Czesia357
Fanka BB :)
Ja i bez tego byłamwiem mnie tez , ale moze takie uroki ciazy ze jestesmy walecznymi samicamiobroncami dzieci
![]()
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Ja i bez tego byłamwiem mnie tez , ale moze takie uroki ciazy ze jestesmy walecznymi samicamiobroncami dzieci
![]()
Kurka żebym ja tu miała kogoś znajomego to jeszcze a tu dupa. M mnie ściągnął do siebie, zabronił pracować i siedzę jak ten wół. Macie jakiś może pomysł jak znaleźć kogoś do zapoznania na realu ?
akurat twój post nie zapadl mi w pamięchej dziewczyny
Pisanka podała mi ten link, więc jestem.
Przepraszam, jeśli ktoś się poczuł urażony moimi postami na tamtym wątku.
Piszecie, że tam jest temat wałkowany... ale tu też jest...
i naprawdę Czesiu, jak przeczytasz jeszcze raz, ze zrozumieniem, to zobaczysz, że tam nikt nikogo nie wyrzucał...
Po prostu chodziło o to, że temat starań praktycznie wymarł, dziewczyny poodchodziły, bo im ciężko...i ja, mimo że kończę 18.tydzień ciąży jestem w stanie je zrozumieć. Naprawdę wielokrotnie czytałam wpisy i wyłam... wtedy kiedy innym się udawało, a mi wciąż nie...
i to nie jest tak, że ktoś ma pretensje, że nam się udało... po prostu moim zdaniem, powinnyśmy być większym wsparciem dla dziewczyn, które dalej przechodzą traumę, jaką jest brak ciąży... mimo wszystko my jesteśmy już po tej jaśniejszej stroniei wiem, że się martwicie, stresujecie, itd. Uwierzcie mi, nie śpię po nocach, bo zastanawiam się, czy moje dzieci żyją. Ale nie będę o tym pisać codziennie na tamtym wątku, bo wiem, że są kobiety, które oddałyby 10 lat swojego życia, żeby być na takim etapie jak ja...chodziło tylko o to, żeby tamten wątek nie stał się jedynie ciążowym... ja tak to zrozumiałam.
I napisałam tamten post tylko dlatego, że było mi bardzo przykro, że kilka dziewczyn zdecydowało się odejść...
Dziewczyny, nie chcę się z nikim kłócić..
i właściwie to czemu nie może być po prostu dwóch wątków ? tu można rozpisywać się na temat wymiotów, zaparć i innych dolegliwości ciążowych a tam możemy wspierać dziewczyny które dalej walczą
Mimo wszystko, my jesteśmy w lepszej sytuacji...
ja i tak z M sie nie widziałam od stycznia....no dobra w świeta w klinice, ale wtedy przy podejsciu do in-vitro nie mozna było nic wiec pol roku wytrzymałam i wytrzymam kolejne, ale powiem wam że libido mi skoczyło po lekach![]()
a jakie po transferze miałam sny....ooooW ciąży libido się podnosi i bez leków![]()
ja lubelskieMogę zapytac, jeśli to nie tajemnica skąd jesteście?
Może któraś z Trójmiasta???![]()
Ja tez sie melduje na nowym(starym)temacie bo wlasnie sie zorietowalam ze na temacie kto po in vitro ciezarowki sa niezbyt mile widziane.Tylko ze mnie totalnie slaba pisarka, ja to raczej czytelniczka jestem dobra.
Dziewczyny te w wysokich ciazach albo majace juz dzieci mam do was pytanie, ktore meczy mnie od ponad tygodnia.Kiedy poczulyscie pierwsze ruchy.?Ja jestem w 17tygodniu i 2 dniu ciazy blizniaczej i nie czuje kompletnie nic.Zaczynam swirowac, u gina bylam 1,5 tygodnia temu i zostalo jeszcze dobry tydzien do nastepnej wizyty.Kurcze tak sie boje czy wsxysko w porzadku z maluchami?Czy to normalne ze jeszcze nic nie czuje?To moja druga ciaza, pierwsza zakonczyla sie tragicznie, dziecko urodxilo sie niezywe w 40 tygodniu, tylko zaznacze ze to bylo prawie 16 lat temu.Dlatego nie wiem czy mam ta ciaze traktowac jako druga czy po takim czaseie raczej jako pierwsza pod wzgledem ruchow?
i wiesz juz kiedy rodzisz? czy ty naturalnie czy moze cesarka czy jakies inne wyjscie ?Mogę zapytac, jeśli to nie tajemnica skąd jesteście?
Może któraś z Trójmiasta???![]()