• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

Aisa oszczedzaj sie kobieto, sama jezdzisz do lekarza autem czy jak?

Kiedys Wam pisalam, ze namowilam znajoma na Bialystok bo podchodzila 2 razy w Invimedzie i sie nie udalo a przekroczyla juz 40-tke i miala bardzo niska rezerwe jajnikowa, chyba cos okolo 0,2. Dalam jej wszystkie namiary i 2 dni pozniej juz tam pojechala. Zdecydowala sie na adopcje komorek, udalo sie przy pierwszym podejsciu, zaszla w ciaze blizniacza. Dzisiaj sie dowiedzialam, ze wlasnie wyszla z dziewczynkami do domu :) Miala transfer chyba 2 tygodnie po mnie. Moge powiedziec, ze troche dzieki mnie tak szybko jej sie to udalo :)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Niestety sama i do tego dwoma autobusami. Nie miałam z kim jechać, mąż w pracy. Szłam sobie wolno, bez pośpiechu, w autobusie siedziałam, no ale już nie dam rady :-(
 
GizaS, gratulacje dziewczynki :)

Smerfeta, czuję się strasznie, dzięki ze pytasz. Nawet nie będę opisywać. Całe szczęście z małą wszystko w porządku. Pytałaś jak ma na imię - ma na imię Helena :)
 
reklama
Olusia będzie dobrze. Nareszcie maluchy będą już z Tobą ;-)

Aisa,
no już nie ten czas żeby wybierać się na takie wycieczki. Ja też nie mogę za długo chodzić, siedzieć i stać, bo mnie brzuch boli i twardnieje. A to już 8 miesiąc, więc pora chyba odpuścić.

Kasik,
gratuluję koleżance. Takie historie dają nadzieje, że się udaje nawet w przypadku osób z baardzo niską rezerwą jajnikową. I od razu bliźniaki, fajnie :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry