Przepraszam ze tylko o sobie ale chciałam wam dać znać
U nas sie tydzien zaczął nieciekawie. Wczoraj w nocy odeszły mi wody. Chlusnęło konkretnie i lało sie przez kilka godzin. Rozwarcie nadal na 2cm i bardzo niewielkie skurcze, ktore wyciszyli.
Mały zmienił pozycje i z posladkowej jest ułożony główką w dół, wiec czekają na naturalny poród.
Mowia, że dziecko i mój organizm produkuje własne wody i że tak można jeszcze chodzic nawet kilka tygodni o czym w zyciu nie miałam pojęcia. Dają mi antybiotyk dożylnie żeby uniknąć infekcji, bo teraz jest najważniejsze.
Nadal mam chodzic i spacerować absolutnie nie leżeć cały czas. A wody juz bedą mi sie sączyć do konca.
Boje sie bardzo mimo, że wiem że jestem w dobrych rekach
Czesia cholerka rozpakuj sie szybko jak chcesz byc pierwsza!!!!!!