Wczoraj położna ze szkoły rodzenia mówiła, że nie ma żadnych przeciwwskazań do kupowania używanego laktatora, bo każdą część można wyparzyć.
Czy na Was siedzenie w domu też tak depresyjnie działa? Mi to ostatnio zupełnie nie służy, tylko czarne myśli przychodzą mi do głowy i głupieję :-/
W sobotę robiłam kilka zamówień przez internet, za wszystko od razu płaciłam. Torba do wózka dziś już przyszła, rożek jest już na sortowani poczty, powinien być jutro, a Makaszka dziś łaskawie przysłała maila, że zaksięgowali przelew i wyślą zamówienie. Albo mają tam bajzel, albo nie zależy im na klientach. Mam tylko nadzieję, że będę zadowolona z tych kocyków.