, więc raczej zostaniemy przy 1 dziecku. No i z dwójką byśmy w mieszkaniu się nie pomieścili

Ale zobaczymy co nam los przyniesie. Może zdecydujemy się na drugie na adopcję. Narazie nie myślę o tym
